Nie wiem czemu, ale odczuwam niepokój, kiedy biorę prysznic. Udaje mi się jednak namawiać mojego chłopaka, żeby siedział grzecznie te kilka minut na kibelku i rozmawiał ze mną.
Może chodzi o zamkniętą kabinę? Próbowałaś się kąpać przy otwartych drzwiach kabiny? Przy pewnej ostrożności da się to zrobić tak, żeby nie zalać połowy łazienki. Ja bym spróbowała.
Inne rozwiązanie to wspólne prysznice z chłopakiem. Być może zniweluje to Twoje lęki i nadpisze w podświadomości nowe, pozytywne skojarzenia.
Kiedy on siedzi na kibelku wychodzi z tego gówniana historia. Weź go pod prysznic ze sobą. Zapomnisz o lękach a Twoje ciało będzie drżało z podniecenia a nie z powodu niepokoju.
HansVanDanz
Seks pod prysznicem jest przereklamowany. Jest ciasno, nieporęczne, a w chwilach uniesienia łatwo o jakiś wypadek. Już z lepiej w wannie.
Może chodzi o zamkniętą kabinę? Próbowałaś się kąpać przy otwartych drzwiach kabiny? Przy pewnej ostrożności da się to zrobić tak, żeby nie zalać połowy łazienki. Ja bym spróbowała.
Inne rozwiązanie to wspólne prysznice z chłopakiem. Być może zniweluje to Twoje lęki i nadpisze w podświadomości nowe, pozytywne skojarzenia.
Kiedy on siedzi na kibelku wychodzi z tego gówniana historia. Weź go pod prysznic ze sobą. Zapomnisz o lękach a Twoje ciało będzie drżało z podniecenia a nie z powodu niepokoju.
Seks pod prysznicem jest przereklamowany. Jest ciasno, nieporęczne, a w chwilach uniesienia łatwo o jakiś wypadek. Już z lepiej w wannie.