#8GOXl

Urodziłam dziecko. Dziewczynkę. Ma już półtora roku.
Jest śliczna, kochana, mądra i bardzo urocza. Z wyglądu bardzo podobna do mnie. Czasami gdy oglądam jej zdjęcia mam wrażenie, że oglądam samą siebie sprzed ponad 20 lat.
Moja kochana dziewczynka już podczas samego poczęcia została bardzo skrzywdzona. Nie jest owocem miłości. Powstała w wyniku gwałtu.

Nie wiem co jej kiedyś powiem. Gdy dowiedziałam się o ciąży, uważałam, że dziecko w moim brzuchu ma prawo żyć. Nie ono jest winne tragedii, która się wydarzyła. A teraz... ona jest jeszcze za malutka, żeby cokolwiek rozumieć, ale przyjdzie czas, kiedy zapyta: Gdzie jest mój tata? Kim on był?

Czy kiedyś jej powiem prawdę? Gdy byłam w ciąży, nie myślałam o usunięciu. Podejmując decyzję o urodzeniu, czułam się jak jakaś pieprzona bohaterka. A teraz? Jeśli kiedykolwiek jej powiem, być może zrzucę ten ciężar z siebie, ale jednocześnie ją obarczę niechcianą informacją. Nikt nie chciałby dowiedzieć się, że jest dzieckiem z gwałtu. Jeśli jej nie powiem, będę kłamać, boję się, że zniszczę naszą relację, która i tak będzie trudna przez to, co się wydarzyło.

Nie boję się, że ktoś ją uświadomi - nikt o tym nie wie. Rodzinie powiedziałam, że to była jakaś jednorazowa akcja na imprezie, nie bardzo znam ojca, a i on się nie poczuwa do odpowiedzialności. Nie chciałam mówić prawdy, tego, żeby ktoś mi współczuł, w ogóle wiedział o całej sytuacji. Wolę, żeby rodzina uważała mnie za trzpiotkę i lekkoducha niż znała prawdę. Oni nie drążyli tematu, pewnie tez dlatego, że w momencie zajścia w ciążę byłam już na własnym utrzymaniu i moja córka nigdy nie zaznała finansowej biedy.

Bardzo wstydzę się tego co się wydarzyło. Jest mi z tym trudno. Ale najbardziej szkoda mi mojej córki, to ona w tym wszystkim jest największą ofiarą. Boję się, że gdy kiedyś się dowie, powie, że wolałaby nie żyć. Zapyta: dlaczego nie wzięłaś tabletki po. Dlaczego byłaś taka nieodpowiedzialna. Dlaczego kiedyś postawiłam na swój egoizm i jakieś dziwne poczucie, że muszę ją urodzić, bo po tabletce po lub aborcji już w ogóle się nie pozbieram.
Cotusiedzieje Odpowiedz

Jeśli ją kochasz i ona będzie to wiedziała, to czemu miałaby nie chcieć żyć? Bez przesady

ohlala

No generalnie już były takie historie, nawet tutaj, że dzieci z gwałtu miały OGROMNY problem z zaakceptowaniem tego faktu i czuły się bardzo źle z tą wiedzą.

hyde989

Oczywiście, że może nie chcieć żyć i mieć pretensje później. Moja koleżanka ma przyrodnie młodsze rodzeństwo, zna swojego ojca ale nie pamięta czasów gdy jej matka z nim była w związku (ślubu też nigdy nie mieli). Gdy koleżanka miała 18 lat to jakiś głupi sąsiad postanowił jej powiedzieć, że jej ojciec zgwałcił jej matkę i ona urodziła się z gwałtu. Nawet nie wiadomo czy to była prawda, a mimo tego dziewczyna nie chciała żyć i postanowiła się otruć lekami. Na szczęście nieskutecznie.

bazienka Odpowiedz

#prowo

Imaginarium

Też odniosłam takie wrażenie. Ale może to tylko cynizm...

eremita Odpowiedz

Możesz nie mówić córce prawdy, jak jej nie powiesz to sie nie dowie. Poza tym nawet jak jej powiesz to jakoś trudo sobie wyobrazić, żeby nie chciała żyć z tego powodu.

hyde989

Znam dziewczynę która po usłyszeniu, że jest z gwałtu (gdzie nawet nie miała pewności czy to prawda bo to jej sąsiad powiedział) chciała odebrać sobie życie. Jak tak o tym myślę to nie wiem czy to po takiej informacji nie zachowałabym się podobnie, przecież i bez takiego obciążenia ciężko się żyje, a co dopiero z takim piętnem.

