Mam duży problem z panowaniem nad stresem. Ostatnio byłem na rozmowie o pracę i mnie dopadło. Najpierw zapomniałem jak się nazywam, potem na pytanie "Jaki ma pan stosunek do punktualności? powiedziałem, że to bardzo ważne, aby mówić poprawną polszczyzną i przepuszczać starsze panie w drzwiach do przychodni, a na koniec kiedy kazano mi powiedzieć, kim chcę zostać za pięć lat, powiedziałem, że... kierowcą wyścigówki.
Pracy nie dostałem.
Dodaj anonimowe wyznanie
Pracy nie dostałeś, ale zawsze możesz zostać kierowcą wyścigówki za 5 lat 😀
Kierowa wyścigówki - fajne marzenie :)
Polecam przygotować się wcześniej na pytania na rozmowę kwalifikacyjną. Też sie strasznie stresuje jak na czymś mi zależy, więc zawsze przed taka sytuacja wypisuje sobie pytania , które mógłby zadać pracodawca i na nie odpowiadam . To pomaga :) , a co do wyznania to płacze że śmiechu kiedy sobie to wyobrażam :D
Jesteś kreatywny - ja bym Cię przyjęła. :)
Niestety nie na wszystkich stanowiskach kreatywność to zaleta.
Moja siostra, podczas rozmowy kwalifikacyjnej, na pytanie"kim chcesz byc za 5 lat" odpowiedziala: "żoną". Była swieżo zaręczona i w miłosnym otepieniu :)
Był tu nawet taki, co nie tyle kierowcą, co samochodem rajdowym chciał zostać! :D
Na wyścigu wyścigowym, wyścigowa wyścigówka, wyścignęła wyścigową wyścigówkę numer sześć ;p
Trochę Twoje szczęście, bo pytania rodem z HR wersji Januszex 🤦
Pracuj nad tym stresowaniem się. Kiedyś może trafi Ci się praca marzeń i nie chciał byś wszystkiego sp..ć, bo Ci mowę odebrało ze stresu.
Jakoś trudno mi uwierzyć że człowiek może zapomnieć swojego nazwiska
Ech, można. Raz w stresie podpisałam sie nazwiskiem panieńskim mamy, raz zapomniałam na kilka sekund kiedy sie urodziłam...