#kigU5
Przez długie lata życia nie wiedziałem o tym, że dokonano na mnie korekty (?) płci, ponieważ urodziłem się z podwójnymi narządami. Musiałem brać leki na coś, o czym mi mówiono, że to jakaś tam choroba.
Nie, nie jestem transem. Dawniej myślałem, że urodziłem się jako kobieta i zachciało mi się być facetem, ale nie. Ja JESTEM facetem. Chciałbym mieć ciało, z którym się utożsamiam od dawna. Nic dziwnego, prawda? I odciąć się od rodziny, która tak długo mnie okłamywała i nic sobie z tego nie robiła.
Właśnie na tvn7 leci odcinek Dr. House, o dziecku, które również urodziło się obojnakiem i rodzice zdecydowali o zachowaniu męskich narządów.
Też to oglądałam 😊
I ja ;) Z tego, co kojarzę, to przy obojniactwie robi się tak, że się czeka do któregoś tam roku życia (3? 4?) I patrzy, jakie preferencje dziecko ujawnia, czym się woli bawić itd. i na tej podstawie się decyduje. Autorowi wyznania bardzo współczuję. Zdecydowano niestety źle...
Zna ktoś może numer tego odcinka? Chętnie bym obejrzała 😉
DaenerysTargaryen sezon 5 odcinek 16
MamKopytka niestety ale tak się nie robi. Lekarze okaleczają dzieci (zazwyczaj na podstawie chromosomów) i czasem zdażają się błedy (jak w przypadku autora)
Możliwe, nie sprzeczam się, choć na bank gdzieś o tym słyszałam (chyba na studiach, ale wiadomo jak to jest z tą wiedzą ze studiów ;)). Byłby to jednak bardziej ludzki sposób niż to, o czym piszesz
Ile masz lat? Jeśli niedawno wkroczyłeś bądź wkraczasz w dorosłość yo poniekąd rozumiem twoich rodziców że zwlekali z powiedzeniem ci prawdy. Nie chcieli mieszać w głowie dziecku poza tym przyznaj że to raczej niecodzienna i dość trudna sytuacja.
Widzisz - tp jest choroba. Konkretniej wada rozwojowa polegająca na dodatkowym genie odpowiedzialnym za płeć. Przykładowo - Kobieta ma genotyp XX, Facet XY - ty masz XXY.
To się nazywa hermafrodytyzm - obojnactwo.
Podstawowa sprawa polega tu na tym, że w momencie gdy dochodzi do obojnactwa - jedna płeć jest dominująca. Oznacza to, że narządy należące do tej drugiej płci są szczątkowe i pozbawione prawidłowych funkcji. Czyli np. mgłeś mieć pełen komplet żeńskich narządów płciowych wewnętrznych i zewnętrznych + dodatkowo jądra w jamie brzusznej, czy szcątkowego penisa wystającego z pochwy (tak, coś takiego też bywa). Zostawienie tych szcatkowych narządów byłoby błędem. Nie tylko nie spełniają żadnej funkcji, ale dodatkowo prowadzą często do zaburzeń hormonalnych i mają BARDZO duże tendencje do nowotworzenia się .
Dlatego moim zdaniem rodzice dzieci hermafrodyt nie powinny uznawać, że takie dziecko to prezent i sobie mogą wybrać czy chcą chłopca czy dziewczynkę. Psychiki nie oszukają
Powinni zostawić dziecko jako obojnaka aż do dorosłości. To z pewnościa ułatwiłoby mu kontakty z rówieśnikami.
Feniks06 dzieci nie są chamskie z natury. Zachowanie jest wyuczone. Oczywiście, nie tylko rodzice maja wpływ na wychowanie, ale jednak niektórzy powinni bardziej reagować na to co ich dzieci robią, miast zwalać na "bo to dziecko".
Zostawienie obojniactwa do pełnoletności też ma swoje negatywy, choćby trudniejsze uregulowanie płci.
Mimo wszystko łatwiej jest przejść przez okres dojrzewania z docinkami, niż wiedzieć, że korekta płci jest bliska niemożliwemu (np kobieta nie zostanie sprawnym mężczyzną. Jej członek nie będzie funkcjonował jak powinien).
Pormp dzieci może i nie są chamskie z natury. Choć jednak potrafią być wobec siebie okrutne i nie uważam by to była tylko kwestia wychowania. W grupie gdzie dzieci rywalizują ze sobą zawsze zdarzą się jakieś "faule". No ale to w sumie mało istotne w tym kontekście bo to, że nastolatek może mieć problemy w kontaktach z rówieśnikami z powodu obojnactwa to nie jest kwestia chamstwa.
Nie wiem jakiej jesteś płci a z wypowiedzi ani z nicka nie mogę tego wywnioskować więc załóżmy, że będę się do Ciebie zwracał per Agata. Więc wyobraź sobie, że do Agaty podbija Marek. Marek zaprasza ją na randkę, jedną, drugą, trzecią... iskrzy, do czegoś dochodzi i Agata się orientuje, że Marek oprócz mikro penisa ma jeszcze bonus w postaci waginy. Nie wmawiaj mi błagam, że przeszłabyś nad tym do porządku dziennego jakby to było coś tak naturalnego jak oddychanie. Inna sprawa, że żadna ilość poklepywania po plecach czy sympatii i empatii nie zmienią tego, że nastolatek nie będzie się czuł pewny siebie bo będzie wiedział, że coś u niego poszło nie tak i jest "inny". Dziewczyny potrafią mieć mega problemy psychiczne z seksem bo mają za małe albo za duże piersi albo za małe/za duże wargi sromowe. Faceci mają kompleksy na punkcie wielkości czy kształtu penisa. Naturalne jest zatem, że jeszcze większe kompleksy pewnie będzie miał ktoś kto nie dość, że ma mikro penisa to jeszcze do tego waginę. Nie widzę, wielu możliwości by ten fakt nie utrudniał kontaktów z rówieśnikami, sympatiami itd. To nie tylko rozchodzi się o to, że nie wiem.... koledzy go wyśmieją. To nie chodzi o docinki. A przynajmniej nie tylko. Większość osób w wieku dojrzewającym chce być akceptowana. Brak tej akceptacji, której mogą doświadczać może się objawiać na wielu innych płaszczyznach.
Może rodzina cię wcale nie okłamywała, tylko sami nie wiedzieli i lekarz się pomylił, określając płeć. Wiem, że to się zdarza, bo obejrzałam kiedyś taki odcinek "Na dobre i na złe" :D
Wtedy nie przyjmowałby leków. Zreszta napisał, ze dokonano na nim korekty płci.
No cóż, nie znam się tak jak doktor Sambor.
"Wiem, że to się zdarza, bo obejrzałam kiedyś taki odcinek "Na dobre i na złe" :D"
padłem xD
Furiatka, Sambora już nie ma.
nata, ja już od bardzo dawna tego nie oglądam, a ten odcinek był wiele lat temu...
To nie jest przecież jasna sprawa, że rodzice cię oszukali. Byłeś obojniakiem, więc rodzice musieli podjąć decyzję, w którą stronę cię "zrobić". Na pewno nie był to prosty wybór.
Można zostawić oba dopóki dziecko samo nie zdecyduje.
No i to jest właśnie dowód, że ludzki mózg zna własną płeć niezależnie od ciała, które ma. Urodziłeś się z podwójnymi narządami (ciekawe, w jakim stopniu? W większości przypadków, któreś są niewykształcone do końca), jedne z nich ci usunięto, a ty i tak wiesz, że jesteś facetem.
Dawniej coś takiego było na porządku dziennym, rodzina wybierała płeć, i ta dam, mieli syna/córkę... chore, ale nie patrzono na ludzką seksualność tak, jak dziś, wszystko trzeba było normować, czego efekt był właśnie taki - 50% szans, że się trafi w prawidłową płeć dziecka.
Na yt widziałam filmik osoby intersex, której usunięto operacyjnie CAŁĄ łechtaczkę, bo była za długa i nie wyglądała na kobiecy organ. Co ci lekarze mieli w głowach, jak można było na to pozwolić?
Nie wiń rodziców, stanęli przed niemożliwym wyborem- decyzją o Twojej płci. Ukrywali, bo nie chcieli mieszać Ci w głowie. Powiedz mi, co Ty byś zrobił z takim dzieckiem? I czy naprawdę dobre byłoby poznanie prawdy. Rodzice są tylko zwykłymi ludźmi, musieli podjąć jakąś decyzję i plan, którego musieli się trzymać. Myślę, że bali się namieszania Tobie w głowie. Nie rań ich, uważam, że nie chcieli Cię krzywdzić
Odcinek Dr. Housa ale na odwrót :)
Dawno temu też byłem facetem uwięzionym w ciele kobiety.
Potem się urodziłem i wszystko wróciło do normy.