Dzisiaj, kiedy wracałam z pięcioma znajomymi ze szkoły, postanowiłam zawiązać buta opierając nogę na słupku. Przede mną było jeszcze pół godziny czekania na pociąg, pół godziny jazdy oraz droga z dworca do domu.
Buta zawiązałam, tylko na tyłku pękły mi spodnie...
Dodaj anonimowe wyznanie
Aż nie chcę myśleć co by było, gdyby tych znajomych było 7.
Bukkake?
Dużo szczegółów niepotrzebnych w tym wyznaniu 😂
Całe wyznanie niepotrzebne
Spoiler:
Liczba znajomych Autorki wyznania odgrywa kluczową rolę!
Dobrze że nie pękły ci gdzieś indziej
No gorzej chyba się nie da?
Cipki nie byłoby widać. Lepiej jakby pękły właśnie tu.
Kiedyś podczas spaceru z psem naszło mnie na zrobienie gwiazdy, po zrobieniu tejże gwiazdy spodnie mi rozpruły przez cały tyłek, krocze aż do 1/3 nogawki. Był wieczór, zazwyczaj o tej porze nie było zbyt wielu ludzi na osiedlu, wiec miałam nadzieje że nikogo nie spotkam, taki wał. Spotkałam cała grupę znajomych, którzy jeszcze próbowali mnie wyciągnąć na wyjście do parku. Nie wiem czy coś zauważyli, ale na pewno dziwnie wyglądałam manewrując tak żeby być cały czas przodem do nich, jednocześnie z przodu zasłaniając się psem.
Nie polecam robienia gwiazdy w dżinsach.
masz chociaż fajny tyłek??
To wyznanie spokojnie mogło się ograniczyć do "Wracałam ze szkoły i rozwiązał mi się but. Oparłam nogę na słupki, żeby zawiązać sznurówki.. Wtedy pękły mi spodnie." Ogólnie to współczuje, ale nie musiałaś podawać z iloma znajomymi byłaś czy ile miałaś czekać na pociąg 🤐
Oj tam, teraz taka moda. :D
Och, nie, to straszne.
Mi spodnie pękły na pogrzebie mojej babci, potem dziadka. Chociaż innych w żałobie pocieszyłem.