#jQ36M

Poniższa historia wydarzyła się jakieś 10 lat temu, kiedy byłam w gimnazjum.
Któregoś dnia skądś wracałam, byłam bardzo zmęczona. Normalnie nigdy mi nie przeszkadzało (i nie przeszkadza) stanie w autobusie czy tramwaju, ale wtedy byłam naprawdę skonana.

Wsiadam, w autobusie wszystkie miejsca zajęte, a droga czeka mnie dość długa. Pierwsza myśl - po prostu poprosić kogoś o ustąpienie miejsca. Jednak, kiedy popatrzyłam na wszystkie "przyjazne" twarze współpasażerów, stwierdziłam, że jak wyskoczę z taką prośbą, to po prostu mnie zjadą i tyle, na miejsce nie mam co liczyć.
Przyszedł mi więc do głowy inny, "genialny" pomysł - udawać ciężarną. Na moją korzyść działało to, że wyglądałam dość poważnie jak na te swoje 14-15 lat oraz miałam na sobie sukienkę. którą od biedy można by uznać za ciążową.
Podchodzę więc do pierwszej lepszej siedzącej kobiety i mówię, że bardzo proszę o ustąpienie miejsca, bo jestem w ciąży. Babka patrzy na mnie wilkiem, ale ustępuje. Szczęśliwa siadam, rozglądam się dookoła - i zamieram. Dosłownie dwa kroki ode mnie stoi największa plotkara w szkole, która usłyszała właśnie moje publiczne wyznanie.
Oczywiście, następnego dnia wszyscy w szkole wiedzieli, że jestem ciężarna i plotki na mój temat ucichły dopiero po kilku tygodniach, kiedy widoczne było, że jednak nie jestem (chociaż założę się, że niektórzy do tej pory obstawiają, że poroniłam lub miałam skrobankę).
Na koniec - żeby było jasne - naprawdę nie jestem dumna z tego, że udawałam ciężarną i myślę, że po prostu karma wróciła :)
1234XD Odpowiedz

Ja bym powiedziała że robię ankietę na temat stosunku ludzi do prośby o pomoc. Później bym wstała i podziękowała za miejsce. Sorki, że tak mówię co bym zrobiła, ale miałam podobną sytuację i teraz wymyśliłam plan na wszelki wypadek. 😃😁

efektmotyla

Kurde, czyli nie tylko ja tak robię xD Za każdym razem wymyślam sobie co powiedzieć, rozważam różne wersje wydarzeń, po czym okazuje się, że w ogóle nie muszę się tłumaczyć xD

lucyferq Odpowiedz

No i masz babo placek!

Saraaaa

Bobo plecak :D

shiro

Dobrze że nie dziecko xD

Panoptictum Odpowiedz

Następnym razem nie przejmuj się "przyjaznymi" twarzami współpasażerów. Sam mogę mieć często minę zabójcy bez skrupułów, jednocześnie zastanawiając się, czy wolę kwietniową czy majową zieleń trawy.

Jazdę autobusem traktuję jedynie jako środek transportu i moje mięśnie twarzy wtedy odpoczywają (dlatego irytują mnie posty na spotted: ludzie nie bądźcie tacy smutni. Uśmiechajcie się!), więc następnym razem mów szczerze. Ja z przyjemnością ustąpię :)

nkp6

Ja tak samo ;) Często wyglądam jakbym była wredną osobą a zwyczajnie nie mam siły się uśmiechać i odpoczywam po dniu rozmów i hałasu ;) ale jak ktoś do mnie mówi to uśmiech wraca ;)

Asceptio Odpowiedz

Po prostu kłamstwo ma krótkie nogi.

nkp6 Odpowiedz

niektórzy się czepiają jakby nigdy nie zdarzyło się im być zwyczajnie skonanym. Nie wiem jak niektórzy ale ja mam czasem taki dzień, że padam na twarz, a ze zmęczenia nawet normalne myślenie nie funkcjonuje prawidłowo.

JestemZbytZajebista Odpowiedz

No jak to mówią ,,Karma to suka"

Rozaalindaaa Odpowiedz

Jeju ludzie...znów macie ból dupy? Autorka opisała anonimowo i tyle. Czy napisała na końcu " oceniajcie mnie w komentarzach"?

Anton

A komentarze są możliwe tylko po to, żeby ją chwalić, nie? Dlaczego nie mogę się wypowiedzieć negatywnie, jeżeli takie jest moje zdanie?

Rozaalindaaa Odpowiedz

Plan idealny xD

Kxmaster542 Odpowiedz

Xd

ArchAniol Odpowiedz

Chytry zawsze dwa razy traci.

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie