#jFjFi

Kiedy miałam naście lat, pożyczyłam ówczesnej, jak mi się zdawało, przyjaciółce kasetę magnetofonową. Kaseta była z trudem zdobyta i zawierała utwory mojego najukochańszego zespołu. Po kilku tygodniach poprosiłam tę dziewczynę o zwrot mojej własności. Ona bezczelnie kłamała, że jej takiej kasety nie pożyczałam. Na moje uwagi, że nie mam sklerozy, zarzekała się, że takiej kasety na oczy nie widziała. Mimo, że dobrze pamiętałam okoliczności pożyczki, nie byłam w stanie jej udowodnić, że mam rację; musiałabym jej zrobić rewizję. :-)

Jakiś czas później ona pożyczyła mi kasetę z jakąś składanką. Potem były wakacje, podczas których z uwagi na wyjazdy prawie się nie widywałyśmy, a po wakacjach poszłyśmy do różnych szkół średnich. Po kilku miesiącach koleżanka przyszła do mnie i poprosiła, żebym jej oddała kasetę. Już miałam po nią polecieć, ale przypomniałam sobie tamtą sytuację i postąpiłam dokładnie tak, jak ona wcześniej. Dziewczyna była w szoku - jak to nie ma u mnie tej kasety...?! Zaczęła wymieniać, jakie utwory były na niej nagrane itd. Ale w końcu odeszła z kwitkiem. Było mi głupio przed samą sobą, bo zawsze staram się być uczciwa, jednak nie mogłam wtedy się powstrzymać.

Od tamtej pory minęło wiele lat, a mnie się od czasu do czasu przypomina ta sytuacja. Nie myślałam wtedy, że kiedyś będzie Internet i wysłuchanie ulubionych piosenek nie będzie żadnym problemem. :-) Wciąż jeszcze mam czasem wyrzuty sumienia...
JejAlterego Odpowiedz

Mnie za to koleżank i to po kilku latach od rzekomego zdazenia, oskarzyla wrecz ze mi pozyczyla komiks a ja jej nie oddalam.Problem w tym ze nigdy mi go nie pożyczyła czego jestem pewna , chociaz ona tak mi to wmawiala ze jej prawie uwierzylam. Niestety zadna dowodu na to jak bylo nie miala. ;-)

Jessi

Zainwestuj w słownik ortograficzny, głąbie.

dziabdzia Odpowiedz

Bardzo dobrze zrobiłaś

kluskatoja Odpowiedz

A ja kiedyś pożyczyłem grę kuzynowi kolegi. I sobie wyobraźcie jak widzimy się przypadkiem kilka lat później, a on mówi, że musi mi oddać grę. Powiedziałem, że nie trzeba, że już dawno o tym zapomniałem, ale się uparł i oddał :D

Marcia

U mnie tak samo, ale z książką ;) Moja sąsiadka z lat dziecięcych pożyczyła ode mnie jakąś dziewczyńską książkę dobre 15 lat temu. Niedawno odezwała się do mnie z zapytaniem, kiedy będę w rodzinnej miejscowości, bo na strychu w kartonie znalazła moją książkę :D Zgadałyśmy się na kawę, książki nie odebrałam, bo dziewczyna ma córkę i powiedziałam, żeby lepiej jej dała, ja i tak nie będę czytać książki dla 10-latków ;) Ale sam fakt, że w ogóle się odezwała miło mnie zaskoczył.

szareokno Odpowiedz

Przypomniało mi się, jak miałam jakieś 8 lat i na Dzień Dziecka mama kupiła mi 2 gry komputerowe. Wtedy to było coś, były dla mnie cudownym prezentem, zwłaszcza, że to był chyba jedyny taki prawdziwy prezent jaki dostałam na 1 czerwca.
Jakiś czas później znajomy z sąsiedztwa poprosił, żebym pożyczyła mu te gry. Nigdy mi ich nie oddał, a byłam bardzo nieśmiała i wstydziłam się mu ciągle o nich przypominać. Niestety nie wpadłam na pomysł, by poprosić rodziców o wybranie się do domu tego gnojka w celu zwrócenia mi mojej własności.

OMatko

Jak mnie irytuje, kiedy ktoś pożycza od nas coś I potem nie oddaje. Rozumiem, że może zdażyć sie komuś zapomnieć, ale bądźmy poważni. Kiedyś pożyczyłam koleżance pieniądze, na początku nic nie mówiłam, ale gdy już naprawdę ich potrzebowałam upomnialam się i mimo wszystko do tej pory nie oddała.

Whereru Odpowiedz

Ja przyjaciółce pożyczyłam parę gier planszowych...po pewnym czasie jak zobaczyłam w jakim są stanie to nawet nie prosiłam o zwrot....

YetiNieWielkaStopa

uuu :c Gry planszowe są tak bliskie mojemu sercu, że aż mi się smutno zrobiło po tym komentarzu.

OMatko

Ja pozyczylam kiedyś lakier hybrydowy koleżance. Zawsze dbałam o to żeby buteleczki były czyste, a kiedy ona mi go oddala, to lakier był cały uświniony lakierem Tak, że do dzisiaj nie mogę się tego pozbyć. Może to nie była jakaś super cenna rzecz, ale trochę kosztuje i skoro pożyczam coś komuś to liczę na zwrot w tym samym stanie...

KanapkaSzefa Odpowiedz

Ja od chrzestnej dostałam kiedyś śliczny pamiętnik, do którego można było sie wpisywać. Zaniosłam do szkoły i każda koleżanka po kolei brała do domu (pod moim nadzorem kto, kiedy). Trafiło w końcu na pannę, z której rodzicami kolegowali sie moi rodzice, ale o coś się pokłócili i się nie odzywali. Na upomnienia, kiedy go odda mówiła, że ona go nie ma. Na nic zdała sir lista kto kiedy brał. Ona nie ma i koniec, pamiętnika nigdy nie odzyskałam.

KanapkaSzefa

Głupia kwoka. Ale przyłapałam ja kiedyś na wfie, jak po zbiórce było zamieszanie a ona jadła gile z nosa.

jankamalina Odpowiedz

Mi kolezanka ukradla plyte Mandaryny plakalam za nia tylko dlatego ze bardzo podobala mi sie okladka bo byla 3D. No i lanie dostalam od mamy ze nie po to wydala 30zl na plyte zeby ktos ja ukradl...

Celestyna24 Odpowiedz

Moja mama kiedyś pozyczyla gitare koleżance.... a resztę większość się do myśli :/

Assimilatte Odpowiedz

Gdy miałam około 10/11 lat mialam grę Barbie gdzie się projektowało stroje. Spędzilam przy tym długie godziny. Któregoś dnia pożyczyłam to moim kuzynkom, które widzialam raz na pół roku mniej więcej. No, i gry juz więcej nie zobaczyłam. Same się przyznały, że zgubiły. Na szczęście nie rozpaczałam zbyt długo, w wieku 12 lat zaczęłam grać w simsy :")

Accio Odpowiedz

Skoro Ty możesz z łatwością wyszukać piosenki w internecie, to ta dziewczyna pewnie też. Nie przejmuj się, Ty tylko odpłaciłaś jej pięknym za nadobne :D

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie