W liceum miałem dziewczynę. Cud, nie kobieta. Wyrozumiała, inteligentna, skromna, szczera, sympatyczna, do tego ładna. Byliśmy już ze sobą pół roku, kiedy wpadłem w nieciekawe towarzystwo. Imprezy, alkohol, potem doszło ćpanie. Najpierw lekkie, zanim się obejrzałem brałem coraz to mocniejszy towar. Moja luba próbowała wszystkiego aby mi pomóc, jednak ja to totalnie ignorowałem. Po jakimś czasie zaczęła mieć dość mojego zachowania, nic do mnie nie docierało, było ze mną coraz gorzej. W końcu postawiła mi warunek. Jeżeli nie skończę z moim dotychczasowym życiem, to z nami koniec. Zbytnio się tym nie przejmowałem, myślałem, że prędzej czy później i tak wróci. Pomyliłem się, nie wróciła.
Z biegiem czasu byłem coraz bardziej uzależniony, a mój organizm znacznie się osłabił. Chociaż wtedy nie zdawałem sobie z tego sprawy. W końcu przedawkowałem i trafiłem do szpitala. Wykryto u mnie poważną chorobę i nie obyło się bez operacji. Wiecie jaki był pierwszy widok, jaki zobaczyłem po wybudzeniu się ze śpiączki? Widok mojej ukochanej. Przez cały czas leczenia mnie wspierała, nie zostawiła mnie, potem pomagała wyjść z uzależnienia. Aktualnie jesteśmy razem, od używek trzymam się z daleka, a z byłymi "przyjaciółmi" nie utrzymuję kontaktu. :)
Dodaj anonimowe wyznanie
Masz więcej szczęścia niż rozumu.
Nie zasługujesz na taki skarb :)
A dlaczego? To, że człowiek zgłupiał i się mocno pogubił nie oznacza, że nie należy dać mu szansy. Najwyraźniej nie był złym człowiekiem, jeśli dziewczyna zdecydowała zaryzykować i wrócić..
Błądzić jest rzeczą ludzką. Mówić komuś, że nie zasługuje na szczęście? To czysta wredota.
nie Tobie to oceniać
@HoustonNaZadupiu dała mu szansę, dzban ją odrzucił. Jak dla mnie leżałby w tym szpitalu sam. Przeżyje i pójdzie na terapię? Fajnie. Czy terapia się nie uda? Trudno. Nie przeżyje i zdechnie? Trudno, taki wybrał los
Dostałeś od losu wspaniały prezent-masz przy sobie wielki skarb. Pamiętaj o tym w każdej minucie swojego życia. Nie skrzywdź jej...
Prawie jak bym czytał o koledze z pracy.
Qrwa, studiuję dobrze opłacany kierunek, chodze na siłownie, mam 188, nie ćpam, policja mnie nie zgarnia, gdzie popełniam błąd, że nie mogę znaleść takiej dziewczyny? XD Może laski po prostu serio lubią brutali, ćpunów i jebaną patologię? Dobra, w takim razie sie trzeba zmienić i przestać kobiety z szacunkiem, a jak śmieci, zajebiście XD
A może masz zbyt wysokie mniemanie o sobie...
Mi się wydaje, że błąd jest w priorytetach. Co z tego, że masz dobrze opłacany kierunek? Zaczynając od tego siebie opisywać, wskazujesz, że szukasz kobiety na kasę. Chociaż jej i tak nie masz, bo studiujesz jeszcze a nie wiesz czy po tych studiach Twój kierunek będzie dalej dobrze opłacany i czy znajdziesz pracę. Jakby facet zaczął znajomość od Twoich argumentów to raczej bym się z nim nie umówiła.