#j2hMN

Ostatnio mój facet, z którym jestem już ponad 2 lata w związku, zaprosił do siebie kolegów i urządzili sobie męski wieczór. Były karty, winko, a gdy ono się skończyło, była też wódeczka. Siedzieli długo i śmieszkowali. Ja jako pomocna i wyrozumiała dziewczyna donosiłam kanapeczki, przekąski i butelki zamieniałam na pełne.

W pewnym momencie dyskusja zeszła na jakiegoś ich dawnego wspólnego znajomego o imieniu Borys. Obsmarowali mu tył tak konkretnie, że aż byłam w szoku, że znają tyle niegrzecznych epitetów. Innymi słowy paczka mojego chłopaka bardzo, ale to bardzo nie trawi Borysa. Nie wiem za co.
Mój luby nawet dodał, że jakiś rok temu go widział na mieście, to jedyne co go powstrzymało przed spuszczeniem mu łomotu, to fakt, że był wtedy z ludźmi z pracy i musiał się jakoś zachować.

W momencie gdy znowu zrobiło się głośno, trochę za głośno jak na późny wieczór, wparowałam do pokoju, aby trochę ostudzić ich entuzjazm. Siedzieli na fejsie Borysa i zbijali się z niego i jego fotek tam umieszczonych. Niestety trafiło mnie wtedy piorunem, bo zobaczyłam, o którym Borysie tak żwawo śmieszkują. Otóż wróg męskiego towarzystwa, to mój były kochanek ze studiów, z którym spędziłam w łóżku wybitnie intensywny miesiąc.

Mój luby woła mnie:
- Patrz! To ten, o którym ci kiedyś opowiadałem... Cały akademik z niego walił! (wszyscy się śmieją) - Jezu, co to była za pi*da!" (oni nadal się śmieją).

Ja stoję jak wryta, bo mi życie przed oczami przeleciało i wtedy spostrzegłam, że jeden z kolegów wcale nie śmieszkował z resztą i patrzył baardzo wymownie na mnie.

Teraz żyję w obawie, że jeden z najlepszych kumpli mojego chłopaka wie, że spałam z ich wrogiem numer jeden.

Męska duma i życie jest popier*olone :/
GraczLoLa Odpowiedz

Ja bym się chciał dowiedzieć dwóch rzeczy.
1. Jeśli ten miesiąc z kochankiem był tak intensywny, to czemu tylko na miesiącu się skończyło?
2. Za co temu Borysowi się tak obrywało? Co on wyczyniał, że twój facet chciał go za to nawet obić?

GotowanaKielbasa

Widocznie intensywnie było tylko w łóżku :P

Niezapowiedziana05

@GraczLoLa i w jakim sensie był Jej kochankiem. Czy zwyczajnie łączył Ich tylko seks czy był tym drugim

mordimer0madderdin

co do 1, to intensywność w łóżku nie świadczy o tym, że musi to być związek na dłużej ;)

Esaroz4

właśnie jak zwykle nie ma najważniejszego ;(

stefan1 Odpowiedz

pobite gary, zwijaj mandżur. nic z tego nie będzie

rokiowca Odpowiedz

Gorzej niż baby tyłek obrabiaja

GeniusYoongi Odpowiedz

Jaki ten świat mały.

WilaWianki Odpowiedz

Mnie zastanawia coś innego - czy kiedy Ty umawiasz się z koleżankami na babski wieczór, to Twój facet donosi kanapeczki, przekąski i pełne butelki?

ToTylkoJa90

Autorce to nie przeszkadza, a to chyba najważniejsze.

WilaWianki

Na jej miejscu też by mi to nie przeszkadzało - gdybym tylko mogła liczyć na wzajemność, dlatego pytam.

Jestemawsome

A mi by nie przeszkadzało nawet wtedy gdybym przy spotkaniu z koleżankami musiała sobie sama zrobić te kanapki. Można się troszczyć o kogoś na różne sposoby, a związek to dla mnie nie jest robienie czegoś tylko po to, żeby ktoś się odwdzięczył.

WilaWianki

Welp, dla mnie też nie. Ale jeśli facet nie robi czegoś, bo uważa to za poniżające, chociaż wymaga tego od swojej dziewczyny, to coś jest z nim nie tak. ;) Gdyby nie zgodził się na to z jakiejkolwiek innej przyczyny, np. dlatego, że nie czuje się komfortowo w dużej grupie obcych kobiet, wszystko byłoby w porządku.

bazienka Odpowiedz

pieknie to swiadczy o twoim chlopaku i jego szacunku do innych
ja bym uciekala zanim przekaze te wartosci ewentualnym pozniejszym dzieciom
albo zanim dowiesz sie pokatnie czegos takiego na swoj temat

Ray Odpowiedz

ja tak mam. jestem tym borysem. nienawidzą mnie. czemu? nie gadałem z nimi, nie słucham cypisa, czytam książki. powód nienawiści? tą tajemnice zabiorą do grobu.

