#k8pt3

Kilka lat temu, na początku wakacji poprzedzających rozpoczęcie nauki w liceum mieliśmy z bliskimi przeprowadzić się na wieś na prawie drugi koniec Polski (przez pracę taty). Z powodu komplikacji przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy. Dopiero pod koniec ferii nareszcie byliśmy "rozpakowani" już w nowym lokum.

Liceum znajdowało się w oddalonym o kilkanaście km mieście. Z braku czasu na zaznajomienie się, nie wiedziałam jak ono wygląda, nie znałam miasta, niczego i nikogo. Wiedziałam tylko mniej więcej jak mam tam dotrzeć. I tu zaczyna się moja historia.

Wysiadam z busa, lekko zdezorientowana bo z tego całego stresu zapomniałam trasy dotarcia do szkoły. Muszę wspomnieć, że byłam wtedy niemalże chorobliwie nieśmiała. Postanowiłam, że w takim razie pójdę za grupką ludzi wyglądających na moich rówieśników, szkół niewiele bo i miasteczko nie duże, mój plan na pewno wypali.

Podniesiona na duchu wędruję za ową grupką, w końcu - jest! Dotarłam! Pełno ludzi w moim wieku, to musi być to. Zadowolona wkraczam w progi nowej, dużej szkoły, i tu pojawia się kolejny problem, gdzie mam lekcje? Po wielu trudach znalazłam swoją klasę, 1b, jaka ulga!

Początek lekcji, matematyka, ale coś mi nie gra. Mogłam zapomnieć trasy do szkoły, ale na pewno moją pierwszą lekcją miała być biologia. No cóż, może coś się zmieniło. Po pewnym czasie przyszła kolej na sprawdzenie obecności. Koniec listy, a moje nazwisko wciąż nie wyczytane, więc niepewnie mówię nauczycielce, że chyba mnie pominęła. Okazuje się, że nie ma mnie na liście. Po chwili konsternacji wszystko stało się jasne.
- Przepraszam, a jaka to szkoła? - wypaliłam paląc chyba największego buraka w życiu.

Tak, pomyliłam szkoły. Od tej pory jeśli nie jestem czegoś pewna, zawsze pytam. Okazało się, że to wcale nie boli. :)
olo Odpowiedz

HAHAHAHA ??
-Przepraszam, a jaka to szkoła?
Dzięki za poprawę humoru ??

Akashy

Co ty masz z tymi ?? ??
Hmm ?? ??

askdef Odpowiedz

ja bym się nie odezwała, poczekała do końca lekcji, a potem zaczęła szukać mojej szkoły :D

Krokiet

Znając siebie też bym tak zrobiła :D

olciek Odpowiedz

mogłaś juz zostać ?

Anonimowana Odpowiedz

Myślałam, że trafi do jakiegoś gimnazjum ;)

jakbijons Odpowiedz

No wcale nie jesteś taka nieśmiała.Ja bym poczekał i uciekła, ale mi się taka sytuacja nie zdąży bo ja zanim wyjdę z domu to dziesięć razy sprawdzę jak owe miejsce wyglądajak ddojechać do domu i po robię sobie screeny tych miejsc na mapie i w życiu bym się nie odezwała do kogoś o pomoc nawet jeśli miałabym kilkadziesiąt kilometrów iść pieszo! Cudowne życie introwertyka

Arthien

To już nie introwertycyzm, a kalectwo umysłowe . Bycie introwertykiem jest coprawda a ostatnio bardzo modne, ale to co zareprezentowalaś to fobia społeczna, którą powinno się leczyć.
Nie e piszę tego złośliwie, ale zastanów się nad tym

anonimowe567

Nic się nie powinno leczyć..to głupota. Selekcja naturalna.

jakbijons

No podziwiam,że po paru zdaniach zwyzywaliście mnie od klek umysłowych i od głupich! ludzi się ni boje nie ma problemu z nimi przebywac ale nie lubie ludziom zajmować czasu skoro sama mogę sobie pomóc,a te miejsca o kótrych mówie sa to miejsca z innych miast których nie znam.

zazuzi Odpowiedz

Szkoła życia:D

HurremSultan Odpowiedz

I jaka to szkoła była?

arwena

Po prostu inne liceum ;)

Munir Odpowiedz

Już po pierwszych 5 zdaniach wiedziałem jak to sie skończy

Lalalalalala Odpowiedz

To nie byłas na rozpoczeciu roku ?

LaurieBlue

Lalalalalala nie doczytała, ale od razu minusy...

Grzegorrzz Odpowiedz

Trochę mi się to nie klei. Przecież musiałaś przed rozpoczęciem roku zanieść papiery do szkoły to zapomniałaś, jak wygląda szkoła, w której papiery składałaś?

arwena

nie mieszkałam tam wtedy, wysyłałam pocztą :)

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie