Będąc w podstawówce wpadłam na pomysł, aby położyć się na dywanie i udawać martwą przed kotem. Naoglądałam się wtedy pewnie jakichś filmów jak to pies ratuje swojego pana itp. więc uznałam, że jak kot zobaczy, że coś mi się stało, to jakoś zareaguje i wezwie pomoc lub jakoś się przejmie moim losem (głupia ja). Leżąc tak na dywanie z zamkniętymi oczami nagle poczułam coś mokrego na twarzy.
Tak, zgadza się, kot mnie obszczał...
Dodaj anonimowe wyznanie
Prędzej pies by tak zrobił. Proszę nie oczerniać kitków.
Ale jak obszczal to wstałaś? Więc pomogło, człowiek uratowany!
Mam kota i przyznaję, że nie idzie go nauczyć obsługi smartfona, toteż nie liczyłbym, że zadzwoni po pomoc.
Kot nie jest głupi i rozpoznaje kiedy ktoś żyje bądź nie. Ty z kolei niewiele wiesz o zwierzętach. Koty nie sikają gdzie popadnie.