Dziś zaczęłam pracę w restauracji jako kelnerka. Lokal nosi nazwę „Maciej”, od imienia jego właściciela. Zraziłam się do tej roboty już po kontakcie z pierwszym klientem, który już z daleka wyglądał jak jakiś przyczajony perwers. Kiedy podeszłam do niego w fartuszku ze znajdującą się na prawej kieszonce naszywką z nazwą restauracji, ten sukinkot ostentacyjnie oblizał swoje usta i zapytał, jak ma na imię mój drugi cycek.
Dodaj anonimowe wyznanie
Ej, ale to było dobre :)))
Jeśli macie kamery to idź od razu na policję. No i pamiętaj, że jako kelnerka masz dostęp do jego jedzenia
O tak, nie należy wkurzać ludzi, którzy serwują jedzenie.
w
I co miałaby zrobić policja, i za co?
Zachowanie burackie, ale niekaralne.
Właśnie zbrandzlował się jak ktos odpisał na jego przygłupawy komentarz. Można powiedzieć, że wyzwolił ładunek z bolsów prosto na fotel przed kompem.
@HansVanDanz to było słowne molestowanie. Wiem, że policja w tym kraju niewiele zrobi, ale sama groźba zadzwonienia mogłaby tego zboka trochę utemperować. @Dragomir nikogo nie obchodzi co w tej chwili robisz
Kamery przemysłowe nie mogą rejestrować dźwięku.
Więc żadne słowo nie było by częścią zgłoszenia.
Gdyby nawet było inaczej, nikt by nie uznał tego za przestępstwo/wykroczenie.
A dobra, nie wiedziałam. Myślałam, że to działa tak jak na of - obraz i dźwięk. No ale jacyś świadkowie pewnie byli, możnaby gościa postraszyć. Myślę, że ludzie jego pokroju nie znają za dobrze prawa