#icoM8
Ale zacznijmy od początku. Jako świeżo upieczona dorosła, która zakończyła liceum, nadszedł czas, aby pójść na studia. Jako, że w domu się nie przelewało, toteż musiałam czym prędzej znaleźć pracę. Większość ofert mi nie odpowiadało, jednak jedna atrakcyjna przykuła moją uwagę. Dlatego uznałam, że warto spróbować. Chodziło o stanowisko w dość prestiżowym butiku. Jako, że miałam dwie lewe ręce do pracy, zero doświadczenia to potencjalny pracodawca niezbyt był ku decyzji przyjęcia mnie, jednak powiedział, że zawsze można to załatwić inaczej. Uznałam, że naprawdę mi zależy, a facet nie był jakiś brzydki, więc umówiliśmy się na kolację. Oczywiście można się spodziewać co się wydarzyło dalej. Tak też pracowałam na zmianę ze studiami, okazjonalnie spotykając się z moim szefem. Z czasem narodziło się z jego strony większe uczucie i po niespełna kilku miesiącach mi się oświadczył. Facet starszy ode mnie o 20 lat, jednak majętny, dlatego uznałam, że może będzie warto.
Przez znudzenie kierunkiem studiów postanowiłam je rzucić, a mój już niedługo przyszły mąż postanowił założyć oddzielny biznes, przez co nie miał czasu na butik. Zaproponował mi wtedy, abym to ja została tam i zajęła się tym biznesem. Nie przeszkadzało mi to, wizja zarządzania była bardzo kusząca. Niezbyt to jednak pocieszyło inne pracownice, które nie miały problemu wypominać mi to, że pracują tam od dawna. Jednak szybko podjęłam się swojego zadania i szło mi bardzo dobrze.
Było to 3 lata temu, teraz jestem zamężną bizneswoman, a butik dalej prosperuje bardzo dobrze. Lubię mojego męża, jednak nie wydaje mi się, żebym mogła to nazwać miłością, ale wygodne życie bardzo mi pasuje. Wiem, że pewnie będzie tu wiele niepochlebnych opinii, ale głupia bym była, gdybym porzuciła taką szansę.
Nic dziwnego że w końcu inne pracownice krzywo na ciebie patrzą skoro faktycznie pracują a ty awansowałaś w zamian za seks. I wcale bym się nie zdzwiwł gdyby twój mąż znalazł sobie inną głupią która pójdzie do łóżka w zamian za pracę
Nie jesteś głupia, jesteś bardzo inteligentną prostytutką. Jeśli nie masz problemu, by patrzeć na własne odbicie w lustrze, bo się sprzedałas, to spoko.
A co jest złego w „sprzedaniu się”? Ktoś woli mieć prawdziwą miłość i nie dostawać za to pieniędzy, a ktoś woli pieniądze i brak uczucia. Czemu tylko twoja postawa życiowa ma być według ciebie tą jedyną godną szacunku?
No chyba nie sugerujesz, że ktoś pazerny na kasę, który zrobi wszystko byle by tylko mieć więcej wykazuje się lepszym podejściem niż ktoś, kto woli żyć skromniej, ale spełniony wiedząc i tak, że pieniądze i wszystko co jest na tym świecie przeminie? Jeśli masz takich znajomych to wiedz, że nie liczysz się dla nich Ty tylko to, co mogą dzięki Tobie zyskać. Jeśli zaczniesz źle rokować, kopną Cię w d..ę. Pasuje taki krąg znajomych? No to chyba trafili na swego.
Ale piszesz jakoś dziwnie jakby polski nie był twoim pierwszym językiem albo skończyłaś nauki na bardzo wczesnym etapie.
Sprytna z ciebie "pani do towarzystwa". Ale skoro tobie to odpowiada i mężowi również to spoko
Metody wątpliwe i na miejscu pracownic bym się zwolniła, bo akurat w ich zawodzie o pracę nietrudno, a już wiedzą, że w tym butiku panuje nepotyzm. Ale skoro butik dobrze sobie radzi, to aż taka głupia chyba nie jesteś i nie masz dwóch lewych rąk do pracy. Tylko wszystko dobrze sobie pozałatwiaj, bo może się okazać, że mąż będzie chciał Cię kiedyś wymienić na lepszy model, skoro lubi młode i ładne.
No tak facet jak ma pieniadze to zawsze znajdzie kogoś eh dziwne to życie..
Dlaczego uważasz to za dziwne?
Ale jaką szansę? Dałaś dupy sklepikarzowi, poleciałaś na jego kasę jak ostatnia blachara o jeszcze rzuciłaś studia, żeby jeszcze bardziej się uzależnić od nie twoich pieniędzy. Jak cię kopnie w dupe to zostaniesz z niczym. Czego ci serdecznie życzę.
No to znasz swoją cenę. To się jakoś nazywa, chyba na P.
a typek pewnie sponsoruje inne, mlodsze laski