#jaGzf

Wiecie co to jest perpetuum mobile? Ja już wiem.

Kilka dni temu, po długim okresie problemów z układem trawiennym, poszłam do lekarza, który uzmysłowił mi, że mój stan zdrowia to efekt lat pracy w dość napiętej, korporacyjnej atmosferze. Okazuje się, że mam ataki chronicznej biegunki za każdym razem, gdy się stresuję.

Informacja ta wcale mi nie pomogła, a wręcz przeciwnie. Teraz dostaję bowiem jeszcze częstszych ataków sraczki, bo denerwuję się tym, że się zdenerwuję i dostanę ataku sraczki. Pomocy...
Solange Odpowiedz

Może zmień pracę, skoro to ona jest głównym czynnikiem stresującym?

Batonn

@Solange łatwo powiedzieć

Solange

Wiem, ale zdrowie jest bardzo ważne. Psychiczne i fizyczne, a ta praca najwyraźniej wpływa na te i na te.

HellBlazer

Na pewno łatwiej jest to zrobić niż poświęcać życie dla pracy, która nam szkodzi. Logiczne.

Atropos Odpowiedz

Idź do gastrologa, jak opiszesz objawy, to bez problemu dostaniesz leki, które objawowo wyregulują ustrój (są leki uspokajające jelita). Do tego kup sobie melisę do popijania w pracy i pij z rana jeden kubek.

Stresu nie wyeliminujesz, ale możesz próbować ograniczyć. Mi pomogło wyuczenie się zadawania sobie w myślach w stresujących momentach pytania: czy powinnam się tym AŻ tak przejmować? Na ile jest to ważne? Na ile mam na to wpływ. Na początku było to trudne, ale po jakimś czasie pomogło mi zmniejszyć skalę odczuwanego stresu w pracy.

rybaczki

Ja jeszcze polecę techniki oddechu - mi pomagają opanować stres. Do tego z moim odruchem (wymiotnym jak się stresuje) bardzo to pomaga. Może na brzuch też zadziała.
Niemniej przede wszystkim wizyta u specjalisty.

regina57 Odpowiedz

Zmieniaj pracę bo nie jesteś tak ważna w korpo żeby srać w majtki bo stres i targety.

Ciomak Odpowiedz

To się nie nazywa perpetuum mobile, ale dodatnie sprzężenie zwrotne.

Bo perpetum mobile to że maszyna raz ruszona nigdy nie przestaje działać. A tu masz dodatnie sprzężenie zwrotne. Czyli dwie rzeczy z których każda się wzajemnie napędza aż do nieskończoności. Czyli stres zwiększa sraczkę. Większa sraczka to większy stres. większy stres to jeszcze większa sraczka. jeszcze większa sraczka to jeszcze większy stres. Jeszcze większy... itd itd.

A już mniej technicznie to zmień pracę. Może nie będzie łatwo, ale pomyśl że za 5 lat to możesz być wrakiem człowieka.

NiebieskiKosz Odpowiedz

Odnoszę wrażenie że autor/ka dalej nie wie co to jest to całe perpetuum mobile

livanir Odpowiedz

Pracuje w korpo, nie wiem jak na jakiś wysokich np. dyrektorskich stanowiskach, ale sama mam problem z układem pokarmowym. Serio nawet klienci to zrozumieją()jesli pracujesz na słuchawce) jak im powiesz "Przepraszam, ale zaraz do pana oddzwonię, gdyż zaczął mnie brzuch bolec, a ja chce sie móc skupić na rozmowie z Panem, bo skoro trwa 10 min to jeszcze potrwa 10" czy coś takiego.

Serio anonimowi, czy jest ktoś tutaj, komu jakby pracownica powiedziała "przepraszam, spóźniłam się 5 min bo brzuch mnie bolał/ przepraszam muszę wyjść do toalety" to zlinczowałby pracownika? Pewnie tacy Janusze są, ale najwyżej pomarudzą pod nosem

sznurowka

Zdarza się to autorce dość często, więc po krótkim czasie moze to zostać uznane po prostu za kiepską wymówkę.

Tyctarara Odpowiedz

Mi takie kłopoty się skończyły jak to po prostu zaakceptowałam. Ot, wiem ze będę miała biegunkę ;)

Dodaj anonimowe wyznanie