#jaq7S
Mam 20 lat, ale studiuję i pracuję. Uwielbiam dbać o dom i gotować, sprawia mi to o wiele więcej frajdy niż włóczenie się po imprezach. Mam też wspaniałego narzeczonego, z którym planujemy ślub.
Rodzice wyrzucili mnie z domu i odcięli kasę, bo miałam odwagę wybrać wymarzone studia, miasto i chłopaka, nie tłumacząc się im z każdej decyzji. Mam na głowie naprawdę dużo i piszę to wyznanie, bo czasem mam dość szufladkowania ze względu na młody wiek. Można mieć 20 lat i bawić się w klubach (nie ma w tym nic złego, jeśli ktoś lubi) i można też mieć 20 lat i chcieć założyć rodzinę, zajmować się domem i mieć pracę, co nie wyklucza podróżowania z przyjaciółmi, przygód i radości. Nie dam sobie wmówić, że jestem za młoda na miłość, bycie odpowiedzialnym, na podróże, na szczęście! Słyszę to od lat i wiecie co? Nie wierzę w to. Wiek i dojrzałość nie idą w parze :)
I ty masz rację i oni mają rację. Pytanie czy partner ma na 100 procent takie samo zdanie jak ty i w pełni aprobuje twoje plany. No i czy później, już w malzenstwie czy nie będziesz ty lub on żałować i nie zaczną się skoki w bok w celu porównania. Koło trzydziestki zaczyna się pierwsza faza rozliczania się z życiem.
A po co jej skoki w bok, skoro kocha swojego faceta? Nie mierz innych swoją miarą
Nie wiem, na co czekałam z dzieckiem tyle czasu, ale jako 33-latka uważam, że wcześniejsze zakładanie rodziny jest super. Tylko trzeba być na to gotowym i mieć świadomość, że z czasem zmieniają się ludzie i ich potrzeby. O małżenstwo trzeba cały czas dbać, żeby właśnie nie rozwodzić się po 30. Naprawiać zamiast wyrzucać ;)
@Hvafaen
Yhm, no i właśnie dlatego ślub w młodym wieku to zazwyczaj głupota. No bo niestety, ale ludzie dają się zaślepić pierwszej fazie miłości i wydaje im się, że jakoś to będzie. A to, czy naprawdę będzie, okaże się dopiero po 10-15 latach, albo i przy kryzysie wieku średniego.
Gówno prawda - chciałbym mieć ten rozum, który teraz mam, kilka lat temu.
Ja też 😞
To byłby paradoks, jestes suma poprzednich doświadczen, podjetych decyzji, niewazne dobrych czy złych. Zalezy jakie wnioski się wyciaga.
Sama chciałabym się cofnąć tak z dziesięć lat wstecz i tak wiele rzeczy zrobić inaczej... 😞
Z Twojego wyznania bije nastoletni bunt :)
Nie uważam, że się nie da zrobić tego co planujesz ale nie jesteś taka dorosła jak Ci się wydaje. Mi 10 lat temu też się wydawało, że wiem wszystko. To normalne w wieku 20 lat. Jako matka wiem też, że dzieci rewidują wiele planów. Dochodzi zmęczenie, indywidualne potrzeby dziecka. Wszystko się da, ale zawsze jest jakiś koszt. Mi się wydawało, że bez problemu połączę karierę z dziećmi tylko, że po porodzie okazało się, że żeby faktycznie to wyszło muszę działać jako przedsiębiorca bo na etacie dzieci widziałby mnie 2h dziennie
Każdemu nastolatkowi/dwudziestolatkowie wydaje się, że jest niesamowicie dojrzały.
I że jego związek to ten jedyny i na całe życie. Potem upływające lata weryfikują wiele poglądów.
Dokładnie tak. Ile ja widziałem 20-Latków w związkach "na zawsze"...
Z całym wyznaniem się zgadzam z wyjątkiem ostatniego zdania. Wiek i dojrzałość idą w parze, chociaż ludzie rozwijają się w różnym tempie. Będą tacy jak Ty, dojrzali w wieku 20 lat i będą zupełnie niedojrzali w wieku 50 lat. Ale są to skrajne postacie na spektrum. Generalnie wiek i dojrzałość idą w parze. Ot zwyczajny rozwój człowieka.
Ciekawe co z dzieckiem będziesz robić jak ty będziesz podróżować i przeżywać przygody. Przy tym jeszcze pracując i zajmując się domem.
Podróżuję z dziećmi. Nie widzę problemu.
Tiaaa bo dziecko to kula u nogi i nie mozna nigdzie wyjechać i podrózowac. Chyba tylko dla nieudaczników albo egoistów.
Hva, rutabo właściwie przyznał ci rację. Po co więc po nim jeździsz? Kolejny raz to ty zaczynasz bluzgać na kogoś pierwsza.
@Eldingar Zwyczajne niezrozumienie ironii, zdarza się przecież.
Można było mieć 10 i w Powstaniu świadomie z własnej woli nosić meldunki. :)
Nie słuchaj gadania i rób swoje.
Nie chcę umniejszać bohaterstwa powstańców (Warszawskich i innych) ale jakoś śmiem wątpić by 10-latki były faktycznie w pełni świadome możliwych konsekwencji.
No i super, powodzenia i trzymaj się!:)
Zdradzę Ci sekret, jakbyś faktycznie była dojrzała to byś nie potrzebowała żalić się na anonimowych.
W dzisiejszych czasach nie spotyka się odpowiedzialnych ludzi w wieku 20 lat, którzy założyli rodzinę (stworzyli dom, wzięli ślub, spłodzili dzieciaka itp).