Raz w życiu oberwałem z "dyńki" między oczy. Średnie uczucie. Czy gdybym oberwał podkową, byłbym szczęśliwszy? Wątpię.
Zakładanie, że przedmioty wpływają na ludzki los z samego tytułu ich istnienia, to dziecinada.
upadlygzyms
Jak najbardziej wpływają, jeśli uderzają wystarczająco mocno.
Jak ta podkowa nie była przytwierdzona do końskiego kopyta to możesz mówić o szczęściu.
Zależy od okoliczności, w jakich to miało miejsce.
Raz w życiu oberwałem z "dyńki" między oczy. Średnie uczucie. Czy gdybym oberwał podkową, byłbym szczęśliwszy? Wątpię.
Zakładanie, że przedmioty wpływają na ludzki los z samego tytułu ich istnienia, to dziecinada.
Jak najbardziej wpływają, jeśli uderzają wystarczająco mocno.