#j68tl

Od niedawna pracuję w malej restauracji i nabrałam pewnego nawyku. Jak rozmawiam z gośćmi, to opowiadamy sobie zazwyczaj różne śmieszne i nieśmieszne opowieści/przeżycia i zaczęłam strasznie kłamać, no, powiedzmy, kolorować prawdziwe historie, żeby tylko tego gościa lepiej zabawić. Nie wiem, czy to jest złe tak do końca, w sumie mam szlachetne zamiary, ale najgorsze, że zawsze jak opowiadam prawdę, nagle słyszę głosik w głowie "a skłamię sobie" albo "aa, opowiem to inaczej" i potem mam satysfakcję, jak pobudzam lepszą dyskusję.

Ot, anonimowy kłamca kelner :)
DarkPsychopathII Odpowiedz

Klient: przepraszam pani, czy ta zupa jest dobra?

Kelner/ka: Bardzo dobra, nasz kucharz w Paryżu i Mediolanie pracował, a w ogóle to dostał nagrodę nobla z fizyki za idealne podgrzanie składników, poza tym naszą zupe co tydzień serwujemy królowej brytyjskiej. Lepszej na świecie nie ma.

Gro9

Po co tak szaleć. W sporej części lokali to ściemniają prościej:
- Ta zupa jest świeża ?
- Tak, dopiero co zrobiona ! (myśląc: ta kurde, kucharz ją w piątek zrobił i w lodówce 4 dni lerzała)

GucziSruczi

@Gro9 leżała *

Poduszeczka453

Jeju stary i to już czasu cię nie widziałam O.O

retjeeh Odpowiedz

Im bardziej zabawiony/zadowolony klient - tym większy napiwek. Logiczne.

LeoSign Odpowiedz

Wyrabiasz się ;) to normalne, napiwki się same nie zrobią :)

scor Odpowiedz

Angażujesz się w swoją pracę więc jest to dobre, ale czy na pewno.

Feniks06

Masz rację. Choc możesz się mylić.

onewaysorry Odpowiedz

Mówi się "koloryzować".

Kompocik8 Odpowiedz

To nie jest przypadkiem mitomania?

livanir Odpowiedz

Przypomniał mi się serial Dr. Hause. Tam też czasem kłamali by uspokoić pacjenta. Nigdy nie uznałam tego za złe.

SheDevil Odpowiedz

Jakbyś miała coś ciekawego do powiedzenia to nie musiałabyś kłamać.

Totoro112

Chyba średnio zrozumiałaś autorkę

Dodaj anonimowe wyznanie