#jXDxJ

Muszę przyznać, że do niedawna nie wierzyłam zbytnio w te wyznania o tzw. moherach. Teraz już wierzę.

Toczyłam się (miałam na plecach ciężką wiolonczelę, chodzę do szkoły muzycznej) w stronę przystanku i cóż to ujrzały moje oczy? Otóż tak - na mojej drodze stał podręcznikowy moher.

Niewysoka babulinka w jednej ręce dzierżyła siatkę z Biedronki, na głowie chybotał się beret z antenką, a na obliczu mina, jakby ktoś podstawił jej zgniłe jajo pod nos. Ale dobra, nie taki diabeł straszny. Ruszyłam w jej stronę, chcąc podejść do kiosku i kupić bilet. Przechodząc obok niej usłyszałam słowa "Jakby moja córka tak ubrana z domu wyszła to bym przez kolano przełożyła i pasem" (miałam na sobie dżinsy do kostek i koszulową bluzkę, raczej nie wyglądałam jak prostytutka) ale pomyślałam, że za jej czasów dziewczyny ubierały się inaczej i kobieta może się jeszcze nie przyzwyczaiła, więc postanowiłam, że ją zignoruję.
Kupiłam bilet, zdejmuję z pleców instrument, siadam na ławce, czekam na tramwaj. Oprócz mnie na przystanku stoi chłopak mniej więcej w moim wieku. Już myślałam, że krótką przygodę z moherem mam za sobą, ale... hola, hola, nie!
Babcia dziarskim krokiem przydreptuje i mówi, już dużo głośniej, niż ostatnio: "No już, zrób miejsce starszej! Ciebie w stodole matka urodziła, czy jak? Niewychowana gówniara", itp., wciąż rzeczy typu "Ach, ta dzisiejsza młodzież". Mówi to wszystko siadając, bo miejsca było wystarczająco dużo. Wymieniam rozbawione spojrzenia z chłopakiem, który prawie się dusi ze śmiechu, mnie ta sytuacja też bawi, choć nie powinna.
Już myślę, że sytuacja zażegnana, aż tu nagle słyszę krzyk: "WEŹ SIĘ PRZESUŃ, REKLAMÓWKI NIE MAM GDZIE DAĆ, POŻAL SIĘ BOŻE, ARTYSTKA, WYSZŁA SE Z GITAROM NA PLECACH I MYŚLI, ŻE WSZYSCY JEJ SIĘ KŁANIAĆ BĘDĄ, POD MOSTEM SKOŃCZY, MUZYK TO NIE ZAWÓD, PEWNIE SIĘ PUSZCZA, ŻEBY ZAROBIĆ, BO Z GRANIA TO NIE MA PIENIĘDZY, JA TO BYM TAKOM GÓWNIARE W PIWNICY ZAMKŁA" itd. A wszystko dlatego, że nie miała gdzie siatki postawić. Może powinnam zareagować inaczej, ale wtedy coś we mnie pękło.
Więc mówię, bardzo spokojnym głosem: " Po pierwsze, to wiolonczela, a nie gitara. Trzeba być ogromnym ignorantem, żeby tego nie rozróżniać. Po drugie, poświęciłam całe życie, żeby nauczyć się grać, i jestem z tego dumna. Po trzecie, powinna się Pani nauczyć mówić, bo "zamkła" to nawet moja pięcioletnia siostra nie mówi. I po czwarte, przy*ebałabym pani w ten krzywy ryj, ale nie chcę się jakimś świństwem zarazić".

Następnie zabieram wiolonczelę, zarzucam włosami i dumnie odchodzę.
Potem dogonił mnie ten chłopak, uścisnął mi rękę i pogratulował odwagi.

P.S. Nie jesteśmy razem, a szkoda, bo przystojny był ;)
P.P.S. Pozdrawiam puszczalskie krakowskie wiolonczelistki :)
JedenDziewiecTrzy Odpowiedz

Zrezygnowałaś z jazdy bo psycha ci pękła?

Olorin Odpowiedz

Żenada.

ad13 Odpowiedz

Już by mi się chciało takiej babie tłumaczyć i swój życiorys opowiadać... Chociaż zapewne, po pierwszej zaczepce usłyszałaby, że gdyby moja babka wychodziła na ulicę i tak szczekała do ludzi, to bym ją do domu starców wywiozła.

Harmony Odpowiedz

Ta Pani mogła być po prostu chora. Oczywiście to nie usprawiedliwia takiego zachowania ale czasem trzeba się ugryźć w język i olać człowieka. Natomiast kategoryzować wszystkich starszych ludzi, bo trafiła się jedna z zaburzeniami, to już niezbyt okej.

IwRu

Ale po co gryźć się w język w takiej sytuacji? Jak spotyka się kogoś pierwszy raz i jest chamski, to nikt się nie będzie zastanawiał, czy zawsze taki jest, czy ma gorszy dzień, a może jest po prostu zdrowo pier......ty. Trzeba się bronić, a nie chować głowę w piasek i pozwalać takim ludziom na więcej, żeby jeszcze śmielej obrażali innych

Esza Odpowiedz

Jakaś ta historia podejrzana. Rozumiem, że zdecydowałaś się jednak iść pieszo? Mówiąc szczerze w życiu nieporównywalnie częściej miałam do czynienia z chamstwem młodzieży niż seniorów. Oczywiście chamstwo nie zależy od wieku, ale wkurza mnie już ta nagonka na osoby starsze.

gwenlovesmovies Odpowiedz

"O boże, byłam wredna wobec złośliwej starszej baby, jestem taka super ahahah"

Pers Odpowiedz

Pewnie siedziała z podkulonym ogonem, a riposta przyszła jej do głowy dopiero po powrocie do domu ;)

gomezAddams Odpowiedz

Zapewne przykro Ci się słuchało takiej ilości obelg pod swoim adresem, ale opisana sytuacja jest tak absurdalna, że - czy ja wiem - wręcz trochę śmieszna. A swoją drogą jak potwornie ubogie musi być życie takiej staruchy i jak niska jej samoocena, że "musi" się w ten sposób dowartościowywać.

To może o Tobie
https://www.youtube.com/watch?v=rYKdA8Y3X0Q

A do nich może dołączysz
https://www.youtube.com/watch?v=nkcm5cT9gGI

Pozdrawiam serdecznie

ilikemylife Odpowiedz

Ja już od dawna nienawidze starych ludzi :) Polecam.

Dodaj anonimowe wyznanie