#jOlLq
Moja ciocia dowiedziała się niedawno, że jest w ciąży. Dzisiaj pojechałyśmy na zakupy, nic nie wskazywało na to, że mogłoby wydarzyć się coś złego. Ciocia została na chwilę w samochodzie, podczas gdy ja wyskoczyłam załatwić kilka swoich spraw. Wracam, a ona w szoku, bo krew leci z niej jak z kranu, autentycznie WSZYSTKO dookoła czerwone.
Byłyśmy akurat niedaleko gabinetu ginekologa, więc postanowiłyśmy jak najszybciej się tam udać. Ciocia wchodzi, ledwo stoi na nogach, roztrzęsiona, cała we krwi, a że kolejka duża to pyta, czy mógłby ją ktoś przepuścić, bo chyba poroniła... A ludzie jakby ogłuchli. Bo oni się tu wyczekali i mają pierwszeństwo. NIE WPUŚCIŁ JEJ NIKT.
Na całe szczęście zdążyła do szpitala, wstrzymali krwawienie, zostawili ją na oddziale, dziecku nic się nie stało.
A co do "ludzi" z gabinetu - brak mi słów...
Bo w takim wypadku nie wchodzi osoba poszkodowana i nie pyta uprzejmie czy ktoś mógłby ją przepuścić tylko Ty jako osoba towarzysząca powinnaś narobić gnoju, że się coś dzieje i krzyczeć o pomoc i nikogo nie pytać grzecznie o pozwolenie. Poszkodowana osoba może być w szoku i racjonalnie się nie zachowywać. To tak jakbyś od kogoś po wypadku samochodowym oczekiwała, że ta osoba sama będzie się sobą zajmowała i udzieli sobie pierwszej pomocy.
Już nie wspominając o tym, że najlepiej było się tam udać żeby w razie czego lekarz udzielał pierwszej pomocy i wzywać karetkę, bo się nie spodziewam żeby w gabinecie mieli laboratorium do badań gdyby było trzeba i zaplecze leków.
To nie kolejka w poczekalni decyduje kto następny wchodzi tylko lekarz, w takim wypadku olewa się kolejkę idzie bezpośrednio do lekarza i mówi co się dzieje i ten albo bierze się do tego do czego się uczył parę ładnych lat i ratuje życie albo olewa i odsyła na drzewo.
W takich przypadkach od razu jedzie się do szpitala, a nie czeka do gabinetu. Rzadko, który ginekolog przeprowadza zabiegi w zwykłym gabinecie.
W zwykłym gabinecie lekarz raczej nie ma możliwości żeby pomóc kobiecie w takim stanie. I tak odesłałby ją do szpitala, więc pchanie się tam było stratą czasu.
Nie jestem fanem durnot pokroju wojny płci, ale bądźmy szczerzy - wedle wszelkiego prawdopodobienstwa w kolejce do ginekologa nie czekali przypadkowi "ludzie" a raczej i wyłącznie tzw. baby... zwlaszcza, ze nie zdziwilbym sie gdyby reakcja grupy mieszanej byla zupelnie inna (kazdy psycholog/socjolog ci powie ze faceci wykazuja sie wyzsza empatia (czy tez opportunizmem...) jesli idzie o kobiety w potrzebie).
Tym co najbardziej zmotywowało mnie do przełamania lenistwa i napisania tego komentarza jest poświecenie z jakim autorka walczy w poscie o płciową różnorodność(diversity) rzeczonej kolejki :)
Ps. A jesli sie ktos zastanawia, w jaki sposob zostac taka pozbawiona empatki kolejkowa jędzą - najlepiej zaczac od przeklamywania rzeczywistosci, w podobny sposob w jaki ten post usiluje robic to tutaj...
Czy ty właśnie sugerujesz, że nie można użyć określenia "ludzie" na opisanie grupy kobiet? Poza tym czasem w kolejce do ginekologa czekają też mężczyźni, którzy towarzyszą swoim ciężarnym partnerkom.
I nie, nie tylko kobiety są kolejkowymi jedzami. Wielokrotnie widziałam jak mężczyźni (i też kobiety) nie przepuszczali ciężarnych kobiet, gdy przyszły do laboratorium zrobić krzywą cukrowa (osoby, robiące to badanie, mają pierwszeństwo).
Droga jędzo "PiratTomi" kłamstwo masz nawet w niku swoja drogą, ciekawe czy nik udajacy faceta trafil sie przypadkiem bo niepowiem, nie ma latwiejszego sposobu psucia reputacji niz podszywanie sie...
W kazdej grupie narodowej czy etnicznej znajde mniej wiecej podobny procent zlodzieji, pedofili, gwalcicieli, nazistow, mordercow etc. czy w zwiazku z tym okreslenie calej grupy żydow, murzynów, białych, homosekualistow ktoryms z tych mian (obelg) jest niewlasciwe? TAK! To najzwyklejsza manipulacja, rozciagajaca oskarzenie o rzeczywiste przewinienie na grupe ~osob ktore nie zawinily bo tak jest wygodniej dla oskarzajacego ktory usiluje zepsuc reputacje osobom niczemu niewinnym albo ukryc winnych w tlumie (w koncu oskarzenie o zlodziejstwo nie jest niczym powaznym jesli "wszyscy kradną"...). Takie gierki to zwykla manipulacja i moralna korupcja - do ktorej doczepilem sie tutaj bo w drugim paragrafie autorka ginnastykuje sie w sposob praktycznie karykaturalny zeby przepchnac rozszerzona wine.
