Wracałem ze szkoły tramwajem. Przy kasowniku stała sobie starsza pani, nie trzymając się, bo po co. Tramwaj gwałtownie przyspieszył, a starsza pani straciła równowagę. Widząc to, tak ni stąd, ni zowąd na cały tramwaj powiedziałem „O, babcia leci”...
Mina innych pasażerów bezcenna.
Dodaj anonimowe wyznanie
Ja bym pewnie wybuchła śmiechem, gdybym to usłyszała XD
No i poleciałłłaaaa