Zaprosiłem dziewczynę na randkę. Kiedy ją odprowadzałem zaproponowała, żebym wszedł do niej na kawę i małe co nieco. Tylko na to czekałem, więc zgodziłem się natychmiast.
Okazało się, że rzeczywiście chodziło jej o kawę i ciasto. Nie tego się spodziewałem.
Dodaj anonimowe wyznanie
przypomniało mi się wyzwanie kolesia, który poszedł z jakąś dziewczyną do łóżka
dosłownie, położył się z nią i zasnął xD
Ma ktoś może jakiś link? :p
Faceci 😂
Trzeba im jednak wybaczyć, że często myślą tym "drugim" mózgiem xDD
O nie, jak ona mogła?! Zaprosiła Cię na kawę i ciasto i faktycznie to miała na myśli? Co za historia...
Do czego ten świat zmierza... za dużo amerykańskich filmów.
Tylko jedno w głowie xd
... mam, koksu pięć gram...
Wiesz, ale to nie działa jak w pornolach, że ona zaprasza ns kawę, klęka przed tobą półgoła i bierze się do roboty.
Ona zrobiła pierwszy krok, zaprosiła do siebie. Kolejny ruch należał do ciebie.
A że nic nie zrobiłeś, skończyło się tylko na kawie i ciastku.
Teraz laska pisze wyznanie "co za niedojda mi się trafiła..."
Przez takie niemoty jak ty autorze w końcu wyginie ludzkość...
Trochę jak wtedy, gdy w Przyjaciołach poznali się Monica i Joey. Ona zaprosiła go na lemoniadę, a on również ją opacznie zrozumiał. 😂
Ojej, poszedłeś na pierwszą randkę, a dziewczyna na koniec poczęstowała Cię kawą i ciastkiem, zamiast iść do łóżka. No to się nie godzi. Frajerze
He he, dobre.
Hmmm ja bym się nie spodziewal herbatki i kanapek z pasztetem... :D kawka i ciastko to dobry początek znajomości i przyszłego co nieco xD