Wczoraj, gdy jechałam autobusem, podszedł do mnie obcy chłopak i powiedział: "Przed chwilą zobaczyłem Cię pierwszy raz w życiu, i ku##a, zakochałem się w Tobie! Spotkajmy się raz, a zobaczysz, że skończysz jako moja żona". Dał mi kartkę ze swoim numerem telefonu.
Napisać? Czy uciekać, bo psychopata?
Dodaj anonimowe wyznanie
Gada jak romantyczny patus, taki liryczny wandal :)
Cóż szkodzi spróbować? Uwagę już zwrócił, o ile nie był to żart czy element zakładu.
Dobry sposób na podryw.
Zadziała, to OK. Nie zadziała? Jutro też pojadę autobusem i spróbuję z jakąś kolejną niunią 😉
A spodobał Ci się trochę, czy zupełnie nie? Bo może mieć rację, takie historie już się zdarzały ;)
Ciekawe ile kartek rozdał tego dnia.