#jWui7
Mi też nic nie powiedzieli, wiem od niedawna. Cztery lata temu Agata wyszła za mąż, a trzy lata temu Marek zaczął spotykać się z Anką. Za kilka miesięcy biorą ślub. Anka początkowo nie wiedziała o tym, że coś kiedyś na krótką chwilę połączyło Agatę i Marka. Dowiedziała się po około roku związku (czyli jeśli ktoś się pogubił, po ośmiu latach od "bliskiego spotkania").
Wyszło to przypadkiem w rozmowie, bo dla Marka nie miało to znaczenia i nie opowiadał o tym wcześniej. Anka wpadła w szał, płakała i zabroniła Markowi kontaktu z Agatą. To nie wszystko. Marek musiał opowiedzieć wszystkim znajomym o tym co zaszło między nim a Agatą, bo jeżeli ktokolwiek wspomina o niej przy Ance, ta strzela focha na Marka, odpycha go jak próbuje ją dotknąć czy złapać za rękę i odzywa się do niego w nieprzyjemny sposób.
To wygląda dosłownie jak teatrzyk. Gdy jeden z naszych kolegów nie wiedział i wspomniał o Agacie, Anka momentalnie odsunęła się od Marka. Może mi się wydawało, ale chyba miała w oczach coś co wyglądało na satysfakcję.
Efekt: Agata nie jest zapraszana na spotkania, bo jest Anka. Nie możemy nawet o niej rozmawiać. Ktoś raz wspomniał o studiach i Anka strzeliła na Marka focha, bo przecież Agatę znamy ze studiów i jej się przypomniało.
Powiedzcie mi, czy takie zachowanie jest normalne?
Nie jest, ale to decyzja Marka, że chce być w związku z kimś, kto go tak traktuje. A Wy możecie wybierać, albo spotkania z Markiem, albo z Agatą 🤷🏻♀️
Albo spotkania bez Anki.
Szczerze to ja nie chciałabym mieć takich znajomych, którzy nie zapraszają mnie na grupowe spotkania, bo jakaś nowa osoba w towarzystwie jest zazdrosna.
Ja bardzo współczuje Agacie, moim zdaniem zachowujecie się wobec niej mega nie w porządku. Jak się Ance nie podoba to niech nie przychodzi, a nie wykluczacie Agatę bo ona ma taki kaprys.
To nie jest normalne. Powinniście nadal spotykać z się z Agatą, bo zwyczajnie wykumplowaliście dziewczynę, która nie jest winna. Markowi natomiast możecie oferować rozmowę i ewentualnie pomoc w zauważeniu, że Anka nie zachowuje się w porządku, więc powinien się postarać o zmianę tego. Nie możecie ulegać lasce, bo będzie robiła taką awanturę o byle pierdołę,zaraz coś innego sobie wymyśli.
Ja bym wybrała Agatę, a takich walniętych bab jak ta Anka unikam.
Nie jest...
Czy Anka jest jego pierwszą "prawdziwą" dziewczyną? Bo jeżeli nie, to może w przyszłości robić awantury o każdą byłą...
powalona laska, przeciez kazdy ma jakas przeszlosc...
ja bym dzialala przekornie, zapraszala sama Agate i tyle. i wspierala ja i bronila przed ta wariatka
a koledze poradzila przemyslenie, czy chce sie z kims takim hajtac
To nie jest normalne. I powinniście coś z tym zrobić. Już w duszy z Markiem, ale Agaty szkoda najbardziej.
Anka zdecydowanie dramatyzuje. Fakt faktem może się czuć dziwnie, gdy jej chłopak dalej kumpluje się z dziewczyną, z którą się kiedyś przespał, ale bez przesady - było minęło. Związek powinien być oparty na zaufaniu do drugiej osoby. Anka powinna z nim porozmawiać i nauczyć się z tym żyć a jak nie pasuje to niech odejdzie i nie wydziela toksyn w życiu chłopaka.
Że Anka "wychowała" sobie Marka mogę zrozumieć, ale że Wy bierzecie udział w tej dziecinadzie, to już mi się w głowie nie mieści. Agata jest znajomą większości, to nieładnie z Waszej strony...