#l1J2y

Był rok 2002, sylwester. Mała 5-letnia ja poszłam z tatą na imprezę organizowaną przez sąsiadów. Było tam dużo znajomych moich rodziców, a także ich dzieci, więc biegałam sobie z koleżankami czekając na północ i fajerwerki, mój tata oczywiście zagadany, jednak co chwilę patrzył czy jestem gdzieś niedaleko niego.

Pamiętam z tego dnia tylko to, że w pewnym momencie podeszła do mnie jakaś kobieta, nie znałam jej. Pani wzięła mnie na ręce i powiedziała mi, że teraz to ona będzie moją mamą, po czym najzwyczajniej w świecie ze mną odeszła. Na całe szczęście tata od razu zorientował się, że mnie nie ma, zaczął mnie szukać- i znalazł.

Rodzice opowiadali, że kobieta nie potrafiła tego wytłumaczyć, a mało tego - nie chciała mnie oddać mojemu tacie, mówiąc mu, że teraz jestem jej. Skończyło się na tym, że tata musiał dosłownie wyrwać mnie tej kobiecie z rąk. Nie wezwał policji.
Później okazało się, że kobieta mieszkała na ulicy wyżej i jakiś czas przed tym zdarzeniem umarło jej dziecko.
Dziękuję Bogu za reakcję taty, bo nie wiadomo, jak by ta sytuacja się skończyła.
17o6 Odpowiedz

Utrata dziecka to najgorsze, co można w życiu przeżyć. Nic dziwnego, że po czymś takim psychika siada..

janiemoge111 Odpowiedz

Mój mąż miał 4 latka jak poszedł z tatą do sklepu. To były takie czasy, że tatuśkowi popijali piwko na starówce, a dziecko dostało pepsi colę i był spokój. W pewnym momencie jakaś cyganka go złapała za rękę i zaczęła wlec ulicą. Zaczął się wydzierać dzięki czemu teść zdążył ich dogonić i zabrać dziecko. Baba tłumaczyła się tym, że miał bardzo ładne oczy i musiała go zabrać.

nata Odpowiedz

Pewnie była chora psychicznie. Gdyby tata zawiadomił policję, pewnie byłaby zmuszona do leczenia. Powinien to zrobić.

ChybaPeklaGumka Odpowiedz

Ta kobieta chyba miła traume po śmierci dziecka. A może Ty byłaś do niego podpodbna.

zuzaab Odpowiedz

Przeraża mnie psychika niektórych ludzi..

DwaCzekolady Odpowiedz

Moja siostrę jak miała moze z 3/4 lata porwała kobieta . Sytuacja wygladała tak , ze nasza babcia była z siostra na spacerze połączonym z zakupami . Mała trzymała kamień i babcia powiedziała ze ma go wyrzucić bo do sklepu nie wolno , lecz ta sie uparła i wolała poczekać przed sklepem jak pozbyć sie kamienia . Babcia weszła na chwile a gdy wyszła siostry juz nie było . Jak można sie domyślić musialy byc obserwowane . Rodzice jAk sie dowiedzieli zaczęli poszukiwania : cała policja postawiona na nogi , mama chwytała sie nawet wróżek a dziadek i mało babci za to nie zabił . Po jakimś czasie okazało sie ze kobieta sama oddała dziecko , bo siostra była bezglutenowcrm i praktycznie lista rzeczy do jedzenia była na prawdę krótka a ona nie wiedziała co sie dzieje . Jak sie okazało jej córeczka zgineła w wypadku i ona myślała ze to jej dziecko . Za wszelka cenę chciała mieć córeczkę z powrotem . I co ? Mimo choroby siostry i z trudnościami z nią związanymi jakie mieli rodzice by zapewnić jej normalne zycie , cieszyli sie ze była chora , bo dzięki temu dosyć szybko ja odzyskali .

zarowka Odpowiedz

Może nie na temat, ale czy tylko ja się poczułam jak skamieliny czytając początek?

FaWKulce

Nie tylko Ty, a jestem 94 rocznik. :p

malinowastar Odpowiedz

Takich powinni w psychiatryku zamykać... Współczuję jej, ale jest niebezpieczna dla otoczenia (lub była).

niezobowiazujacy Odpowiedz

Tata, Twój Anioł Stróż.

niezobowiazujacy Odpowiedz

To Twój Anioł Stróż. Poszedł by za Tobą w ogień.

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie