#ibUfw
Przekonał się o tym mój (jeszcze wtedy nie) mąż, gdy w żartach z rozpędu próbował klepnąć mnie w wypięty (i napięty) kuper... Skończyło się na pogotowiu, potężnej opuchliźnie i pokrętnych tłumaczeniach rodzinie i znajomym, że w mur przywalił.
Od tamtej pory mam czułą, sekretną ksywkę – „Betonowy Zad” :).
Nie jestem pewien czy twój tyłek jest jakimś rękołamaczem. Raczej twój mąż to jakaś "sierota". Zrobić sobie krzywdę klepiąc kobietę w podkładek? Żałosne.
Orzechów laskowych nie da się w ten sposób łupać , prędzej można sobie uszkodzić kość ogonową. Włoskie niektóre by się dało a autor pewnie nie wiedział że w czasach Krzyżaków jeszcze u nas nie rosły.
@Livarot
"jeszcze u nas nie rosły"
Ojj będę polemizować
(miałam pod opieką kilka drzewek, prowadzonych "od orzecha", stąd moje szczegółowe zainteresowanie tematem).
Akcja powieści "Krzyżacy" Henryka Sienkiewicza toczy się na przełomie XIV i XV wieku, w latach 1399-1410.
Skąd nazwa orzech włoski? Święty Jacek przebywając w Rzymie w 1218 roku przywiózł sadzonki, które zaczęto uprawiać przez braci zakonników. To „oficjalny” moment pojawienia się ich w naszym kraju.
Jagienka nie łupała orzechów siadając na nie.
Ona wsuwała orzech między pośladki i zaciskała je, miażdżąc w ten sposób łupinkę.
Co poniektórzy są zdania, że to tylko oficjalna wersja, a tak naprawdę używała do łupania mięśni Kegla.
Wstyd by ci bylo cos tak glupiego zmyslac