Poszedłem na spacer z psem do parku. Zauważyłem tam ładną dziewczynę z bardzo podobnym psem. Podszedłem do niej i zaczęliśmy rozmawiać. Rozmowa bardzo fajnie nam się kleiła, a psy wesoło się bawiły ze sobą. Tak się zagadaliśmy, że gdy po kilkunastu minutach się obejrzeliśmy, to okazało się, że mój pies właśnie pukał jej psa. Ledwo nam się udało je rozdzielić.
Ze spaceru wróciłem z jej numerem telefonu. Umówiliśmy się na sobotę na mieście. Kto wie, może nie tylko dla psa to było szczęśliwe spotkanie...
Dodaj anonimowe wyznanie
Może numerek na pieska? :D
Mamo jak poznałaś tatę? :-D
Wiesz drogie dziecko, twój tata pękła mojego psa... Znaczy się jego pies pukał mojego.. Heh