#iinH8
Podczas rozmowy w samochodzie zauważyłem, że przez ten cały czas patrzą się na mnie dwie dziewczyny siedzące na murku z 20 m od samochodu. Znajomi już poszli, to postanowiłem przed odjazdem jeszcze sobie zapalić i w tym momencie podbiły do mnie te dziewczyny. Jedna to typowa solaris z blok ekipy, a druga wyglądała na normalną dziewczynę. Jedna zapytała mnie o fajkę, oczywiście poczęstowałem ją i zaczęła się gadka, skąd mam taki samochód, gdzie pracuję itp.
Pogadaliśmy ponad pół godziny i do "solaris" zadzwonił telefon, powiedziała, że musi coś załatwić i że wróci za 30 minut. Zapytała czy poczekam razem z jej koleżanką. Zgodziłem się bo i tak nigdzie mi się nie śpieszyło. Jej koleżanka była trochę nieśmiała, ale mimo wszystko również spoko się z nią gadało. Po prawie godzinie zadzwoniła do niej "solaris" i powiedziała, że niestety nie przyjdzie bo coś tam coś tam... Zaproponowałem Ani (imię zmienione) małą przejażdżkę po okolicy, jeździliśmy sobie i całkiem sympatycznie się rozmawiało. Wyjechaliśmy z miasta i udaliśmy się nad jezioro. Gadka szmatka, jezioro, zachód słońca, siedzimy na tylnej kanapie no i stało się... Na urodziny dostałem nowy portfel, ale przez moje zapominalstwo zapomniałem przełożyć do niego gumek, ale to nieistotne, poszło bez... Po wszystkim wróciliśmy do miasta, odwiozłem ją pod sklep, przed którym się poznaliśmy, podałem jej swój numer telefonu i wróciłem do siebie do domu. Czekałem na jej telefon dzień, dwa, trzy, no i pomyślałem, że po prostu potraktowała mnie jak jednorazowe tournée. I tyle. Po dwóch tygodniach się przeprowadziłem do nowego miasta, a żadnej wiadomości nadal od niej nie dostałem.
4 lata później...
Mieszkałem i pracowałem w UK, na dwa tygodnie przyjechałem do Polski, żeby odwiedzić rodzinę. Po kilku dniach pobytu u rodziców, pojechałem do miasta gdzie mieszkałem na początku, żeby odwiedzić babcię i dziadka, pojechałem do nich na noc. Przy rozpakowywaniu rzeczy zauważyłem, że nie wziąłem ze sobą żadnych środków do higieny osobistej (żelu pod prysznic, szamponu, szczoteczki do zębów, pasty...), więc udałem się do najbliższego sklepu osiedlowego. Skleroza nie boli, ale trzeba się nachodzić. Zrobiłem zakupy, zapłaciłem, wychodzę i po wyjściu ze sklepu dosłownie mnie zamurowało. Zobaczyłem Anię z małym chłopcem. W tym momencie jeszcze nie ogarnąłem wszystkiego. Pogadaliśmy i wyszło, że przez przypadek podałem 8 cyfrowy nr tel albo ona źle zapisała... Łzy w oczach podczas rozmowy, TAK mam syna.
Żebym nie zapomniał spakować żelu pod prysznic itp. to bym pewnie nadal żył w nieświadomości.
Co dalej?
Ty lepiej pukaj tylko gejosów, to nie podzielisz losu autora. Dla biseksów chyba nie ma różnicy, dziura to dziura.
Nie masz co napisać więc hejtujesz biseksów tak? Spoko, też cię będę dręczyć do końca życia że sam się poczujesz się jak gej w polsce
Lulek, a gdzie tu hejt? W moim komentarzu zawarłem radę oraz mój sposób parzenia na tę kwestię, nikogo nie zwyzywałem. Ze nazwałem go biseksem? Popatrz na jego nick, nic nowego nie wymyśliłem. Ze nazwałem homosia gejosem? Ja za nazwanie mnie heterosem byłbym co najmniej obojętny, z lekki akcentem zadowolenia. Co Cię tak tutaj razi? Że nazwałem otwory ciała dziurami? Chyba lepiej brzmi niż na przykład "dupa"?
