#itmdG

Mam 27 lat, jestem kobietą i mam stałego partnera, z którym jestem rok. Mam też męskiego przyjaciela z gimnazjum, z którym raz na jakiś czas się spotykam i z którym łączą nas jedynie wspomnienia ze szkoły. Tak też było ostatnio. Około miesiąc temu okazało się, że w szkolnych latach był we mnie zakochany, ale bał się o tym powiedzieć. Co zabawne, ja wtedy czułam to samo, natomiast teraz to jedynie przyjaźń i może trochę współczucie, nic więcej, bo teraz jestem zakochana w swoim obecnym narzeczonym i wiążę z nim przyszłość.
Wydawało mi się, że sobie wszystko wyjaśniliśmy z tym przyjacielem i wierzyłam, że będzie normalnie. Przez chwilę było.

Dzień po ostatnim spotkaniu, na którym jak zwykle spacerowaliśmy obok i rozmawialiśmy (bez żadnych podtekstów i jakiegokolwiek dotykania), właściwie od rana o nim myślałam. Po prostu myślałam. Wieczorem mój narzeczony miał ochotę na figle w łóżku, a ja nie do końca byłam przekonana, ale żeby nie sprawiać mu przykrości, to postanowiłam spróbować się podniecić. Na koniec, blisko finału westchnęłam mu do ucha imię przyjaciela...

Jest mi strasznie głupio... Mam ochotę zapaść się pod ziemię. Narzeczony mnie unika, a ja też nie bardzo chcę mu się pokazywać na oczy. Unikam też przyjaciela i ignoruję wiadomości od niego. Nie wiem, co robić.
Oretyrety Odpowiedz

Powiedzieć narzeczonemu jak było i że już Ci lepiej. Z przyjacielem raczej rozluźnić kontakt, napisz do niego, przeproś, wyjaśnij, że masz mętlik w głowie.

tramwajowe

Prawda. Prawdę mówić i nie odwlekać rozmowy.

Corazwiecejpustki

Rady dobre, nie przecze. Dla zwiekszenia sily perswazji slow zalecalbym rowniez jakis maly program ekstra. Takie robiace wrazenie przeprosiny. Co dokladnie, wiesz lepiej ode mnie. No w kazdym razie wiedziec powinnas.

bazienka

nie pisalabym przyjacielowi, z emam metlik w glowie, bo jeszcze sie tego uczepi i zacznie pisac i szukac okazji do zejscia sie
juz lepiej napisac to, co autorka w wyznaniu, ze kiedys byla zakochana ale jej przeszlo i lepiej jakby rozluznili znajomosc dopoki jemu tez nie przejdzie, by sie nie nakrecal

Doge2 Odpowiedz

Zdradliwa sucz...

bezdomna

Ty tak na serio? Bo powiedziała złe imię? xD

ostatniamisja

W myślach już dokonała emocjonalnej zdrady.

Melancholija

Ale przecież ona nie fantazjowała o tamtym typie tylko myślała o nim przez tamtą sytuację i jej wszedł do głowy.

Whereru

Serio ten komentarz ma tyle plusów xD

MrsMarvel

Kurcze, być zdradliwą suką, bo powiedziało się do ukochanego imieniem przyjaciela. Ile razy ja popełniłam taki błąd i to tylko dlatego, że facet z najlepszym kumplem mają identyczne charaktery i sposoby droczenia się ze mną.

bezdomna

Mój brat kiedyś z przyzwyczajenia powiedział do mnie "kochanie" bo tak mówi do swojej żony i pewnie akurat o niej myślał albo po prostu się pomylił.
No ale teraz zaczęłam wątpić, może mój brat myśli o mnie w miłosnym kontekście i o mnie fantazjuje?

335579

@ostatniamisja - a jakby nawet pofantazjowała o przyjacielu to taki problem? To tylko fantazje, nie czyny, każdemu się zdarzają, to jeszcze nie powód żeby nazywać suką...

Doge2

Zdrada emocjonalna jest o wiele gorsza od zdrady fizycznej. A skoro musiała się zmuszać do seksu z własnym narzeczonym, to tej najgorszej zdrady już dokonała.

bezdomna

Ale wiesz, że jesteśmy ludźmi, nie robotami i nie zawsze musimy mieć ochotę na seks?

335579

Ej, bo ja nie jestem jakoś długo na anonimowych... Doge2 to troll?

Zobacz więcej odpowiedzi (10)
blaguglad Odpowiedz

Seks "aby nie sprawić przykrości", na siłę jest tu chyba najsmutniejszą rzeczą. Kto normalny zmusza się do stosunku? Nic dziwnego, że później wychodzą takie kwiatki. Zacznij teraz od rozmowy i wyjaśnienia sytuacji, unikanie problemu jak dziecko nie sprawi, że on zniknie.

AlaAla21

Rozpowszechnianie takich poglądów jest szkodliwe. Większość ludzi podnieca się, czy zdobywa ochotę na seks podczas przytulnek itd

bazienka

otoz niekoniecznie
w Charakterach kiedys bylo ponad 150 powodow, z ktorych ludzie uprawiaja seks
prawie kazdy z nas ma na koncie minimum jeden taki przypadek

Apollo114 Odpowiedz

Uważaj na anonimowe, bo komentarze są pełne wypowiedzi idiotów.

Powiedz narzeczonemu o wszystkim co się stało. Człowiek to istota seksualna, i naturalnym jest fantazjowanie na temat innych osób. Osoby, które mówią, że fantazjowanie jest zdradą, prawdopodobnie nigdy nie były w udanej, dojrzałej relacji.

Dla dobra Waszego oraz tego przyjaciela, musisz powiedzieć przyjacielowi bezpośrenio, może być w wiadomości tekstowej, że z Waszej miłości nic nie będzie. Niech zacznie nowe życie.

NibyWinna Odpowiedz

Nie unikaj przyjaciela, a partnerowi wytłumacz co i jak. Ja rok temu się dowiedziałam, że podobaliśmy się sobie z przyjacielem w tym samym momencie. Stwierdziliśmy tylko, że zaliczyliśmy wtedy wielką wtopę i przeszliśmy do porządku dziennego, bo obydwoje jesteśmy w szczęśliwych związkach. PS. Nasze połówki o tym wiedzą.

Mmpp00 Odpowiedz

Powiedz facetowi prawdę? Przecież tylko się pomyliłaś.

Miguel1234 Odpowiedz

27 lat.. taka dorosła.. "faceta na stałe " - rok w związku haha. Czyli byś się z nim puściła po prostu, a własnemu "facetowi na stałe " prawie odmowilas bo myślałaś o "przyjacielu ". Typowa kobieta

Mmpp00

Nie znam drugiej takiej, więc nie za bardzo typowa.

bazienka Odpowiedz

mozesz albo powiedziec prawde
albo ze to jakas nie wiem postac literacka czy z filmu i sie zauroczylas ( tu radze przygotowac sobie backup jakby spytal z jakiego), w koncu kazdy ma jakies fantazje

Corazwiecejpustki

Nie no, bazienka. Teraz to mam wrazenie, ze jej nie lubisz i chcesz pograzyc juz totalnie.

bazienka

ludzie robia takie rzeczy, fantazjuja o fikcyjnych postaciach, kobiety sa podatne na zakochanie sie w bohaterze literackim, jakkolwiek kuriozalnie by to nie brzmialo, kojarze nawet tego typu wyznanie
albo nie wiem gwiadach porno, aktorach czy co kto woli ;)

Corazwiecejpustki

Miec takie fantazje a mowic o nich partnerowi to dwie rozne sprawy. Po nazwaniu go obcym imieniem wrecz toksyczne. Ja, dla przykladu, kolokwialnie rzecz ujmujac, wkurwilbym sie na maksa. (Cholerny Gosling).

Ostrzenozeinozyczki

Myślę, że zdanie o tym jak siebie unikają nawzajem po tym zajściu, zajebiście obrazuje to jak za późno już jest na wszelkie debilne farmazony :)

badar2 Odpowiedz

ale lipa...gościnna jesteś, nie ma co...

bazienka

jaka goscinna jak nic nie zrobila?

Dodaj anonimowe wyznanie