Wraz z narzeczoną wprowadziliśmy się do nowego domu. Dzisiaj rano stwierdziła, że marzy jej się aby mieć swój własny pokój, tylko dla siebie. Odpowiedziałem żartobliwie, że przecież jest już taki pokój i nazywa się kuchnia.
Aktualny status jest taki, że tę noc mam spędzić w garażu, w samochodzie. Ciekaw jestem ile czasu musi minąć, zanim wrócę do sypialni.
Dodaj anonimowe wyznanie
Tyle aż zrobisz jej pokój heh
ojoj nadęta ta Twoja kobita, nie zazdroszczę :P
Oj to nagrabiłeś sobie... :D
dalej nic nie rozumiesz? potrzebowała tylko jelenia który kupi dom
Hahahahahhaha xD biedactwo xD
A oglądałeś 50 twarzy Greya? ; p