GeddyLee Odpowiedz

wyznanie dla gównoburzy

Anonimowane Odpowiedz

Autorko, nie możesz powiedzieć córce póki jest dzieckiem. Ale jak będzie dorosła to być może będzie chciała wiedzieć.
Nie ma powodu, żeby się wstydzić. Jesteś tutaj ofiarą i nie ma w tym Twojej winy. Miałaś prawo podjąć decyzję o zatajeniu prawdy i o urodzeniu dziecka. I masz prawo poprosić o pomoc, najlepiej specjalisty, który pomoże uporać się z prawdą. Pomoże Ci też zostawić to wydarzenie za sobą, żeby nie było Ci tak ciężko zatajać prawdę przed córką.
A jej możesz powiedzieć, że jej tata jest chory (na głowę, jak każdy gwałciciel) i nie jest w stanie się nią zająć, więc nie może się z nim zobaczyć. To nie jest takie znowu kłamstwo.

Arina

Ciężko znaleźć chorobę, która wyklucza całkowity i absolutny brak spotkań z rodzicem przez całe życie.

AjHejdDisGejm Odpowiedz

Podchodząc do tematu aborcji neutralnie, najgorszym zdaniem jest "a i on się nie poczuwa do odpowiedzialności". Gwałciciel powinien być podany do sądu i zostać sprawiedliwie ukaranym przez współwięźniów.

ohlala

Tak naprawdę gwałty na kobietach nikogo nie ruszają w więzieniu. Na dzieciach, tak, ale pedofile są teraz chronieni w więzieniach.

AjHejdDisGejm

@ciskowski Wyrażenie "nie bardzo znam" tak zinterpretowałem, że autorka wie, kto nim jest, ale nie wie na jego temat prawie nic. A nawet, jeśli nie zna, praktycznie od razu po zajściu sprawa powinna zostać zgłoszona i byłoby prawdopodobieństwo, że policja sama do tego dojdzie.

ohlala

Raczej źle zinterpretowałeś, bo zacytowany przez Ciebie fragment jest elementem wytłumaczenia, które autorka przygotowała dla rodziców, nie opisuje prawdziwej "relacji" autorki z gwałcicielem.

Solange

Te "a i on się nie poczuwa do odpowiedzialności" zrozumiałam, że tak powiedziała rodzinie i znajomym (którzy nie wiedzą o gwałcie), a nie że tak lekko mówi o gwałcicielu. Skoro chce ukryć to co jej zrobiono, to uważam, że dobrze określiła stosunek wyimaginowanego faceta z imprezy.

AjHejdDisGejm

Faktycznie tutaj zarąbałem się w akcji, mój błąd.

bylylektor

W więzieniach panuje pewna hierarchia i tu ci co garują za "majty" są jedynie ciut powyżej cweli a ci "za pieluchę" poniżej (chyba, że miała 14 lub prawie piętnaście i waliła driny w nocnym klubie robiąc za w pełni dorosłą. Gwałciciele i pedofile są sadzani przeważnie z alimenciarzami i przemocowcami (niechęć do kobiet) w monitorowanych celach.

SzklanaPogoda

@bylylektor na spacerniak tez wychodzą w grupie podobnych sobie, pozostali więźniowie nie mają z nimi żadnego kontaktu

LatwoPowiedziec

@ciskowski statystycznie patrząc autorka raczej wie kto jest gwałcicielem. Szacuje się, że około 90% gwałtów jest dokonywanych przez osobę bliską/ znajomą. Historie o ciemnym parku to niewielki odsetek wszystkich przypadków.

maIasarenka Odpowiedz

Czemu ma Cię obwiniać za coś, czego nie byłaś w stanie zrobić?

Ultraviolett

Czemu starsze kobiety mowia o mlodych ciezarnych "puszczalskie"?

maIasarenka

Co, proszę?

nata Odpowiedz

Możesz na początku mówić, że jej ojciec był złym człowiekiem i nie chcesz rozmawiać o szczegółach, a jak będzie starsza wyznać prawdę. Uważam, że kłamstwo to najgorsze co można w tego typu sytuacjach zrobić.

