Tak się zastanawiam, co ludzie mają w głowach. Ludzie młodzi, starsi, w średnim wieku. Już kilka razy dochodząc do przystanku autobusowego, czułem dym, widziałem, jak jara się w koszu na śmieci (niedopałek na pewno). A ludzie stoją, gapią się wszędzie, kaszlą od gryzącego dymu... ale kurna żaden nie ugasi, chociaż dookoła pełno śniegu. I kolejny raz biorę śnieg i wywalam do kosza, a ci stoją i się dalej patrzą.
Co jest z wami kurwa, wstydzicie się reagować? Wolicie stać i kręcić nosem? Ja pierdzielę, co za naród.
Dodaj anonimowe wyznanie
Na szkolnej palarni (właściwie boisku wyznaczonym przez dyrektora jako miejsce gdzie uczniowie mogą palić) 2 razy w krótkim czasie kosz się podpalił od kiepa i był wtedy zakaz wstępu przez pewien czas, mnie to na szczęście nie dotyczyło bo nigdy nie paliłem
W szkole jest palarnia? Chyba jakieś jaja sobie robicie. Burdel też macie?
Naprawdę w szkole jest palarnia, też mnie to zdziwiło jak pierwszy raz o niej słyszałem, obecnie i tak już nie chodzę do szkoły bo ukończyłem w zeszłym roku, ogólnie to w dzisiejszych czasach nauczyciele mają w dupie, że uczniowie palą jeśli mówimy tu o szkole średniej
Drago.
Uczyłem się w technikum (5 lat nauki).
Wszyscy pełnoletni palili w wyznaczonym miejscu, a pilnowali nas wf-iści.