#jHTC7

Synestezja jest super, zwłaszcza jeśli lubi się gotować.
Zapachy łączę z kolorami (podobnie jak dźwięki, ale to już materiał na osobną historię) i zawsze wiem, co do czego będzie pasowało. Jeśli nawet wącham coś po raz pierwszy, mogę bardzo dużo powiedzieć o produkcie.

Zapachy "żółte" - jajka, wanilia, niektóre białe czekolady, lubią się z większością "białych" przegryzionych odrobiną "czerwonych". Dodam jeszcze, że każdy kolor ma kilka różnych tonacji. ;) Wiem, że brzmi to dość dziwnie, ale pozwoliło mi to opanować mnóstwo przepisów. Kiedy oglądam pewien popularny program kulinarny i przypatruję się poczynaniom uczestników, zwykle wiem, czy coś się uda, czy jednak poleci talerz.

Nie powiem, ułatwia mi to życie, zwłaszcza, że mam bardzo czuły węch. Znajomi są pod wrażeniem, rodzina zastanawia się, po kim odziedziczyłam talent do gotowania.
Kiedyś rozważałam, czy nie zostać profesjonalnym kucharzem, ale ostatecznie wybrałam coś innego. Gotuję tylko dla najbliższych.

P.S. Jest jeden minus. Bardzo duży minus. Kiedy podróżuję komunikacją miejską i mam ten zaszczyt siedzenia nieopodal lokalnego amatora tanich trunków... cóż, nie dość, że czuję więcej niż inni ludzie, to jeszcze mam wrażenie, że gapię się na tęczę.. Tak, smród to połączenie bardzo, bardzo wielu zapachów.
GeddyLee Odpowiedz

wanilia jest czarna, nie żółta

Dodaj anonimowe wyznanie