Historia miała miejsce rok temu, kiedy pracowałam w branży turystycznej, powiedzmy muzeum. Przyjechał do nas gość, który potrafił porozumiewać się tylko w języku hiszpańskim. Podszedł do mnie i do mojej kierowniczki i nawija coś w swoim języku, a słowotok miał fascynujący. Nie wiedziałam jak uciąć jego monolog, a nie rozumiałam go w żadnym stopniu. Przypomniałam sobie urywek piosenki w jego języku, więc rzekłam „Tengo la camisa negra!”, na co Hiszpan odpowiedział „Si, si” i odszedł.
Kierowniczka chyba uznała mnie za poliglotkę, a ja do dziś nie wiem, co wtedy powiedziałam.
Dodaj anonimowe wyznanie
Bodajże "no habla espaniol" się wymawia że nie rozumiesx:-)
No hablo espanol faktycznie w wymowie trudne nie jest wiec autorka mogla przynajmniej w googlach szybko sprawdzic :D
Gwoli ścisłości WYMAWIA SIĘ "no abla espaniol" :D nieme "h" w hiszpańskim :D
@tetmajerM w jej przypadku powinna powiedzieć "no ablo espaniol"
@bobylon89 prawda!!! tak chciałam zabłysnąć z tą wymową, że w ogóle zapomniałam o jakiejkolwiek odmianie :DD
Tengo la camisa negra oznacza że jest się w żałobie. nie dosłownie, to taki idiom. Więc, bohaterko, powiedziałaś hiszpanowi że jesteś w żałobie.
O, dzięki. Nie wiedziałam że to idiom. Zrozumiałam tylko dosłowne tłumaczenie, że mam czarną koszulę. Zastanawiałam się dlaczego tekst piosenki jest taki bezsensowny
Czy tylko mi się wydaje, że jeśli ktoś jedzie do obcego kraju, gdzie nie zna języka, to powinien się nauczyć podstawowych zwrotów, albo chociaż mieć przy sobie jakieś rozmówki, żeby umieć poprosić o pomoc, zapytać się gdzie jest toaleta czy powiedzieć, że się zgubiło?
Tak wydaje Ci się, niby to oczywiste, że będąc w obcym kraju turysta powinien mieć jakąś możliwość porozumienia się z tubylcami - czy to poprzez tłumacza, rozmówki, aplikacje, czy znajomość jakiegoś popularnego języka np. angielskiego.
Ale w praktyce różnie to bywa, bardzo często turyści władają biegle tylko swoim własnym językiem i oczekują, że wszyscy znają ich język.
,,ej! na dworze jest taksówka która wiezie mnie na lotnisko a mnie okradli i nie mam nic !!! pomórz mi błagam !!!!! jeste,,....mam czarną koszulkę.. xd
ciekawe co se ten hiszpan pomyślał
Dawno temu przed wyjazdem na wakacje nauczyłam się dosłownie kilkunastu zdań i zwrotów po hiszpańsku z książki Pawlikowskiej. Dzięki dołączonej płycie nie miałam problemów z wymową.
Parę lat później na imprezie padł temat najlepszych wakacji. Koleżanka stwierdziła, że pewnie nauczyłam się czegoś po hiszpańsku i zanim zdążyłam zaprzeczyć zapytała: ,,Como estas"? Odpowiedziałam automatycznie zdaniem z książki: ,,Estoy muy bien, gracias". (Jak się masz - bardzo dobrze, dziękuję)
Koleżanka do tej pory myśli, że płynnie mówię po hiszpańsku. ;)
Mam czarną bluzkę xD spodziewałem się, że teraz znasz już hiszpański perfecto i pewnie jesteś 5 lat po ślubie z tym panem
Wymawia się "ablo", bo "h" jest nieme ;)
I dlatego się trzeba znać tylko jedno wyrażenie w każdym języku " ja nue rozumiem co pan mówi
Faktycznie, muzeum to branża turystyczna.
I tak szacun że skojarzyłaś języki, ja bym naawet tego nie ogarnęła