Myślałem, że zaczyna biegać po pokoju i uciekać przed Tobą. A tak serio to widocznie to wszystko trwa tak "długo", że nie opłaca się robić nic innego;)
Gwenon
No, nie tyle męskiego zachowania, ale skoro tak leży, to najprawdopodobniej nie chce uprawiać seksu, mniej lub bardziej świadomie. Być może z powodu jakichś negatywnych przekonań lub problemów psychicznych, być może dlatego, że mężczyzna jej nie kręci, a może dlatego że jest nieumiejętny. Tak czy siak lepiej popracować nad przyczyną problemu, zamiast się fochać i obmawiać dziewczynę w internecie.
XX2411
@wergil, jasne masz rację. Ale spójrz, koleś zamiast porozmawiać z dziewczyną, to żali się na nią w internecie. Nie uważasz, że to żałosne?
SirZoan16
Żałosne to jest ze czepiasz się wyznania na stronie z wyznaniami, a co do czasu stosunku to opowiadasz z własnych doświadczeń?
XX2411
@SirZoan16, nie Twój partner mi opowaidał, że ma taki problem z Tobą;)
Zaskakuje mnie zawsze postawa niektórych kobiet, które nic w łóżku nie robią i albo są już zrezygnowane, albo sfrusteowane, że nie jest fajnie. Z doświadczenia wiem, że nawet minimalna współpraca znacznie wzmacnia doznania i ja sama, kiedy nawet leżę na plecach, to pracuję biodrami i nogami i na końcu jestem szczęśliwa i bez sił ;-)
GotowanaKielbasa
Ile kobiet tyle doznań. Ja cierpię na tyłozgięcie macicy i uwierz, trudno jest się zaangażować w seks, jeżeli wszystkie siły wykorzystujesz do tego, żeby nie myśleć o bólu.
FoxyLadie
A czemu zmuszasz się do seksu, skoro cię boli?
GotowanaKielbasa
Bo chcę mieć szczęśliwy związek, partnera, rodzinę. Żaden mężczyzna nie będzie chciał dzielić życia z kobietą, która odmawia seksu.
FoxyLadie
I tak do końca życia zamierzasz skazać się na cierpienie raz w tygodniu? Jeśli tak, to życzę krótkodystansowca ;-)
Swoją drogą trochę to smutne. Jak mój partner widzi, że coś mnie boli, to nawet jak 'każę' mu kontunuować, bo nie jest tak źle, to wychodzi i kontynuujemy inaczej.
No ale widocznie masz swoje powody, skoro doszłaś do takich wniosków.
GotowanaKielbasa
Wszyscy mówili dokładnie tak jak ty, tylko jakoś nikt nie kwapił się zaproponować rozwiązania problemu, facet chętny do życia bez seksu również się nie znalazł ;)
FoxyLadie
Ale to ciebie tyczy ten problem, ty go znasz najlepiej, to nie wymagaj od innych, żeby rozwiązywali go za ciebie.
W twoim interesie jest zadbanie o siebie. Masz internet, lekarzy, fora itp, masz sporo miejsc, gdzie możesz szukać pomocy. Jakie rozwiązanie może ci zaproponować człowiek, który o twojej chorobie słyszy pierwszy raz w życiu?
Faceci chyba też się znajdą. Ja sama jestem nieco problematyczna w łóżku, naddelikatna. Za głęboko boli, brak litra wiloci boli, często robią mi się pęknięcia naskórka tam i seks jest niemożliwy, dopóki się nie zagoi, przy każdym przeziębieniu infekcja i seks zabroniony i najlepsze - uczulenie na spermę mojego faceta ;-) I jakoś sobie radzimy. W sumie gdyby nie te rzeczy, to nie znaleźlibyśmy wielu sposobów 'uprawiania seksu', które obu nam sprawiają wielką frajdę.
GotowanaKielbasa
Tylozgięcie macicy nie jest uleczalne. Są kobiety, którym to dokucza mniej (tylko w niektórych pozycjach) i takie, którym bardziej. Zasugerowałaś, malo empatycznie zresztą, że mam swoje powody i ze mogę sobie pomóc i że widocznie tak chcę, wiec ci odpowiadam - nie mogę i nie chcę. Mogę cierpieć raz w tygodniu albo cierpieć całe życie- z samotności.
981001
Sory, ale dla mnie to jest idiotyczne. Mój facet też mnie nie tknie, jak wie, że boli, nawet jak nalegam, bo jestem napalona. To kogo ty sobie, do uja, znalazłaś, że woli zaruchać niż się martwić o komfort swojej kobiety?
Ryso
Też nie rozumiem jak zdrowemu mężczyźnie może odpowiadać taki seks gdzie partnerka cierpi.. Już na ręcznym lepiej jechać.
GotowanaKielbasa
Gdzie napisałam że ktokolwiek mnie do czegokolwiek zmuszał? Dwukrotnie straciłam ważnych dla mnie mężczyzn, bo nie dawali sobie rady w kilkuletniej abstynencji, więc udaję, że wszystko jest okej, ale nie jestem w stanie być aktywna w łóżku, to dla mnie za dużo. Jeżeli odczuwacie taki ból tylko raz na jakiś czas, to nigdy nie będziecie w stanie mnie zrozumieć.
