Jesteśmy z przyjaciółką Kasią nieco zawiedzione. Nasza przyjaciółka Ania za kilka tygodni wychodzi za mąż. Dostałyśmy piękne zaproszenia, dla mnie z mężem i dla Kasi z osobą towarzyszącą. Na początku miałyśmy wizję pięknej uroczystości i wyśmienitej zabawy do rana. Jednak ja straciłam pracę, a wszelkie oszczędności się rozpłynęły, o wakacjach mogliśmy zapomnieć. U Kasi też krucho z pieniędzmi, ale Ania to jednak przyjaciółka sprzed parunastu lat, więc z Kasią pomyślałyśmy, że porozmawiamy o sytuacji z Anią. Ania pochodzi z dość zamożnej rodziny, my z Kasią natomiast nie śpimy na pieniądzach, to znaczy nie żyjemy w ubóstwie, ale z Anią nie mamy co się równać.
Jak pomyślałyśmy, tak zrobiłyśmy. Miałyśmy cichą nadzieję, że powie, że nie zależy jej na pieniądzach, a naszej obecności z racji przyjaźni. Usłyszałyśmy jednak, że jest jej przykro, ale rozumie naszą sytuację i to, że nie pojawimy się na imprezie...
To nie tak, że miałyśmy przyjść z niczym, chciałyśmy wykupić im prezent, który i tak by sobie sami wybrali, tj. lot balonem, lekcja nurkowania, czy też weekend w spa. Dla nas obu wyszłoby to akurat na naszą kieszeń, a wolałyśmy to niż dawać pieniądze w kopercie. Sytuacja wygląda tak, że jednak pójdziemy tylko do kościoła na ślub, a impreza nie dla nas, bo nas nie stać.
Dodaj anonimowe wyznanie
Ale powiedziałaś jej że nie dasz koperty czy tylko zaczęłaś się tłumaczyć że nie masz kasy? Bo jak nie powiedziałaś wprost o co Ci chodzi to na jej miejscu też bym myślała że nie przyjdziesz i się tłumaczysz dlaczego
A co właściwie powiedziałyście koleżance?
Tego nie piszesz.
Lekcja nurkowania albo lot balonem to koszt od 1200 do 4000zł, nie wydaje mi się że taka kasa w kopercie to mało
To że kogoś znałaś kilkanaście lat temu, wcale nie znaczy że musi być przyjaciółką. Prawdziwa przyjaciółka olała by kwestię kasy, liczyła by się tylko wasza obecność.
Jestem pewna, że Ania sama z siebie by tego nie zrobiła. To jej przyszły mąż ją zmanipulował, faceci bardzo często żenią się dla pieniędzy
To w matriarchacie tak by było.
Dragomir, niby jak ma powstać matriarchat, skoro tak łatwo jest manipulować kobietami?
U mnie wystarczyło powiedzieć, że naprawię stary samochód i cyk, żona mi kupiła nowy. No, nie całkiem nowy bo trzyletni.
Nie pisz tego, bo Bolec od razu podłapie że ożeniłeś się z nią dla pieniędzy.
@dragomir w matriarchacie facet manipulujący kobietą byłby powieszony za jaja na rynku. Pieniądze kobiety należą do niej i koniec kropka @upadlygzyms nie rób sobie jaj z poważnego problemu. Facet będący na utrzymaniu żony jest żałosnym dzieciakiem
Dragomir, nie dla pieniędzy tylko dla domu. Choć i tak go szybko przepiliśmy, więc właściwie wychodzi na jedno.
Do tej pory ta stara piosenka "...przepijemy domek babci cały..." nastraja mnie melancholijnie.
Ech były czasy...
Weź ty się już nie pogrążaj. Chwalisz się że przepiłeś dom, co za czasy
Co za czasy? Stare czasy, jeszcze z poprzedniego tysiąclecia.
To dopiero były czasy!
Za to kobieta będąca na utrzymaniu mężczyzny nie jest żałosna, a po prostu dobrze się ustawiła. Wszak o taką równość walczy się dzisiaj, żeby kobiety miały przywileje.
Różnica jest taka, że w dzisiejszych czasach mężczyzna może zostać milionerem praktycznie bez wysiłku, a kobieta musi ciężko tyrać, żeby zarobić minimalną. To jest ta twoja równość?
Chyba zarabiając w rublach może zostać milionerem. Idź być idiotą gdzieś indziej.