#lFLMw
Pewnego razu robiłem łazienkę, spytałem, czy mogę fotografować. Byłem zdumiony, bo państwo zleceniodawcy wręcz nalegali na zrobienie bardzo dokładnych zdjęć i dokumentacji całego remontu łazienki.
Minęło kilka tygodni, weszła na rynek nowa firma budowlana zajmująca się tylko łazienkami. Wchodzę na stronę, by wybadać konkurencję, a tu ku mojemu zdziwieniu ukazują się... moje zdjęcia wykonanej pracy z pełną dokumentacją. Zawał na miejscu.
Po dochodzeniu okazuje się, że syn tych państwa założył firmę budowlaną, ale nie ma zleceń, więc trzeba się wybić na czyimś grzbiecie.
No cóż, powodzenia życzę na start!!
Ja bym to zgłosiła na policję - masz prawa autorskie do tych zdjęć i jeśli je masz na swojej karcie pamięci albo dysku to jestem pewna, że da się udowodnić, że były zrobione przez Ciebie.
Dokładnie.
Z konkurencją się walczy i trzeba ich wygryźć, bo oni zrobią to z tobą.
Wrzuć na Wikipedia Commons, i wpisz siebie i swoją firmę jako autora. Każdy weryfikujący zdjęcia dostanie przeknujący dowód, że zdjęcia są z twojej pracy, bo wyszukiwarki zdjęć często dają Wikipedii fory
Na Twoim miejscu coś bym z tym zrobił, choćby dla niewinnych ludzi. Wyobraź sobie że ktoś szuka fachowców, nikt ze znajomych nie ma kogo polecić. Znajduje firmę w necie, wygląda profesjonalnie. Strona internetowa, ładne zdjęcia. A przychodzą partacze.
albo na wykop i wiochę. troche ludzi to czyta i się poznają. Poza tym po pierwszych fuszerkach opinia go zniszczy. Karma wraca ....