Google1969 Odpowiedz

Julita?

Burzujka Odpowiedz

No dobra, może twój facet baardzo nie lubi Borysa, ale lepiej powiedz mu o tym, co było między wami, bo wiesz, moze być różnie i jak się od tamtego kolegi dowie, to będziesz miała przejebane. A znając życie prędzej czy później się dowie.

AmziToIzma

A za co ma mieć przejebane? Za jakiś dawny związek? To, czy jej facet Borysa lubi czy nie, nie ma nic do rzeczy. Ona nie zaczęła swojego życia w momencie poznania teraźniejszego chłopaka, ma prawo mieć przeszłość z innym i jeśli miałaby przejebane za to, że kiedyś się z kimś spotykała, to świadczyłoby o głupocie tego teraźniejszego faceta.

Burzujka

Za to że mu nie powiedziała, a nawet jeden z jego kumpli wie.. No sory, ale ona widzi jak jej chłopak nie lubi byłego, jak się dowie, na pewno będzie miał żal, że nie powiedziała mu o tak ważnej rzeczy.. on jej pokazał zdjęcie Borysa, ona powinna wyjawic prawdę

AmziToIzma

"Kochanie wybacz, ale spotykałam się kiedyś z człowiekiem, którego nie znosisz, wybaczysz mi?". I co to da? Co było to było, przeszłości nie zmieni. Ma mu powiedzieć, aby nie miał żalu o to, że mu o tym nie powiedziała, kiedy przypadkiem się dowie? Co ta informacja wniesie do ich związku? Jeśli kiedyś na ulicy spotka innego byłego, to też ma mu pokazac palcem, że się z nim spotykała aby nie wyszło na to, że to przed nim ukrywała, bo możliwe, że jego tez zna i nie lubi? To jest przeszłość i po co to roztrząsać? To nie jest wcale taka ważna informacja. Spotykała się, to się spotykała, było minęło, teraz jest z nim i to powinno być ważne, a nie to, z kim była kiedyś.

icstond

I takie pytanie - co miałby wybaczyć? Że miała jakieś życie przed nim?

hokku

@AmziToizma

Co za idiotyczne podejście.

AmziToIzma

@hokku, widać nie takie idiotyczne.

hokku

Nie nie widać. Jest idiotyczne.

Sebastian001 Odpowiedz

Było się nie puszczać i nie byłoby problemu. Beznadziejne wyznanie.

Zimowomi

Beznadziejny komentarz

ToTylkoJa90

Uprawianie seksu to puszczalstwo? Ciekawych rzeczy można się od ciebie dowiedzieć, serio.

Sebastian001

Przelotny seks to dla mnie puszczalstwo. To jej były kochanek, a raczej nie używa dawnego tego słowa znaczenia. I boi się, że wyda się jej miesiąc z jakimś gościem, zamiast powiedzeć swojemu chłopakowi o przeszłości. Niech robi co chce, ale skoro pisze wyznanie to mam prawo powiedzieć, że nie chcę czytać o puszczalstwie. Do tego super, że jej facet może dowiedzieć się o czymś takim od kolegi i wyjść na głupka zamiast wiedzieć to od niej. Partnera powinno się informować o ilości związków przed lub przelotnego seksu, a jeśli oboje znają tą osobę powinna mu powiedzieć kto to zwłaszcza, że gdy dojdzie do konfrontacji między Borysem, a jej partnerem będzie miał satysfakcję, że miał jego dziewczynę pierwszy i tak naprawdę wykorzystał ją tylko do jednego, a gdy jej partner się o tym dowie na pewno zaboli go fakt, że to dowiaduje się tego od swojego wroga.

ToTylkoJa90

Wiesz, może niektórzy nie mają ochoty czytać twoich wypocin, w których obrażasz innych, za to, że mają potrzeby seksualne, albo opisujesz jaki to cudowny tyłek, ma twoja cnotliwa żona. Mamy tu wolność słowa i owszem, masz prawo pisać co chcesz, ale należy zachować minimum kultury. Jeśli ktoś się zapyta o kwestie związane z przeszłością lub ma inne podejście i z góry mówi, że nie toleruje tego typu relacji, to fakt, powinno się poinformować o czymś takim, ale spowiadanie się z każdej relacji? Wybacz, dla mnie to nie jest normalne.

