#inRTH

Zbieram "zgubione" smoczki dziecięce. Po nic, po prostu leżący na ulicy/chodniku smoczek wydaje mi się być najbardziej osamotnionym przedmiotem na świecie. Zagubionym, rozłączonym z "właścicielem". Już do niczego nikomu się nie przyda. Najczęściej znajduję smoczki w okresie jesienno-zimowym, pewnie dlatego, że wcześnie robi się ciemno. Staram się zabierać je ukradkiem, żeby nikt nie zauważył. Po zabraniu szoruję, pozostawiam do wyschnięcia i odkładam do szuflady. Pewnie jest ich już z 30, nie liczę, dokładam. Raz, wiele lat temu, powiedziałam o tym ówczesnej "przyjaciółce" - komentarzom o podświadomym parciu ku macierzyństwie i konieczności zajścia w ciążę nie było końca. Nie lubię dzieci, drażnią mnie, sama myśl o dziecku napawa mnie odrazą. Nie chcę ich mieć, mój partner też tego nie chce. Po prostu zbieram te nieszczęsne smoczki i pewnie kiedyś je wyrzucę.
ZimnaFrytka Odpowiedz

Gdzie ty chodzisz, że znajdujesz ciągle zagubione smoczki?

KlaraBarbara

Park przy blokowisku to świetne miejsce na znajdowanie smoczków

Ot po mieście. W drodze do/z pracy, w drodze na pocztę, na spacerach. Nie znajduję ich "ciągle". Raz jest, raz nie ma.

peztka Odpowiedz

Może ktoś specjalnie rozrzuca te smoczki, żebyś je potem zbierała w ramach eksperymentu NASA?

Był czas, kiedy robiłam sobie z tego challenge:) znajdę? nie znajdę? będzie? nie będzie? Teraz już mi przeszło, po prostu zbieram.

Whiteknight

To wyścig kosmiczny?

littleshiro Odpowiedz

Też kiedyś je zbierałam! Miałam już ponad 20. Tyle, że ja wówczas miałam manię zbierania praktycznie wszystkiego: kapsli od Tymbarka, zagubionych karteczek (najciekawsza z nich była z tekstem: "DZIEWCZYNO PSYCHIATRIA ZABIJA"), rękawiczek, wizytówek itd. Teraz już tego nie robię, ale zawsze zwracam uwagę, gdy leży gdzieś smoczek :)

chybamniezdradza Odpowiedz

W Tel Awiwie jest taki park, w którym zgubione smoczki są przywiązane wstążkami do gałęzi drzewa. Wygląda to niesamowicie :)

AaaanonimowaaaA Odpowiedz

Gorzej jak na drugi dzień szukają tego smoczka, a dla dziecka zgubienie takiej rzeczy to straszna tragedia.

Niezywa

Ja pewno ktoś będzie szukał brudnego smoczka, szczególnie że można go kupić za grosze.

Niezywa Odpowiedz

Jakiś czas temu wyrzuciłam smoczek mojej siostrze przez okno, bo już jest wystarczająco duża. Pozbierałaś?

PinkRoom

Etanolan Tak się składa że jak dziecko jest już duże i samo nie zrezygnowało ze smoczka, to powinno się go zabrać (np udawać że się zgubił), bo może to źle wpływać na jego zgryz.

PinkRoom

Nie powiedziałam że należy wyrzucić go przez okno, tylko zabrać. A co do wychowywania to moja siostra jest młodsza o ponad 12 lat, tata pracuje za granicą, więc jako dorosła osoba pomagam mamie w wychowaniu siostry. Także kim jest? Siostrą po prostu i ma prawo ją wychowywać jeśli istnieje taka potrzeba.

PinkRoom

Często mama wyjeżdżając z pracy służbowo zostawia siostrę ze mną i mówi "przez najbliższe 2 dni to jest twoja mama i masz jej słuchać jak mnie, dobrze?". Skąd wiesz że Niezywa nie ma podobnej sytuacji?

Niezywa

Etanolansodu ty jesteś upierdliwa i wszędzie swoje gówniane 3 grosze musisz dodać będąc przy tym agresywna. Dla tych co się pruja ze wyrzuciłam przez okno, zrobiłam to dla jej dobra. Moja mama mi nie zabrała smoczka jak byłam wystarczająco duża i mam dziś problemy ze zgryzem. A smoczek potem wzięłam i wyrzuciłam do śmieci. Po prostu siostra uwierzyła, że smoczek spadając z okna się połamał i pojechał do szpitala, tym sposobem nie płacze po nim. Jeszcze chcesz coś dodać?

Dodaj anonimowe wyznanie