#jsc9X

Tę historię słyszałam od mamy, często też przypomina mi ją ktoś z rodziny. Miałam ok 3/4 lat gdy poszłam z mamą i bratem do kościoła. Siedziałam mamie na kolanach, jak to dziecko. W kościele była grobowa cisza. Nagle słychać było na cały kościół MÓJ głośny pierd, tak małego dziecka. Mało tego. Krzyknęłam wtedy jeszcze dwa słowa "TO JA!".
Marcela Odpowiedz

czy tylko ja przeczytałam trzy czwarte? O.o

kolorowa

Nie tylko ty :D

Sarai Odpowiedz

Twoja mama miała WIELKIEGO FARTA! Bo na przykład moja córa od urodzenia jakoś do 10-ego m-ca pierdziała głośno i jak dorosły, do tego bardzo często. I nie mówiła, że to ona :] Uwierz, w pewnym momencie tłumaczenia wyglądały dość podejrzanie ;)

Madziula Odpowiedz

I za tą szczerość uwielbiam dzieci ;D

Dodaj anonimowe wyznanie