#jWui7

Około 10 lat temu kolega (powiedzmy Marek) przespał się z koleżanką (powiedzmy Agatą). To była jednorazowa akcja, po fakcie stwierdzili, że to się nie powtórzy i nikomu o tym nie powiedzą. Około 2-3 lata później oboje zostali moimi dobrymi ziomeczkami. Nikt by nawet nie odgadł, że kiedykolwiek coś między nimi było. 


Mi też nic nie powiedzieli, wiem od niedawna. Cztery lata temu Agata wyszła za mąż, a trzy lata temu Marek zaczął spotykać się z Anką. Za kilka miesięcy biorą ślub. Anka początkowo nie wiedziała o tym, że coś kiedyś na krótką chwilę połączyło Agatę i Marka. Dowiedziała się po około roku związku (czyli jeśli ktoś się pogubił, po ośmiu latach od "bliskiego spotkania"). 


Wyszło to przypadkiem w rozmowie, bo dla Marka nie miało to znaczenia i nie opowiadał o tym wcześniej. Anka wpadła w szał, płakała i zabroniła Markowi kontaktu z Agatą. To nie wszystko. Marek musiał opowiedzieć wszystkim znajomym o tym co zaszło między nim a Agatą, bo jeżeli ktokolwiek wspomina o niej przy Ance, ta strzela focha na Marka, odpycha go jak próbuje ją dotknąć czy złapać za rękę i odzywa się do niego w nieprzyjemny sposób. 


To wygląda dosłownie jak teatrzyk. Gdy jeden z naszych kolegów nie wiedział i wspomniał o Agacie, Anka momentalnie odsunęła się od Marka. Może mi się wydawało, ale chyba miała w oczach coś co wyglądało na satysfakcję. 

Efekt: Agata nie jest zapraszana na spotkania, bo jest Anka. Nie możemy nawet o niej rozmawiać. Ktoś raz wspomniał o studiach i Anka strzeliła na Marka focha, bo przecież Agatę znamy ze studiów i jej się przypomniało.
Powiedzcie mi, czy takie zachowanie jest normalne?
Kkaamm Odpowiedz

Nie jest, ale to decyzja Marka, że chce być w związku z kimś, kto go tak traktuje. A Wy możecie wybierać, albo spotkania z Markiem, albo z Agatą 🤷🏻‍♀️

nata

Albo spotkania bez Anki.

Kurkazbiurka Odpowiedz

Szczerze to ja nie chciałabym mieć takich znajomych, którzy nie zapraszają mnie na grupowe spotkania, bo jakaś nowa osoba w towarzystwie jest zazdrosna.

Nielubiecie01 Odpowiedz

Ja bardzo współczuje Agacie, moim zdaniem zachowujecie się wobec niej mega nie w porządku. Jak się Ance nie podoba to niech nie przychodzi, a nie wykluczacie Agatę bo ona ma taki kaprys.

EnterSandman Odpowiedz

To nie jest normalne. Powinniście nadal spotykać z się z Agatą, bo zwyczajnie wykumplowaliście dziewczynę, która nie jest winna. Markowi natomiast możecie oferować rozmowę i ewentualnie pomoc w zauważeniu, że Anka nie zachowuje się w porządku, więc powinien się postarać o zmianę tego. Nie możecie ulegać lasce, bo będzie robiła taką awanturę o byle pierdołę,zaraz coś innego sobie wymyśli.

Cojarobietuuu Odpowiedz

Ja bym wybrała Agatę, a takich walniętych bab jak ta Anka unikam.

Msciwoj82 Odpowiedz

Nie jest...

Czy Anka jest jego pierwszą "prawdziwą" dziewczyną? Bo jeżeli nie, to może w przyszłości robić awantury o każdą byłą...

bazienka Odpowiedz

powalona laska, przeciez kazdy ma jakas przeszlosc...
ja bym dzialala przekornie, zapraszala sama Agate i tyle. i wspierala ja i bronila przed ta wariatka
a koledze poradzila przemyslenie, czy chce sie z kims takim hajtac

Niob Odpowiedz

To nie jest normalne. I powinniście coś z tym zrobić. Już w duszy z Markiem, ale Agaty szkoda najbardziej.

MrsMarvel Odpowiedz

Anka zdecydowanie dramatyzuje. Fakt faktem może się czuć dziwnie, gdy jej chłopak dalej kumpluje się z dziewczyną, z którą się kiedyś przespał, ale bez przesady - było minęło. Związek powinien być oparty na zaufaniu do drugiej osoby. Anka powinna z nim porozmawiać i nauczyć się z tym żyć a jak nie pasuje to niech odejdzie i nie wydziela toksyn w życiu chłopaka.

monkah Odpowiedz

Że Anka "wychowała" sobie Marka mogę zrozumieć, ale że Wy bierzecie udział w tej dziecinadzie, to już mi się w głowie nie mieści. Agata jest znajomą większości, to nieładnie z Waszej strony...

Zobacz więcej komentarzy (14)
Dodaj anonimowe wyznanie