Lovelove12 Odpowiedz

Bardzo mądrze postąpiłaś, ze urodzilas. Wazne aby się czula kochana. Nic nie dzieje sie bez przyczyny, więc gdyby miala nie zostac poczęta, to nie urodziłaby się. Dobrze, aby wiedziala, ze ona nie jest niczemu winna i jej istnienie ma wazny cel. Ja kiedyś przedawkowalam lek i przezylam, z czasem uswiadomilam sobie, ze mam tu na ziemi jakis cel, do ktorego zostałam powolana. Przede mną cudowna przyszlosc i twoją corcię też to czeka. Tak mialo być i na pewno czując się kochana bedzie pozytywnie myslala o sobie i wszystko się ulozy. Bog ma dla niej cudowny plan!

zimbirem

Dlaczego wybiórczo używasz znaków polskich?

Slimshady1

Ale pierdzielenie.

JMoriartyy

Chyba znowu przedawkowałaś lek.

maIasarenka

Mądry komentarz.

Dragomir

Dziewczyna napisała ciekawy, bardzo osobisty i głęboki komentarz. Reakcje: wybiórcze polskie znaki, pierdzielenie, wyszydzanie 😶

01020304

Dragomir - czy ja wiem, czy ciekawy? Przerwałam czytanie po kilku zdaniach, bo ciężko się to czyta. Wróciłam i przeczytałam do końca po Twoim komentarzu. Musiałam przeczytać jeszcze kolejny raz, żeby zrozumieć. I wniosek mam taki - nie jest ciekawy, osobisty owszem, nawet za bardzo - bardziej na jakieś spotkania w oazach kościelnych niż na taką stronę.

Dragomir

To może nie zaangażowałaś wystarczającej mocy roboczej swojego mózgu, może robiłaś 10 innych rzeczy skoro musiałaś czytać kilka razy a nawet raz Cię już zmęczył.
Tu są rozni ludzie o różnych pomysłach i poglądach. Każdy może pisać co chce więc nie oceniaj co się gdzie nadaje.

01020304

Niestety, ale jak ktoś raz używa polskich znaków, raz nie, raz stawia przecinki, a raz pomija - to jest to ciężkie w odbiorze. A gadanie o gwałcie, że "nic się nie dzieje bez przyczyny" i tłumaczenie to Bogiem - sorry, ale nie. :P

Dragomir

Akurat interpunkcyjnie nie ma tam nic do zarzucenia. Przyjmuje to co ją spotkało z pokorą, nie obwiniając Boga o to, lecz dziękując za każdy dzień wierząc, że wszystko ma sens, nawet jeśli teraz tego nie widzimy z perspektywy życia tu na ziemi. Osobiście podoba mi się to podejście.

zimbirem

@Dragomir, osobisty może i tak, ale czy ciekawy to oceni osoba czytająca go. To subiektywne odczucie i każdy powie co innego. Dla mnie najciekawsze było to, że nieraz autorka używa w komentarzu znaków polskich a innym razem nie i dlatego o to zapytałam. Co do treści to biorąc pod uwagę sytuację gdy kobieta zdecyduje się urodzić dziecko z gwałtu, mogę się zgodzić z dwoma stwierdzeniami padającymi w treści - że dziecko powinno wiedzieć, że nie jest niczemu winne i z tym, że powinno czuć się kochane (od siebie dodam, że niekoniecznie przez biologiczną matkę). Cała reszta, dla mnie ateistki, jest bezsensowną paplaniną.
Jak sam pisałeś, są tu różni ludzie, o różnych poglądach, a co za tym idzie są też różne reakcje na komentarz. Zgadzam się z @01020304, że ciężko się to czyta ze względu na popełniane przez autorkę błędy. Jedno zdanie też musiałam przeczytać kilka razy żeby dojść o co chodziło ("Nic nie dzieje sie bez przyczyny, więc gdyby miala nie zostac poczęta, to nie urodziłaby się.") Ewidentnie coś nie gra z szykiem oraz z sensem zdania. Bardziej by pasowało "Nic się dzieje bez przyczyny, więc gdyby nie miała się urodzić, to nie zostałaby poczęta"

JMoriartyy Odpowiedz

Ja myślę, że jak podrośnie to będziesz lepiej wiedziała jaką jest osobą, jak silna psychcznie czy też wrażliwa jest i czy poradzi sobie z tą informacją. Na razie nie ma co się głowić.

Zobacz więcej komentarzy (7)
Dodaj anonimowe wyznanie