Możesz też poczuć się jak drwal, który rżnie kłodę
Myślałem, że zaczyna biegać po pokoju i uciekać przed Tobą. A tak serio to widocznie to wszystko trwa tak "długo", że nie opłaca się robić nic innego;)
No, nie tyle męskiego zachowania, ale skoro tak leży, to najprawdopodobniej nie chce uprawiać seksu, mniej lub bardziej świadomie. Być może z powodu jakichś negatywnych przekonań lub problemów psychicznych, być może dlatego, że mężczyzna jej nie kręci, a może dlatego że jest nieumiejętny. Tak czy siak lepiej popracować nad przyczyną problemu, zamiast się fochać i obmawiać dziewczynę w internecie.
@wergil, jasne masz rację. Ale spójrz, koleś zamiast porozmawiać z dziewczyną, to żali się na nią w internecie. Nie uważasz, że to żałosne?
Żałosne to jest ze czepiasz się wyznania na stronie z wyznaniami, a co do czasu stosunku to opowiadasz z własnych doświadczeń?
@SirZoan16, nie Twój partner mi opowaidał, że ma taki problem z Tobą;)
No cóż, jak taki z ciebie ogier, to co się dziwić.
To trochę z Ciebie nekrofil :P
Moja ulubiona to na Misjonarza...
Ale nie chce mi się jechać do Afryki mamić tubylców i wykorzystywać ich dzieci :(
Pozycja... ale do spania?
Sławna pozycja na trupa :D
A ty jesteś niedźwiedziem i zamiast ją zjeść to penetrujesz
Zaskakuje mnie zawsze postawa niektórych kobiet, które nic w łóżku nie robią i albo są już zrezygnowane, albo sfrusteowane, że nie jest fajnie. Z doświadczenia wiem, że nawet minimalna współpraca znacznie wzmacnia doznania i ja sama, kiedy nawet leżę na plecach, to pracuję biodrami i nogami i na końcu jestem szczęśliwa i bez sił ;-)
Ile kobiet tyle doznań. Ja cierpię na tyłozgięcie macicy i uwierz, trudno jest się zaangażować w seks, jeżeli wszystkie siły wykorzystujesz do tego, żeby nie myśleć o bólu.
A czemu zmuszasz się do seksu, skoro cię boli?
Bo chcę mieć szczęśliwy związek, partnera, rodzinę. Żaden mężczyzna nie będzie chciał dzielić życia z kobietą, która odmawia seksu.
I tak do końca życia zamierzasz skazać się na cierpienie raz w tygodniu? Jeśli tak, to życzę krótkodystansowca ;-)
Swoją drogą trochę to smutne. Jak mój partner widzi, że coś mnie boli, to nawet jak 'każę' mu kontunuować, bo nie jest tak źle, to wychodzi i kontynuujemy inaczej.
No ale widocznie masz swoje powody, skoro doszłaś do takich wniosków.
Wszyscy mówili dokładnie tak jak ty, tylko jakoś nikt nie kwapił się zaproponować rozwiązania problemu, facet chętny do życia bez seksu również się nie znalazł ;)
Ale to ciebie tyczy ten problem, ty go znasz najlepiej, to nie wymagaj od innych, żeby rozwiązywali go za ciebie.
W twoim interesie jest zadbanie o siebie. Masz internet, lekarzy, fora itp, masz sporo miejsc, gdzie możesz szukać pomocy. Jakie rozwiązanie może ci zaproponować człowiek, który o twojej chorobie słyszy pierwszy raz w życiu?
Faceci chyba też się znajdą. Ja sama jestem nieco problematyczna w łóżku, naddelikatna. Za głęboko boli, brak litra wiloci boli, często robią mi się pęknięcia naskórka tam i seks jest niemożliwy, dopóki się nie zagoi, przy każdym przeziębieniu infekcja i seks zabroniony i najlepsze - uczulenie na spermę mojego faceta ;-) I jakoś sobie radzimy. W sumie gdyby nie te rzeczy, to nie znaleźlibyśmy wielu sposobów 'uprawiania seksu', które obu nam sprawiają wielką frajdę.
Tylozgięcie macicy nie jest uleczalne. Są kobiety, którym to dokucza mniej (tylko w niektórych pozycjach) i takie, którym bardziej. Zasugerowałaś, malo empatycznie zresztą, że mam swoje powody i ze mogę sobie pomóc i że widocznie tak chcę, wiec ci odpowiadam - nie mogę i nie chcę. Mogę cierpieć raz w tygodniu albo cierpieć całe życie- z samotności.
Sory, ale dla mnie to jest idiotyczne. Mój facet też mnie nie tknie, jak wie, że boli, nawet jak nalegam, bo jestem napalona. To kogo ty sobie, do uja, znalazłaś, że woli zaruchać niż się martwić o komfort swojej kobiety?
Też nie rozumiem jak zdrowemu mężczyźnie może odpowiadać taki seks gdzie partnerka cierpi.. Już na ręcznym lepiej jechać.
Gdzie napisałam że ktokolwiek mnie do czegokolwiek zmuszał? Dwukrotnie straciłam ważnych dla mnie mężczyzn, bo nie dawali sobie rady w kilkuletniej abstynencji, więc udaję, że wszystko jest okej, ale nie jestem w stanie być aktywna w łóżku, to dla mnie za dużo. Jeżeli odczuwacie taki ból tylko raz na jakiś czas, to nigdy nie będziecie w stanie mnie zrozumieć.
Jak ten gif "kim jesteśmy? dokąd zmierzamy?" :D