Sebastian001

Jakiej każdej relacji? Relacji z jego wrogiem. Jak się dowie od niego będzie lepiej lub od przyjaciela? Wyjdzie na idiote, a jak ten cały Borys zobaczy, że tamten o niczym nie wiedział będzie triumfował. Po drugie nie napisałem sobie komentarza pod byle jakim wyznaniem o tyłku xd Odpowiedziałem na inny komentarz o tyłku. Patrz na kontekst. A ja nazywam rzeczy po imieniu. Mówisz jakby każdy mógł napisać komentarz „Kogo to obchodzi? Co to za wyznanie?” Tylko nie ja xd A do tego szyderczego „cnotliwej żony” nawet się nie odniose, to tobie samej powinno być wstyd. Niektóre kobiety nie uprawiają seksu przed ślubem znaczy, że nie mają potrzeb seksualnych czy, że po prostu umieją się zachować?

ToTylkoJa90

To nie było szydercze. Średnio mnie obchodzi życie seksualne innych, szkoda, że ty tak łatwo je oceniasz. To chciałam ci ukazać. Dla ciebie takie osoby "umieją się zachować", a dla innych są nudziarzami. A może warto skupić się na sobie, zamiast oceniać seksualne decyzje innych?

Pusia

A poza tym to jest ich sprawa, ile mówią sobie na temat wcześniejszych relacji. Gdyby jej facet umawiał się na jakieś seks-spotkania z kimś, to masz pewność, że w jakikolwiek sposób by chciał do tego tak ochoczo nawracać? Zresztą to chore, żeby się wkurzać na to, że X lat temu, gdy pewnie nawet o sobie nie wiedzieli, ta dziewczyna uprawiała seks z jego wrogiem. Co ona wróżką jest, żeby wiedzieć, że ten facet będzie kiedyś jej mężczyzną?

gwynbleidd

Pomijając żenujący pierwszy komentarz Sebastiana, to potem ma kroplę racji. Spójrzcie na to nie bardziej z męskiego punktu widzenia. Oni, świadomie bądź nie, rywalizują między sobą, a już zwłaszcza w przypadku tak silnego konfliktu. Jak myślicie, jak się poczuje partner autorki, gdy dowie się o jej romansie z Borysem od niego? To, że romans miał miejsce dużo wcześniej, niż ich związek, to nie będzie miało większego znaczenia w tym kontekście. To, co mówi Sebastian o triumfie jest, moim zdaniem, trafione w punkt. Facet poczuje się jak idiota, że nic nie wiedział o tym, że jego wróg bzykał kiedyś jego laskę, a sam Borys będzie triumfował widząc zdziwienie i wściekłość na twarzy partnera autorki. Nie ma tu logiki i nie musi jej być. Tak po prostu działa ludzki mózg w sytuacjach konfliktowych. Nie mnie oceniać czy autorka powinna powiedzieć o jej byłej relacji z Borysem, czy też nie, ale myślę, że w pewnym momencie Sebastian zaprezentował nam sedno męskiego toku rozumowania, gdy w grę wchodzi tak silny konflikt.

Arszenik

Sebastian001 lepiej by dla ciebie było, jakbyś czasami pominął jakieś wyznanie nie komentując go, bo tylko się chłopie niepotrzebnie pogrążasz. Aż przykro patrzeć. "Niektóre kobiety nie uprawiają seksu przed ślubem znaczy, że nie mają potrzeb seksualnych czy, że po prostu umieją się zachować" - czyli chcesz powiedzieć, że kobiety, które uprawiają seks przed ślubem NIE UMIEJĄ się zachować? Hahaha, dobre. Nie mierzy wszystkich swoją miarką, bo chyba zapominasz, że ludzie są różni i nie dla każdego ślub ma takie znaczenie jak dla ciebie. Ja nie jestem wierząca, ślubu nie mam zamiaru brać, seks uprawiam od 16 roku życia i co? Pójdę do piekła? Czy jestem kurwą? Niech oceni to ekspert, Sebastian aka świętojebliwy. A tak btw - masz nieźle zadatki na anonimowego trolla, skumaj się z grażynką ;)

Furiatka

Seba, Mam propozycję. Weź swoją wypowiedź i pokaż żonie, jeśli będzie miała podobne zdanie jak my, dziewczyny tutaj, że można mieć jakąś przeszłość i chęć zachowania tego dla siebie, to znaczy że jest równie puszczalska jak wszystkie te, które obrażasz (nie będziesz się zastanawiał, co sama ma na sumieniu?) Natomiast jeśli przyzna ci rację, to znaczy, że odmawia sobie prawa do podejmowania najprostszych osobistych decyzji i ma psychikę bitego psa. Co oznacza, że w obu przypadkach bardzo się pomyliłeś i najlepiej odejdź od niej i nie zatruwaj biedaczki swoim jadowitym towarzystwem.

Zobacz więcej odpowiedzi (10)
Dodaj anonimowe wyznanie