#ixP7r
Wchodzę do bloku zmęczona po ciężkim dniu pracy. Z daleka już słyszę, że sąsiad mieszkający pod nami schodzi z psem na spacer. Zamyka drzwi i spotykamy się na półpiętrze. Mówię mu grzecznie dzień dobry i już chcę iść do swojego mieszkania, aż ten nagle zaczyna mi gratulować i ściskać. Mówi mi, że wiedział od początku i trzymał kciuki. Patrzę na niego zdezorientowana i pytam o co chodzi, na co on z uśmiechem: No wczoraj słyszałem, jak pani chłopak mówił przez telefon, że już ma pierścionek i będzie się oświadczać... Zamurowało mnie, podziękowałam i poszłam.
Wchodzę do mieszkania, widzę, że mój chłopak jest zdenerwowany, pyta mnie, czy pójdziemy dzisiaj na jakąś kolację, bo on to znalazł taki fajny lokal i w ogóle. Patrzę na niego i pytam, czy ma się tam zamiar oświadczyć, czy tutaj. On zszokowany patrzy na mnie i pyta skąd wiem... No cóż, pan Mietek spod trójki był szybszy.
Oświadczyny przyjęte, a mój narzeczony już nie rozmawia przez telefon na klatce schodowej.
Oprócz osiedlowego monitoringu, prężnie rozwija sie osiedlowy podsłuch jak widzę 😂😂
Sciany maja uszy, szczegolnie na klatkach.
Przynajmniej chłopak juz wie :d ale swoja droga dziwie sie ze nie chcial uwierzyc, jak bylam mała to sama podsluchiwalam sąsiadów przez drzwi :)
ściany mają penisa
Szkody tylko, że słuch wybiórczy, bo jak coś złego się dzieje, to nagle głuchną...
słuch Wybiórczy
tarcza Antyrakietowa
gaza Jałowa
musztarda Stołowa
@Szczurka Dokłanie. Pijany mąż znęca się nad żoną i dziećmi? Zero reakcji. A spróbuj tylko puścić głośniej muzykę...
sąsiad mogl się troche wstrzymać...
Ale zepsuł niespodziankę :(
"Pan Mietek z pod trójki był szybszy"- Powaliłaś mnie tym tekstem. :D
Ej ale tak serio to mogłaś trochę się opanować, biedny chłopak tak się denerwował, chciał, żeby spoko wyszło, a ty wpadasz i 'masz się zamiar tam oświadczyć, czy tutaj?'.
Ja na jego miejscu chyba bym zrezygnowała z tych oświadczyn ze stresu :D
Może właśnie taka sytuacja mogla go zmusić żeby przestał tak głośno gadać. Moim zdaniem dobrze zrobiła
Też tak sądzę. Zepsuła mu niespodzianke. Mogla po fakcie najwyżej powiedzieć, że wiedziała żeby się nauczył...:) a sąsiad też musiał wypaplać...
No tak, wazniejsze, zeby przestal glosno gadac niz spedzic idealny wieczor :P
Bardzo dobrze zrobiła. Uważacie, że nie powinna niczego dać po sobie poznać, pójść na kolację, udawać wielce zaskoczoną podczas oświadczyn, a później od niechcenia rzucić: "i tak wiedziałam o twoich planach od pana Mietka ale odstawiłam szopkę, żeby przypadkiem nie było ci przykro".
A czy ktoś pomyślał jak poczuła się Autorka w momencie, gdy dowiedziała się o tym od obcej osoby?
I oczywiście feministki bronią tej baby. Można było się tego spodziewać.
Jak dla mnie nic nie zespsuła, miała udawać zaskoczenie? Tak przynajmniej mają świetna historię i kolację która ma uczcić zaręczyny.Jeśli ma z narzeczonym doby kontakt, a o to chodzi nic nie muszą przed sobą udawać
NieTeraz a twoje stwierdzenie, ze feministki to skąd?
Feministki ZAWSZE bronią kobiet, a ponizaja mezczyzn. Gdyby kobieta zdradzila faceta - oo jak dobrze pewnie twoj luby jest za slaby w lozku. Kiedy facet zdradzi laske - CHAM
Chyba nie do końca rozumiesz ideę feminizmu. Te normalne feministki pragną rownouprawnienia i często sprzeciwiają się dyskryminacji mężczyzn. (Równouprawnienia w sensie: chcesz być panią domu i rodzic dzieci? Ok. Chcesz zostać lekarzem? Ok. I na odwrót) Te poglądy, które opisales reprezentują bardzo skrajne środowiska, które są właściwie wewnętrznie sprzeczne. To tak jakby powiedziec, że każdy katolik to Terlikowski.
Ja bym mu nie wybaczyła, gdyby zniszczył mi tak ważną chwilę -_-
W sumie szkoda. W gruncie rzeczy zespułaś mu zaręczyny, które pewnie zaplanował i chciał je zrobić na swój sposób :/
Sam zepsuł element niespodzianki, wydzierajac się o swoich planach na całą klatkę schodową. Jeśli chcial utrzymać swoje plany w tajemnicy, powinien zachowywać się dyskretnie.
całe szczęście że nie mieszkam w bloku :P
też masz nietypowe wspomnienie :)