#itmdG
Wydawało mi się, że sobie wszystko wyjaśniliśmy z tym przyjacielem i wierzyłam, że będzie normalnie. Przez chwilę było.
Dzień po ostatnim spotkaniu, na którym jak zwykle spacerowaliśmy obok i rozmawialiśmy (bez żadnych podtekstów i jakiegokolwiek dotykania), właściwie od rana o nim myślałam. Po prostu myślałam. Wieczorem mój narzeczony miał ochotę na figle w łóżku, a ja nie do końca byłam przekonana, ale żeby nie sprawiać mu przykrości, to postanowiłam spróbować się podniecić. Na koniec, blisko finału westchnęłam mu do ucha imię przyjaciela...
Jest mi strasznie głupio... Mam ochotę zapaść się pod ziemię. Narzeczony mnie unika, a ja też nie bardzo chcę mu się pokazywać na oczy. Unikam też przyjaciela i ignoruję wiadomości od niego. Nie wiem, co robić.
Powiedzieć narzeczonemu jak było i że już Ci lepiej. Z przyjacielem raczej rozluźnić kontakt, napisz do niego, przeproś, wyjaśnij, że masz mętlik w głowie.
Prawda. Prawdę mówić i nie odwlekać rozmowy.
Rady dobre, nie przecze. Dla zwiekszenia sily perswazji slow zalecalbym rowniez jakis maly program ekstra. Takie robiace wrazenie przeprosiny. Co dokladnie, wiesz lepiej ode mnie. No w kazdym razie wiedziec powinnas.
nie pisalabym przyjacielowi, z emam metlik w glowie, bo jeszcze sie tego uczepi i zacznie pisac i szukac okazji do zejscia sie
juz lepiej napisac to, co autorka w wyznaniu, ze kiedys byla zakochana ale jej przeszlo i lepiej jakby rozluznili znajomosc dopoki jemu tez nie przejdzie, by sie nie nakrecal
Zdradliwa sucz...
Ty tak na serio? Bo powiedziała złe imię? xD
W myślach już dokonała emocjonalnej zdrady.
Ale przecież ona nie fantazjowała o tamtym typie tylko myślała o nim przez tamtą sytuację i jej wszedł do głowy.
Serio ten komentarz ma tyle plusów xD
Kurcze, być zdradliwą suką, bo powiedziało się do ukochanego imieniem przyjaciela. Ile razy ja popełniłam taki błąd i to tylko dlatego, że facet z najlepszym kumplem mają identyczne charaktery i sposoby droczenia się ze mną.
Mój brat kiedyś z przyzwyczajenia powiedział do mnie "kochanie" bo tak mówi do swojej żony i pewnie akurat o niej myślał albo po prostu się pomylił.
No ale teraz zaczęłam wątpić, może mój brat myśli o mnie w miłosnym kontekście i o mnie fantazjuje?
@ostatniamisja - a jakby nawet pofantazjowała o przyjacielu to taki problem? To tylko fantazje, nie czyny, każdemu się zdarzają, to jeszcze nie powód żeby nazywać suką...
Zdrada emocjonalna jest o wiele gorsza od zdrady fizycznej. A skoro musiała się zmuszać do seksu z własnym narzeczonym, to tej najgorszej zdrady już dokonała.
Ale wiesz, że jesteśmy ludźmi, nie robotami i nie zawsze musimy mieć ochotę na seks?
Ej, bo ja nie jestem jakoś długo na anonimowych... Doge2 to troll?
Seks "aby nie sprawić przykrości", na siłę jest tu chyba najsmutniejszą rzeczą. Kto normalny zmusza się do stosunku? Nic dziwnego, że później wychodzą takie kwiatki. Zacznij teraz od rozmowy i wyjaśnienia sytuacji, unikanie problemu jak dziecko nie sprawi, że on zniknie.
Rozpowszechnianie takich poglądów jest szkodliwe. Większość ludzi podnieca się, czy zdobywa ochotę na seks podczas przytulnek itd
otoz niekoniecznie
w Charakterach kiedys bylo ponad 150 powodow, z ktorych ludzie uprawiaja seks
prawie kazdy z nas ma na koncie minimum jeden taki przypadek
Uważaj na anonimowe, bo komentarze są pełne wypowiedzi idiotów.
Powiedz narzeczonemu o wszystkim co się stało. Człowiek to istota seksualna, i naturalnym jest fantazjowanie na temat innych osób. Osoby, które mówią, że fantazjowanie jest zdradą, prawdopodobnie nigdy nie były w udanej, dojrzałej relacji.
Dla dobra Waszego oraz tego przyjaciela, musisz powiedzieć przyjacielowi bezpośrenio, może być w wiadomości tekstowej, że z Waszej miłości nic nie będzie. Niech zacznie nowe życie.
Nie unikaj przyjaciela, a partnerowi wytłumacz co i jak. Ja rok temu się dowiedziałam, że podobaliśmy się sobie z przyjacielem w tym samym momencie. Stwierdziliśmy tylko, że zaliczyliśmy wtedy wielką wtopę i przeszliśmy do porządku dziennego, bo obydwoje jesteśmy w szczęśliwych związkach. PS. Nasze połówki o tym wiedzą.
Powiedz facetowi prawdę? Przecież tylko się pomyliłaś.
27 lat.. taka dorosła.. "faceta na stałe " - rok w związku haha. Czyli byś się z nim puściła po prostu, a własnemu "facetowi na stałe " prawie odmowilas bo myślałaś o "przyjacielu ". Typowa kobieta
Nie znam drugiej takiej, więc nie za bardzo typowa.
mozesz albo powiedziec prawde
albo ze to jakas nie wiem postac literacka czy z filmu i sie zauroczylas ( tu radze przygotowac sobie backup jakby spytal z jakiego), w koncu kazdy ma jakies fantazje
Nie no, bazienka. Teraz to mam wrazenie, ze jej nie lubisz i chcesz pograzyc juz totalnie.
ludzie robia takie rzeczy, fantazjuja o fikcyjnych postaciach, kobiety sa podatne na zakochanie sie w bohaterze literackim, jakkolwiek kuriozalnie by to nie brzmialo, kojarze nawet tego typu wyznanie
albo nie wiem gwiadach porno, aktorach czy co kto woli ;)
Miec takie fantazje a mowic o nich partnerowi to dwie rozne sprawy. Po nazwaniu go obcym imieniem wrecz toksyczne. Ja, dla przykladu, kolokwialnie rzecz ujmujac, wkurwilbym sie na maksa. (Cholerny Gosling).
Myślę, że zdanie o tym jak siebie unikają nawzajem po tym zajściu, zajebiście obrazuje to jak za późno już jest na wszelkie debilne farmazony :)
ale lipa...gościnna jesteś, nie ma co...
jaka goscinna jak nic nie zrobila?