Czas pandemii to czas porządków. W każdym razie dla mnie. Wczoraj postanowiłam odmalować jedną ze ścian w moim pokoju, bo do szału doprowadzała mnie brudna plama – dzieło mojego psa, który z jakiegoś powodu wybrał sobie to właśnie miejsce, aby ocierać się, kiedy coś go swędzi.
Dziś mam czworonoga z połową pyska w kolorze „oceanicznego turkusu” oraz ścianę pełną psiego futra...
Dodaj anonimowe wyznanie
Ja bym sprawdziła co się kryje w tej ścianie. Może być tam niespodzianka...
Jaka np.?
Zamurowany trup lub narkołyki.
eee na narkolyki to musialby byc szkolony
ale kiedys murarze potrafili zamurowac np. jejko czy kawalek mieska...
tylko z kolei to by smierdzialo
Ot, równie dobrze jakaś nieszczelność w rurach/przewodach jak i zmumifikowane już dawno zwłoki.
Albo coś, co dla nas niewyczuwalne, a dla psa już tak...
I nie pomyślałaś żeby najpierw psa oduczyć tarcia ściany, albo chociaż zabezpieczyć ścianę przed czworonogiem dopóki nie wyschnie?
A po co?
bo tak ciezko zamknac ten pokoj albo psa w innym?
Po co trzymasz psa w domu, kłaki, szkody, smród i plwocina wszedzie.
Bo może