Drago, po co zwracasz uwagę nawet na same nicki i zaczynasz się rozwlekać nad tym, co mówią? Nie popieram LGBT, i chociaż mogę to wyrazić w dyskusji, nie wyskakuję ni stąd ni zowąd z danym tematem jak Szpieg z Krainy Deszczowców zza krzaka. Twój komentarz nijak się ma ani do wyznania ani do pytania biseksualnego
Może to nie jest hejt w stylu ,,nie możesz być lgbt bo nie" ale wyobraź sobie że czyta to jakiś biseks no to ja bym się nie poczuł fajnie na jego miejscu i byłby to dla mnie hejt. A jakbym był bisekseksualny i wybierał miłość nie patrzyłbym na dziurę tylko na charakter i wygląd. Jakbyś był lgbt to byś zrozumiał.
O facetach heterosach mówi się, że niektórzy z nich wsadzą w każdą dziurę (naturalnie kobiecą). To nie budzi kontrowersji. A o biseptolach nie mozna tak powiedzieć, z poprawką że każda dziura niezależnie od płci? Że walczą o równość, ale domagają się przywilejów? Że nie można powiedzieć jak o facecie, czyli nie są facetami? Sami się potykacie o waszą poprawność, a ja mam z tego dobry ubaw. A Ty masz zagwozdkę, żeby to wytłumaczyć.
Kojarzy mi się z marynarskim toastem. Zdrowie naszych dzieci, gdziekolwiek by one były.
Jeżeli odwozileś najomych pod sklep to te dwie dziewczyny musiały to widzieć. Pewnie znały te osoby. Jak okazało się, że Ania jest w ciąży to mogła iść do Twoich znajomych i poprosić o numer do Ciebie.
Gdyby to było takie proste, to by nie było historii.
Skad zalozenie, ze znaly jego znajomych? Kazdy musi sie znac?
To teraz się z nią ożeń.
Gratulacje :):)
Niektóre komentarze tutaj to czysta zaściankowość i brak zrozumienia innych punktów widzenia. Regularnie zdarza nam się z partnerką sypiać w trójkątach i to zarówno z mężczyznami jaki z kobietami. Po prostu nie traktujemy seksu jako przynależnego do związku dwóch osób, ani nie łączymy go z miłością. Kochamy się obydwoje bardzo i szanujemy niezwykle, a seks nie ma tutaj nic wspólnego. Oczywiście nie uważam że każdy ma myśleć i odczuwać w ten sam sposób, ale nikt nie ma prawa używać inwektyw do drugiej osoby ponieważ nie pasuje mu jego sposób zachowania czy fantazje erotyczna, czy to spełnione czy to do spełnienia
Ty opowiadasz o swoim życiu intymnym i to jest OK. Ja piszę jak to wygląda z mojego punktu widzenia i to bez wulgaryzmów, dając pole dla polemiki, jakiejś korekty mojego poglądu, i od razu wielkie halo. A jak zapraszacie faceta do trójkąta, to też się pukacie nawzajem czy Twoja urabia oba bicze?
Dragomir halo jest z tego powodu, że on pisze o SWOIM życiu osobistym a Ty czepiasz się cudzego. Różnica ogromna.
Nikogo to nie interesuje i nikt nie pytał. A jeśli ja pytam, to też niekoniecznie jest przymus odpowiedzi.
ale to ty dzwonisz ;)
To, że każdy może inaczej podchodzić do tematu, nie znaczy że wszystkie opinie nagle stają się słuszne i równie wartościowe.
No tak, wartościowe jest tylko to, co jest poprawne politycznie. I kolejny cuckoldowiec czy inny swingers broniony :)
Dragomir gdyby wszyscy wypowiadali się tylko, gdy "ktoś pyta" to nie wypowiadałby się w ogóle nikt. A Ty możesz mieć konserwatywną opinię w temacie seksualności, tyle, że swojej. Za Tobą nikt nie chodzi i nie rzuca w Ciebie pogardą, bo Cię cuckold nie kręci. Tylko tyle.
A dlaczego niby nie wolno komentować czyjegoś życia seksualnego? Jest jakiś zakaz?
Wrath zakazu nie ma. Zakazu zostawiania syfu w toalecie też nie ma, ale kulturalni ludzie zwyczajnie tego nie robią.
Komentarze są od komentowania, więc nie widzę tu nic niekulturalnego.
Coś w tej historii nie trzyma się kupy.tak łatwo było nam opowiedzieć historię a swoim znajomym nic nie wpomiales że ja np poznałeś .co u niej .
Xdddddddddddddkolkodfgc