#iWprh

Siostra mojej babci (już świętej pamięci) ma 93 lata. Mimo tak zaawansowanego wieku umysł ma dalej bystry. Zdaje sobie sprawę, że pewnie niedługo umrze, dlatego chętnie dzieli się z rodziną historiami, których wcześniej nie chciała opowiadać. Oto jedna z nich, którą pozwoliła mi zapisać i rozpowszechniać.

Gdy wybuchła II wojna światowa, ciotka (tak ją nazywam) miała zaledwie 11 lat. Mimo tak młodego wieku została przymuszona do pracy na rzecz nowego pana na ziemiach polskich - Niemca, który przejął miejscową fabrykę. Razem z innymi dziewczynami ciężko pracowała przy praniu, prasowaniu i robieniu magla. Na szczęście on rzadko bywał w domu, a jego żona była w miarę dobrą kobietą. Gardziła językiem polskim, ale jako, że ciotka znała niemiecki, to z nią nawet chętnie rozmawiała i można powiedzieć, że nawiązały nić porozumienia.

Ciężka praca nie była jednak obojętna dla jej zdrowia. Nadwyrężyła sobie nadgarstek, na dodatek o coś skaleczyła i zrobiła się paskudna rana, która nie miała jak się zagoić. Lekarz wystawił jej zwolnienie na dwa tygodnie. Gdy przyniosła je Niemcowi, ten wydarł się na nią, co ona sobie wyobraża, żeby przez taką maleńką rankę uciekać od pracy, rzucił ją na maszyny do maglu, chwycił za jakiś kij i chciał ją okładać. W tym momencie weszła jego żona, wydarła się jeszcze głośniej, zabrała mu kija, wzięła ciotkę do domu, skleiła papier od lekarza i powiedziała, żeby się nie martwiła. Dała nawet jakieś dodatkowe jedzenie.

Ciotka faktycznie po dwóch tygodniach wróciła do pracy, Niemiec był na nią strasznie cięty, ale chyba bardziej bał się żony, bo nic poza wyżywaniem się psychicznym jej nie zrobił. A problemy z tym nadgarstkiem ma do dzisiaj.
Novara Odpowiedz

Nie wszyscy Niemcy byli nazistami, nie wszyscy popierali Hitlera, nie wszyscy traktowali przedstawicieli innych narodowości jako podludzi, czy niewolników.

VirderBoddoxx

Dokładnie. Nie wszyscy Niemcy byli nazistami, nie wszyscy naziści byli Niemcami.

Babcia mojej żony trafiła na roboty w do Prus Wschodnich, gdy miała 14 lat. Pracowała u rolnika. Rolnik chciał ją traktować jak podludzia, ale jego żona powiedziała, że skoro pracuje jak wszyscy, to będzie jeść i spać jak wszyscy. Od czasu do czasu mogła nawet pojechać do domu (ok. 70 km od miejsca robót). Nawiasem mówiąc, u tego rolnika miała lepsze jedzenie niż na przepustkach w domu.

Batonn

@Novara ale tam to raczej byli naziści skoro żona gardzila językiem polskim

ohlala

Nie wszyscy. Ale ich bierność przyczyniła się do tego, że jednak naziści rządzili, więc cóż. Niby nie źli, a jednak... Żeby nie było, nie mam nic do Niemców teraz, ale nie ma co wybielać ich przodków. (No i oczywiście byli też Niemcy, którzy aktywnie protestowali.)

rutabo

Hitlera wybrali w demokratycznych wyborach, potem biernie sie przygladali jak zagarnia bładze. Oczywiscie został znienawidzony, ale nie za zbrodnie tylko za to że nie spełnił swoich obietnic.

brunchildalalaa

Taaa, nie wszyscy Niemcy byli źli. Nie wynika to z tego opowiadania. Niemniej która pomogła ciotce autorki sprzeciwiła się jej biciu natomiast korzystała na niewolniczej pracy Polek.

194b

Po co ten komentarz, skoro w tej historii 11-letnie dziecko było darmowym niewolnikiem pary Niemców. Co z tego że kobieta łagodniejsza, jak i tak jesteś jej niewolnikiem.

paddeq

@novara niestety twój komentarz nijak ma się do wyznania :((

Przynajmniej

@Novara Ale jaki to ma związek z wyznaniem?

rutabo Odpowiedz

Niemcy niech zagonia do roboty tych co nałapali z pontonu, jak byłem ostatnio na targach w Kolonii, to o 10 rano ulice wygladały jak w Mogadiszu.

Druga sprawa, ich stosunek do "untermenschen" niewiele się zmienił od czasów wiedeńskiego akwarelisty, tyle ze jest to dobrze upudrowane poprawnościa polityczną. Niemiec bedzie cie szanował jeżeli reprezentujesz podobny status majatkowy co on, inaczej jesteś dla niego nikim, nawet jak cięzko pracujesz.

MeaQurwaCulpa

Mieszkam w Niemczech i nie spotkałam się z tym, żeby ktoś traktował mnie jak śmiecia bo mam inny status majątkowy. Zdążają się chamy ale chamy są wszędzie. Nie ważne czy zarabia się dużo czy mało. Bliżej granicy z Polską, spoko słyszałam - różnie bywa. Ale jestem tutaj już 5 lat i życie jest nieporównywalnie lepsze niż w PL.

Dodaj anonimowe wyznanie