#k8amy

Sytuacja miała miejsce jakiś czas temu, w wakacje, kiedy miałam 19 lat i skończyłam naukę w liceum. W tamtym czasie dużo pisałam z moim kolegą z byłej klasy, którego znałam od kilku lat i który szedł na inny kierunek studiów.

W tamte wakacje udało mi się osiągnąć jeden z moich cichych celów: dużo chodziłam po spotkaniach w moim mieście z ludźmi z zagranicy w ramach lanquage exchange i spotkałam tam 40-letniego miłego Fina. Jako że nie byłam za bardzo towarzyska, nigdy nie byłam w związku i byłam bardzo ciekawa, zgodziłam się umówić z nim na randkę. Niedługo potem straciłam dziewictwo z nowo spotkanym panem, przy okazji wszystko z tego spotkania relacjonując moim najbliższym przyjaciółkom i koledze.

Jakiś czas potem, w połowie pierwszego już roku studiów, zaczęłam się spotykać z tym kolegą, aż w końcu jakoś doszło do tego, że zostaliśmy parą, gdyż ten wyznał mi, że już w szkole mu się podobałam (on mi też). Wszystko ładnie się układa, mamy bardzo podobne charaktery i wiele wspólnych tematów, ale jest w tym wszystkim jedno „ale”. Mianowicie mój chłopak mimo wszystko czasami jest oziębły i apatyczny, a gdy kiedyś zaczęłam z nim o tym rozmawiać, wyznał mi niechętnie, że po tym całym czasie czuje się „zdradzony” tym, co zrobiłam i woli nie rozmawiać o tamtym okresie. Widzę po nim, że trochę cierpi wewnętrznie za każdym razem, gdy wracamy do tego tematu.

Teraz pytanie, czy powinnam się czuć źle i co powinnam zrobić, przecież gdy poznałam mojego poprzedniego „partnera”, nie byłam z moim obecnym w związku. Może to trochę źle, że tak myślę, ale czuję się czasami zła, bo w ten sposób traktuje mnie trochę przedmiotowo.
Kyundai Odpowiedz

Jak dla mnie to może być red flag. Tzn mówię z doświadczenia- najpierw takie przejmowanie się czymś takim, a po czasie facet po prostu całkowicie mnie wyniszczał ciągłymi żalami. Bo go nieustannie krzywdziłam. Krzywdziłam tym, że w mojej własnej szafie rzeczy są ułożone niezgodnie z jego estetyka, ale dla niego ważne jest by były, bo sztućce odłożyłam do szuflady w jedną stronę, a on woli w drugą i jest mu bardzo przykro, że tak robię, bo to dla niego ważne. A tak się nie da żyć.

PrimeMikael96 Odpowiedz

Skoro nie byliście wtedy w związku to nie było żadnej zdrady. Niech twój chłopak dorośnie.

upadlygzyms Odpowiedz

Tak, powinnaś czuć się źle i odpokutowywać swój błąd do końca życia.

SokoliWzrok Odpowiedz

Zdrady nie było. Jednak dawanie tyłka staremu, zagranicznemu oblechowi w ramach projektu językowego i jeszcze chwalenie się tym. No bardzo duży red flag.

3210

Była ciekawa jak to jest, chciała stracić dziewictwo, więc to zrobiła. Nie była w związku, nie miała 12tu ani 15tu lat więc o co chodzi?
Jak mężczyźni podrywają dziewczyny żeby tylko zamoczyć to jest ok a w drugą stronę nie? 🤷🏻‍♀️

Dragomir

40 lat i stary? Podejdź tu synku i nie ruszaj się chwilę, żebym lepiej przycelował :)

SokoliWzrok

Sam już jestem 30+, jednak dla faceta 40 letniego, 19 latka powinna być dzieckiem, a on dla niej staruchem. Ogólnie 40 lat to nie jest jakiś stary wiek, ale dla nastolatki powinna to być bariera.

wyzwolonaa Odpowiedz

To nie była zdrada, nawet gdybyś teraz poszła do łóżka z kimś innym. Jesteś kobietą i masz prawo odkrywać swoją seksualność

Maniack37

Tylko niech nie ogląda porno, jak mawiał pinkowłosy mędrzec wczoraj:
Oglądanie porno w związku do już zdrada.

wyzwolonaa

Gdybyś czytał ze zrozumieniem wiedziałbyś, że pisałam to o facecikach

Maniack37

A to widzisz, trzeba precyzować, nie każdy tu jest tak mądry jak ty.

Dodaj anonimowe wyznanie