#kZpxK

Jak byłam małym dzieckiem wraz z tatą i wujkiem wybraliśmy się samochodem na wycieczkę. Po jakimś czasie wujek krzyknął do taty: "Psy jadą!" (tak, chodziło o policję). 

Stało się, zatrzymali nas. Tata uchyla okno, a ja jako młody dzieciak zaczęłam głośno dopytywać przy policjancie: "Tato, gdzie są te psy? Tato, gdzie są psy?". Mina policjanta była jedyna w swoim rodzaju.
pozdrawiam Odpowiedz

Ja tak miałam ze smerfami, rodzice robili sobie zawsze żarty.
- Chowaj się bo smerfy jadą!
- Gdzie?
- No tam jadą!
Mała dziewczynka się wychyla, szuka, rozgląda - ni ma.
Zawsze się potem na nich obrażałam, że mnie oszukują, albo że nie zdążyłam ich zobaczyć - rodzice i znajomi zawsze rozbawieni.

Później się dowiedziałam po paru latach że chodziło o policję :D

mamsmakanamaca Odpowiedz

Hahahaha you made my day :D

Girl Odpowiedz

Hahahahha.. xDDD

Drojan Odpowiedz

Hahahahahahahahahahah serio?! :D Hahahahah

Dodaj anonimowe wyznanie