#l8aTq
Pewnego jakże pięknego, lecz mało słonecznego dnia, na zajęciach dodatkowych z chemii, którą uwielbiam, ujrzałam dziewczynkę. Rok młodsza, jak wszyscy na tych zajęciach (ja jako jedyna jestem z drugiej klasy, bo robię za prawą rękę pani). Włosy w takim samym kolorze blondu wpadającego w brąz, długości podobnej, z przedziałkiem w tym samym miejscu, okulary w podobnej barwie, tyle że z innymi końcówkami uszek, buzia podobna, też lubi chemię... Wzięli nas po prostu za siostry!
Co lepsze, nawet imię miała takie same.
Jednak najlepszy był mój przyjaciel. Po usłyszeniu tej informacji, gdy tylko ją spotkaliśmy (dziesięć minut później), podszedł, obejrzał, porównał i na koniec poklepał ją po głowie ze słowami:
- Może i bardzo do ciebie podobna, ale ładniejsza.
Jestem drugoklasistką, kocham Chemie, chodze z tego przedmiotu na dodatkowe zajęcia, noszę okulary, przedziałek na włosach i z twojego opisuje rożnie się odcieniem, bo mam jasny blond O.o
O matko, kolejny bliźniak
Na przyjaciela zawsze można liczyć :-)
Moja koleżanka ma sobowtóra, są identyczne, mają tak samo na nazwisko i słuchają tej samej muzyki, ale spokrewnione nie są.
Nie ma to jak szczery przyjaciel
Spytaj rodziców. Przypadek?
Czyli która jest ładniejsza, bo się pogubiłem?
Ta młodsza.
a biedny przyjaciel w friendzone
Przyjaciele najlepsi