#jK3Sw

Słowem wstępu: dostaję obrzydzenia na widok wymiocin, fekaliów czy innych wydzielin.

Kiedyś mój pies się czegoś nażarł (duuuuże bydlę) i dostał zatrucia. Po prostu zrzygał się na podłogę. Mój mężczyzna był w pracy, więc sprzątanie spadło na mnie. Nie było takiej opcji, żebym się do tego zbliżyła.
Ugotowałam makaron, poczekałam, aż ostygnie i wywaliłam go na podłogę, żeby przykrył wymiociny.

Pies zeżarł wszystko. Podłoga była wylizana do czysta.

Nie żałuję.
XX2411 Odpowiedz

Ą nie pomyślałaś o tym, że pies może się znowu zerzygać, i będziesz miała jeszcze więcej do sprzątania?

asienaebaam

Wtedy więcej makaronu potrzeba

XX2411

W takim razie za jakiś czas zaleje nas wszystkich tsunami z rzygowin psa autorki.🤔

LubieGruszeczki

Ale można zaryzykować. Za drugim razem jakby zauważyła że nie działa, posprzątałaby. Nie domyśliłeś się?

evilboy

poplakalam sie od tego komentarza XDDD you made my day

T0RI Odpowiedz

Nie wiem jak innych, ale mnie uczyli, że jak organizm zwraca coś, to znaczy że mu to szkodzi...

Wilczyca57 Odpowiedz

Własne wymiociny mogą zaszkodzić psu. W ogóle jakiekolwiek

BridgePlease

To tylko kundel przecież.

BellaIza

BridgePlease - a Ty to tylko debil. Cóż, może zjesz arszenik...?

PiraniaxD

Wow to chyba mam niezniszczalnego psa. Bo potrafił zjeść swoje wymiociny plus do tego kocie gó^^o. I żyje o dziwo xD

Mewson

Wiekszej głupoty to chyba nikt nie palnął na anonimowych. Psy wpierdalają wszystko włącznie z własnymi rzygami, mój gdy się zrzyga to nim zdążę wziąć papier żeby posprzątać to już połowę zeżre, o gównach od których go odciągam siłą nawet już nie wspomnę

asienaebaam Odpowiedz

Bardziej by mnie to obrzydziło niż sprzątanie...fuj.

matriarchat Odpowiedz

W takim razie nie polecam Ci mieć dzieci. One rzygają jak najęte pod siebie. Jak mi się przypomina jak miałam grypę żołądkową jaki dziecko i obrzygałam co się dało - łóżko, pościel, podłogę w pokoju, podłogę w łazience, siebie, mamę, tatę, a na dokładkę miałam sraczkę i się zesrałam w gacie - to podziwiam moich rodziców i współczuję zarazem, że musieli na to patrzeć i to sprzątać. Ja wiem, że nie dałabym rady, bo mam dokładnie to co Ty. Kiedy ktoś rzyga w promieniu 200 m ode mnie to spierdalam gdzie pieprz rośnie, bo nie dość, że brzydzi mnie widok wymiocin to jeszcze ten dźwięk podczas wymiotowania, bleee.

MothInFire Odpowiedz

Szczerze nie rozumiem, czemu nie mogłaś tego zakryć i poczekać do powrotu faceta. Wiem mogło trochę brzydko pachnieć ale z dwojga złego lepsza opcja.

Idun Odpowiedz

Ale wiesz że wymioty są funkcją obronną organizmu i mają na celu pozbycie się substancji toksycznych z organizmu.
Gratulacje zamiast posprzątać wolałaś ryzykować zdrowie swojego psa.

Jakby psy nie były takie głupie to by nie wpierdalały swoich rzygów przykrytych nawet kupką kiełbasek...

anionimbu

Jesteś żenująca autorko i współczuje twojemu psu.

Idun

Współczuję twojemu psu, może jakbyś trochę się douczyła to wiedziałabyś jaką funkcje pełnią wymioty ale widać z myśleniem u ciebie słabo tak jak z podstawową wiedzą...

Tayla

Ojej az sie wzdryglam po przeczytaniu komentarza. Jak ty wychodzisz z swoim psem na spacer? Czy po prostu zostawiasz kupe psa tam gdzie zrobi i juz....

Mewson

Nawiedzona obrończyni zwierząt się odezwała. Widać że nic nie wiesz o psach.
Ech... kobieta + ideologia nigdy nie daje nic dobrego.

BellaIza Odpowiedz

Rękawiczki, maseczka i jedziesz.
Ale nie... Lepiej wpaść na idiotyczny pomysł i zatruć psa jeszcze bardziej.

GoMiNam Odpowiedz

Też mam zwierzaki i też mam ten sam problem. Cofa mi się automatycznie i tylko powstrzymuję się, aby samej nie rzygnąć. Jednak cofa mi się jeszcze bardziej, jak moja suczka dobiera się do tego, co zwróciła (albo co kot zwymiotował). Na samą myśl mi podeszło do gardła. Ble.

Venrosa Odpowiedz

Ja bym jednak żałowała - substrat wymiocin się nie "przyjął", a więc mogło w nich być coś toksycznego, drażniącego mechanicznie, albo zarazki.
No i pewnie chłopak przyszedł z pracy i niczego nieświadomy dawał się wylizywać pupilowi po twarzy...

Zobacz więcej komentarzy (17)
Dodaj anonimowe wyznanie