#AatH2
Kiedy swoimi myślami odpłynąłem do świata całek i różniczek, znowu poczułem wiatr na tyłach, a że jestem dość wybuchowy i do tego w pełni zajęty liczeniem wydarłem się: "NO KUR*A ZAMKNIJ TO OKNO!" i wtedy uświadomiłem sobie, że jestem na zajęciach...
Nie było by w tym może nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że to nie kolega je otworzył, tylko matematyczka. Uświadomiłem to sobie dopiero wtedy kiedy wszyscy zaczęli patrzeć na mnie z minami "Ale jej dowaliłeś" i obejrzałem się za siebie. A ona, że była kobietą do rany przyłóż, powiedziała tylko: "Dobrze, już zamykam...".
Później przez długi czas przy każdej nadarzającej się okazji wszyscy wypominali mi to okno. Ale kolokwium zdane :)
Dobra kobieta ;D
Jakbym ja tak swojej zrobiła to... XD
Ahhahahahahahahagbahahahahshhahahahahgsgakadjahahdjhahahahahahahah zajebiste są te stare wyznania
Yhym.