Kiedy byłam mała, byłam przekonana, że Pan Bóg daje dzieci tylko dobrym ludziom, żeby nie działa się im żadna krzywda.
Rodzice w późniejszym czasie wytłumaczyli mi jak to naprawdę jest. Płakałam kilka dni, nie rozumiejąc dlaczego świat jest taki okrutny.
Jak pięknie byłoby, gdyby twoje przypuszczenia były prawdziwe....
A pozniej tylko „a pińćset plus to od dwójki dzieci dopiero!?” „DEJ NO SWIERZAKA, HOROM CURKE MAM”
To dopiero początek rozczarowania tym, jak funkcjonuje świat.
Jesli tak myslalas to znaczy ze Twoi rodzice sa/byli dobrymi rodzicami :) ciesze sie, szczerze sie ciesze. Naprawde :)
Wielu dobrym ludziom dzieci są zabierane, a z patologią nic nie robią. Nie wszędzie ale tak się dzieje.
Gdyby istniał...
Gdybyś istniał...
otóż takie jest życie moja droga...