Pewnego razu w szkole (podstawówka, klasa 4) był Dzień Ojca. Przede mną i przed moją dobrą koleżanką szedł ksiądz, który nas uczył religii. Więc co mój głupi móżdżek wymyślił? "Skoro jest Dzień Ojca, a do księdza mówiliśmy "proszę ojca", to wypadałoby mu też złożyć życzenia".
Złożyłyśmy.
Jego miny nigdy nie zapomnę :D
Dodaj anonimowe wyznanie
Ja uważam że mogło mu się zrobić miło :) Dla wielu księży ludzie z parafii są jakby trochę dziećmi. I to jeszcze z taką szcerością zrobiliście :)
I nagle przypominasz sobie te wszystkie kochanki sprzed lat...
My naszemu ulubionemu katechecie z liceum, zakonnikowi, rok w rok składamy życzenia z okazji Dnia Ojca, chociaż szkoła średnia już dawno za nami :D Zawsze to obie strony traktowały jako miły żart...
On w ten dzień jeszcze nie raz usłyszał życzenia z okazji dnia ojca...;)
zdemaskowany zostal
To jaką on to minę zrobił że aż do końca życia będziesz pamiętać...