Wiec tak, uzycie okreslenia "ludzie" na grupe kobiet po to zeby umniejszyc ich wine czy dowalic facetom jest jak najbardziej sku*wem...
Dodatkowo te farmazony o facetach czekajacych z ciezarnymi, moglas napisac ze czasem zdarzaja sie faceci - ale jestes zjeb* wiec robisz z tego parytet czy nawet norme "meżczyźni (i też kobiety)" ze to mezczyzni czekaja w kolejkach i nie przepuszczaja kobiet na specyficzne badania o ktorych nie maja pojecia (znowu ciumkanie palca bzdur). Co jest ewidentnie nieprawdo bo w kolejce do ginekologa znajduje sie EWIDENTNIE znacznie od "duzo wiecej" do "samych" kobiet. Z ta ciaza tez pojechalas, tak ciezarne badaja sie czesciej, ale niezawsze z facetem i tak statystycznie stanowia mniejszosc chociazby na ze wzgledu na regularne badania ktorym kobiety poddaja sie przez cale zycie.
Jesli kogos to ciekawi, to tutaj ma praktycznie ładny przebieg korupcji moralnej.
Najpierw mamy autorke naciagajaca troszke rzeczywistosc w imie (pseudo)feministycznej solidarnosci.
Potem wskakuje "PiratTomi" ktorA wypisuje dyrdymaly o tym jak to faceci jednoznacznie i bezwzglednie populacyjnie dominuja KOLEJKI DO GINEKOLOGA co jest nastepnym krokiem takiego wypaczenia.
Na koncu mamy jędze w kolejce, ktore nie przepuscily kobiet w potrzebie (i szoku), dlaczego? Naprawde myslicie, ze te babki w kolejce to samo-świadome jędze? NIE! One mialy sensowne usprawiedliwienie! Miały powód i tak naprawde mają racje!
Normalni ludzie wiedzą, że o racjonalne uzasadnienie takiego zachowania bardzo ciezko wiec jakim cudem? Naciaganie i przekrecanie rzeczywistosci... Jedna bolał paluszek - naciagamy: GANGRENA I SMIERC! druga pomyslala ze ciocia oblala sie sokiem i symuluje - naciagamy: Z GLUPIEJ I MALO PRAWDOPODOBNEJ TEORII ROBI SIE PEWNIAK!
Nazywa sie to moralna elastycznosc, a takie naciaganie rzeczywistosci tylko pomagaja ja napedzac. Rozwazane wyznanie usiłuje (zakladam, ze przynajmniej to jest prawda) potepiac tego typu zachowania, a w rzeczywistosci tylko je poglebia, bo aktorka nie mogla sie powstrzymac i wstrzykla troche swojej korupcji... Smutne i żałosne
"Czy ty właśnie sugerujesz, że nie można użyć określenia "ludzie" na opisanie grupy kobiet?"
A jesli ktos sie jeszcze zastanawia, to manipulacja powyzej insunuuje jakobym nie uważal kobiet za ludzi, ukrywajac sie pod pozorem dywagacji jezykowych ("opisanie"), ale ton i oburzenie ładnie (emocjonalnie) wspieraja prawdziwy przekaz/oskarzenie.
PiratTomi jest zwyczajnie zbyt cienka miedzy uszami jak na poziom swojej moralnej degradacji...
Określenie "ludzie" wskazywałoby, że były tam osoby obojga płci. Kiedy gdzieś znajduje się grupa samych mężczyzn, też zazwyczaj nie mówi się o "ludzie", tylko mężczyźni.
Ech, incelu, chyba zapomniałeś wziąć dropsow na ten zryty łeb.
Ale skoro mężczyźni i kobiety są ludźmi, to można użyć słowa ludzie by opisać tylko kobiety bądź tylko mężczyzn. Nie ma obowiązku by używać tego słowa tylko, gdy chodzi o grupę składającą się z kobiet i mężczyzn.
Domniemam, że nigdy nie byłeś u ginekologa. Ja tak. Zawsze widziałam w kolejce chociaż jednego mężczyznę, który przyszedł z partnerką (przy czym kolejka nie liczyła więcej niż 3 pacjentki). Gdy byłam w ciąży też przychodziłam z mężem, gdy wiedziałam, że na danej wizycie ma być robione USG. To normalne, choć dla incela to raczej abstrakcja.
I tak, zarówno faceci, jak i baby, potrafią być kolejkowymi jędzami (choć ty zakładasz, że tylko kobiety takie są).
Reasumując, jesteś idiotą, który próbuje wyjść na inteligenta. Robisz to z mizernym skutkiem.
PS Laboratoria (takie punkty, w których można pobrać krew) nie są zarezerwowane tylko dla kobiet. Mężczyzni też tam przychodzą, bo do tego nie trzeba mieć waginy.