#kSKRD

Dziś, po wielu miesiącach przygotowań, na deskach teatru w moim mieście miała miejsce premiera sztuki, którą wyreżyserowałem i do której napisałem scenariusz. Wszyscy byli zachwyceni, dostałem owacje na stojąco. Jedyną osobą, której przedstawienie się nie podobało, była moja mama. Powiedziała, że w życiu nie widziała czegoś równie żenującego...
Mikser Odpowiedz

Nikt nie potrafi zdołować tak bardzo, jak rodzice.

Furiatka Odpowiedz

Wszyscy widzowie przyszli tam, bo interesował ich ten typ sztuki. Matka przyszła, bo wypadało jej zobaczyć, co ten synek stworzył.

Gro9 Odpowiedz

Będę brutalny.
W dzisiejszych czasach w sztuce "nowoczesnej" wszyscy ci hipsterscy Znawcy i Krytycy mają taki pustostan umysłowy że klaskać będą dla samego klaskania i żeby nie wyróżniać się z grupy. NA scenę może wyjść facet, rzygnąć, wypiąć dupę a na koniec nasikać na publiczność i idioci będą wychwalali że jaki performance, jaka głębia, cóż za wizja sceniczna. Pamiętam akcje gdzie podawano Degustatorom wina wino za 12 PLN w ładnych kieliszkach a oin porównywali do najlepszych win świata, albo pokazywano Krytykom obraz gdzie DOSŁOWNIE szympans popaćkał sztalugę. I oni wszyscy się zachwycali głębią, przemyśleniami, wymyślali jakieś teorie co do geniuszu autora. A to była podpucha i pic na wodę. Dali się złapać na to że chcieli wyglądać fajnie, cool i trendy.
Spójrzcie na koszmarki na pokazach mody gdzie modele i modelki chodzą takim chabadziewiu ze głowa paruje.
Bez urazy ale jedna matka mogła być szczera... Nie trzeba doszukiwać się odrazu jakiegoś nękania czy coś. W końcu popierała zainteresowania dziecka - przyszła na sztukę.

Ararara

Mimo wszystko jest widoczna różnica między owacjami na stojąco, a niemrawym klaskaniem "bo wypada".
A normalny rodzic ubrałby to w delikatniejsze słowa...

zxzxzx

Zdecydowanie. Życzliwy rodzic by powiedział coś w stylu "nie rozumiem współczesnej sztuki. Może wyjaśnisz mi przekaz tej sztuki?", "o matko aleście się napracowsli nad kostiumami", czy "ten chłopak co grał główną rolę świetnie gra". Cokolwiek pozytywnego by się znalazło.

paella Odpowiedz

Moja pewnie nawet by nie poszła, bo szkoda czasu na głupoty. "Dzięki" niej jestem po 30stce i nadal nie wiem co chciałabym robić w życiu. Jako dziecko lubiłam rzeźbić, malować ale to była "strata czasu". Teraz za to zmieniam zawody jak rękawiczki i wszędzie się tylko męczę.

fckgworld Odpowiedz

Nie przejmuj się, najwyraźniej nie ma dobrego gustu :)

lessthan3

Skąd wiesz? Może to reszta nie ma dobrego gustu? A może matce zwyczajnie skojarzyło się to z jakąś ich sytuacją rodzinną, która była wstydliwa, a Autor ją dodał do sztuki?

Singularity

Nie rozumiem, skąd minusy u @lessthan3
Gust to przeciez kwestia indywidualna i faktycznie to widownia mogla nie miec gustu. Albo miec po prostu inny.

Rozumiem, jak slowa matki bolą, ale to nie znaczy zaraz że trzeba mowić, ze ona nie ma gustu i jest be, bo autor jest urażony.

aceofspades Odpowiedz

Mój były chłopak zasnął na mojej premierowej sztuce, w której grałam główną rolę. Obudził się na samym końcu, gdy ludzie klaskali. Nie była to nudna sztuka, po prostu dla mojego byłego teatr to była abstrakcja. Brak kultury to jeden z powodów, dla których jest już byłym :D

zxzxzx

Czy niezrozumienie dla jednej formy sztuki, to brak kultury?

Bulwaogrodowa

@zxzxzx sen na przedstawieniu jakimkolwiek, nieważne czy to opera czy przedstawienie na dzień dziadka w przedszkolu, okazaniem kultury z pewnością nie jest.

aceofspades

Jego brak kultury przejawiał się również na innych płaszczyznach, opisałam tylko tę historię, bo skojarzyła mi się z wyznaniem.

zxzxzx

No wyobrażam sobie, że nie rozstaliście się tylko dlatego, że mu się w teatrze nie podobało. Tylko z tej powyższej wypowiedzi wynika, że opisane zachowanie jest równoznaczne z brakiem kultury. Bulwaogrodowa, rozumiem, że też brakiem kultury jest mruganie, oddychanie lub inne czynności fizjologiczne, których nie jesteśmy w stanie powstrzymać. A już na pewno szczytem chamstwa jest mieć zawał serca w miejscu publicznym!

aceofspades

Dla niego teatr, literatura, poezja, sztuka, opera - to były zajęcia dla nudziarzy i idiotów, stąd mój komentarz o braku kultury. Nie chodziło mi o kulturę jako bycie kulturalnym, ale jako podejście do całokształtu kulturalnego dorobku.
Jestem fotografem (nie chciało mu się przyjść na żadną z moich wystaw), grałam przez kilka lat w teatrze (przyszedł na jedną moją sztukę, na której zasnął), uwielbiam literaturę i poezję (nigdy nie przeczytał ani jednej książki) - nie mogłam sobie wyobrazić życia z kimś tak innym niż ja. Nie mówię, że jego podejście do życia jest złe i jest przez to gorszym człowiekiem, jest po prostu inne niż moje.

BlackMirror Odpowiedz

Powiedz matce żeby w lustro popatrzyła to wtedy zobaczy.

sestra Odpowiedz

Bo nie dałeś jej głównej roli

CzerwonyMarcepan Odpowiedz

Niech żyje motywacja!
Z drugiej strony jesteś już pewny, że zdanie rodzicielki należy puszczać mimo uszu, choć na pewno Cię trafiło i boli. Liczy się konstruktywna krytyka i na niej się skup, jeśli chcesz iść dalej.
Wszystkich nie zadowolisz i zawsze znajdzie się ktoś, komu nie będzie odpowiadało to, co robisz. Przykry jest fakt, iż padło na mamę. Mimo wszystko, nie poddawaj się.

Dragomir Odpowiedz

A ile masz lat zeby sie tym przejmowac? Myslisz ze matki ktorych synowie sa kanalarzami chwala ich prace?

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie