#io9g7
Poznałem dziewczynę 4 lata temu, nasza relacja była „on/off”. Często nie mieliśmy kontaktu po zerwaniu, a końcowo i tak do siebie wracaliśmy. Przełom tego nastał w grudniu. Nie gadamy od tej pory. Minęło osiem miesięcy. Na początku mnie zaczepiała przez social media, ale niedawno usunęła wszystkie konta. Wiem, że jej nieobecność to dla mnie lepsze rozwiązanie, przy niej dostaję stanów depresyjnych. Z drugiej strony, nie umiem bez niej żyć. Od ośmiu miesięcy pracuję na potęgę, byle nie mieć czasu o niej myśleć, aby nie sprawdzać kont jej przyjaciół, żeby choć trochę się coś o niej dowiedzieć. Chciałbym to zakończyć, a jednocześnie chcę, żeby wróciła.
Ty rzeczywiście jesteś w okresie odstawienia, Twój mózg pewnie tęskni za dopaminą jaką dawały ci te powroty do siebie. Umiesz bez niej żyć - przetrwałeś już 8 miesięcy, będzie coraz lepiej. Może poszukaj innego źródła dopaminy? Może jakiś sport, wyjazdy, bo te pracowanie na potęgę chyba nie odciąga Cię od myślenia o niej skoro powstał ten post. Może pora pomyśleć o jakiś rozrywkach, które dostarcza nowe emocje?
Ludzie szukaja partnera bo mysla ze ich dopelni:) a mamy cala pelnie w sobie. I nie stawiajcie nikogo na miejscu Boga Bo nikt nie sprosta 1 miejscu, moze to was zirytowac tylko. Uwierzycie ze nie potrzebujemy lekarzy sedzi policji nic? To berzmi absurdalnie ale ja sie o tym przekonalam w bolesny sposob. To Bog nas wyciaga z wiezienia, uzdrawia chocby z najgorszych chorob, lekow, nerwic nieczystosci, ratuje,i kazdy zobaczy czy mowilam wam prawde
Przeczytałem pierwsze zdanie i aż się zdumiałem że bolec może zmądrzał, ale reszta rozwiała resztkę złudzeń niczym wiatr rozwiewa zapach psiej kupy.
W przypadku wyzwoloneego nie można wymagać zbyt wiele. On faktycznie leci na halunach, skoro ostatnio ubzdurał sobie, że on jest mną. #dOGcw