#1u8Cv

Kierowcy komunikacji miejskiej kojarzą nam się z typowymi chamami, którzy robią łaskę nawet sprzedając bilet czy otwierając drugi raz te same drzwi.
Też spotkałem wielu takich, tym bardziej zdziwiło mnie, kiedy jadąc autobusem nagle z głośników usłyszałem pytanie od kierowcy, czy aby jest ciepło w autobusie, bo można jeszcze podkręcić ogrzewanie. Wszystkich pasażerów najwyraźniej zamurowało, bo popatrzyłem się po ludziach i nie widząc żadnej reakcji stwierdziłem, że sam odpowiem. Po mojej opinii, że temperatura jest "idealna", kierowca mi podziękował, co już nawet mnie zdziwiło. Następnie wytłumaczył dlaczego się spóźnił o 7 minut (bo tyle wskazywał mu komputer) i przeprosił za korek na trasie, który oczywiście jest zawsze i nie jest za niego odpowiedzialny, ale i tak godne podziwu jak ten pan martwił się o pasażerów. A na dokładkę jeszcze powiedział, że o bilety czasowe nie trzeba się martwić, bo są liczone według rozkładu i możemy stać w tym korku nawet 2 godziny, a i tak bilet będzie ważny.

Bardzo dziękuję, że przywrócił mi Pan wiarę w ludzkość. Oby było coraz więcej takich pozytywnych osób. Aż z wrażenia musiałem założyć konto na anonimowych :)
diablica Odpowiedz

Ej. Czemu ja nigdy nie spotkałam takiego kierowcy? To nie fair :( A tak swoją drogą to dobrze wiedzieć że nie wszyscy są zdziadziałymi wredami :)

madangel

Kierowca mojego autobusu zawsze pali fajki podczas jazdy 😆

Chrupcok Odpowiedz

Codziennie poruszam się komunikacją miejską i chyba jeszcze nigdy nie spotkałam żadnego chama. Wszyscy kierowcy byli mili, pomocni i uprzejmi. Wczoraj nawet jeden zatrzymał się żeby spytać kierowcę, któremu zepsuł się samochód, czy ktoś już jedzie mu pomóc i czy zadzwonić po lawetę.

Louisjana

Podbijam. Krakowskie MPK - oni już chyba rekrutują chętnych sloganem "szukamy chama"... Nie dalej jak w środę biegnę do autobusu (grubas biegnący do autobusu o poranku - widok iście komiczny), a pan cham - o pardon, kierowca - z bananem na twarzy zamyka mi drzwi 3cm przed twarzą i odjeżdża leniwie... Jak tu się nie wściec i nie zwyzywać gościa do czwartego pokolenia wstecz w myślach...

leBer

@Louisjana Też tak miałem, a mieszkam w Łodzi. U mnie też większość kiuerowców to chamy😒

Naukowiec

A jeśli chodzi o bilety w krakowskim MPK - orientujecie się czy też są liczone z rozkładem jazdy i nie liczy się spóźnienie autobusu?

kolos107d

ja korzystam z KZKGOP i chamów i gburów jest tam na pęczki

ataksobieczytam Odpowiedz

A moze to był ten gadatliwy kierowca z Warszawy, co to umilał ludziom jazdę cały czas mówiąc do nich? Tylko, ze nie wiem czy akurat go nie zwolnili bo sie szefostwu takie zachowanie nie podobało.

juzutnuku

jedna firma go zwolniła, ale nadal jeździ tylko że w innej ;) nie może rozmawiać przez mikrofon, ale zawsze puszcza muzykę i pokazuje swoje tabliczki gdy dojeżdża do przystanku ;)

nomka Odpowiedz

W Niemczech takie zzachowani to norma, plus pomoc starszym przy wsiadaniu, kierowca zwyczajnie opuszcza stanowisko i pomaga. Sama kultura jazdy jest inna, nie boje sie, ze wywine orla stojac.

ataksobieczytam

Nie wiem gdzie w Niemczech to zaobserwowałas ale ja uważam, ze niemieccy kierowcy autobusów to zwykle gbury, często opierdzielajace ludzi za byle co i prowadzący autobusy tak, ze lepiej abyś siedział bo inaczej gleba i w życiu nie widziałam, zeby jakis wysiadł i komuś pomógł.

nomka

@ataksobieczytam Rheinland-Pfalz.
Tu ogolnie ludzie mili, pewnie, ze zdarzy sie prostak ale to niewielki odsetek.

Anni Odpowiedz

Ja ostatnio wracalam autobusem do wiekszego miasta i pan kierowca poczekal az z siostra wsiadziemy, wiozl w sumie 3 osoby, nie jechal do naszego miasta ale zawiozl nas do autobusu ktory tam zmierzal, jeszcze zadzwonil do tamtego kierowcy, zeby zaczekal bo trojke ludzi wiezie a ma 12 minut opoznienia. Na koniec zyczyl jeszcze mile spedzonych swiat. Bardzo mily :D

ataksobieczytam

No to widać jakaś wysoka kultura tam panuje. U mnie w mieście tego nie ma. A szkoda. Czasem mam wrażenie, ze gorzej jak w Polsce.

loginzajetykurde69 Odpowiedz

Chciałabym z takim jeździć!

Tapyskataipyszna Odpowiedz

A mi ostatnio zamknął drzwi przed nosem i chamsko się zaśmiał.. Meh, ja chcę takiego kierowcę jak tamten!

Dusza Odpowiedz

Bez przesady, żeby od razu wiarę w ludzkość odzyskać. :/

flowmaster

tez tak uważam, strasznie to naciągane... jakoś chamów specjalnie nie spotykam, jedyne to, że właśnie zamykają drzwi przed nosem i odjeżdżaja, a to ja i tak rozumiem, bo gdyby mieli czekać na każdego spoznialskiego to by dopiero były opóźnienia. W Autobusach i tak są spóźnienia, ale tramwaje jeżdżą punktualnie właśnie dlatego, że na nikogo sie nie czeka, trzeba po prostu być na przystanku na czas.

anonim2003 Odpowiedz

A ja spotkałem mendę co mi nie chciał sprzedać przez całą drogę i cały czas stałem przy nim czekając na bilet żeby nie było .

krosiek Odpowiedz

Ja kiedyś czekałam na busa na dworcu po lekcjach i zostało mi jakieś pół godziny,a że było bardzo zimno kierowca wpuścił mnie do środka, dał gazetę ażeby mi się nie nudziło i poszedł kupić sobie gorącą herbatę zamykając mnie w busie na klucz, jakby mnie ktoś czasem zechciał porwać xD

Zobacz więcej komentarzy (17)
Dodaj anonimowe wyznanie